34_2026
Autor odpowiedzi:
ks. dr hab. Wojsław Czupryński
Pytanie: Czy wiara to maja prywatna sprawa?
Odpowiedź:
Każdy z nas ma doświadczenie strachu: Boimy się egzaminu, utraty pracy. Boimy się starości i śmierci. A czasem boimy się... przyznać do wiary. Boimy się, żeby nie usłyszeć: „Ale się z ciebie fanatyk zrobił! Nie przesadzaj tak z tą pobożnością! Nie bądź taki nawiedzony!” Wiemy, że przyjmując Boga za jedynego swojego Pana, wedle ludzkiej miary możemy stracić, a może nawet będziemy narażeni na wyśmianie, jak pisał Herbert: "spotka nas chłosta śmiechu".
Zatem milczymy, dezerterujemy. Może nawet usprawiedliwiamy się właśnie tym stwierdzeniem: „Przecież wiara, to maja prywatna sprawa. Przecież Pan Bóg sobie beze mnie poradzi”. Owszem. A jednak ten sam Bóg mówi wyraźnie „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”. (Mt 10,32-33). Czy w innym miejscu: „Wy jesteście światłem świata. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,14-16).
W obecnym roku, którzy przeżywamy pod hasłem: „Uczniowie-Misjonarze”, mamy sobie obudzić świadomość, że znakiem autentycznej wiary jest pragnienie apostolstwa, ewangelizacji – troska, by innym ukazać drogę do prawdziwego szczęścia. Ktokolwiek naprawdę odkrył Chrystusa: jego serce wypełnia nie tylko prawdziwe szczęście, lecz i wielkie pragnienie podzielenia się nim z innymi. Doświadczył tego św. Augustyn, gdy po swoim nawróceniu pragnął podzielić się swoją radością z innymi. „O, gdyby oni dostrzegli to wewnętrzne światło wieczne! Ponieważ sam je nieco poznałem, dręczyło mnie, że nie miałem sposobu, aby je ukazać innym (...) Nie wiedziałem, w jaki sposób można wspomóc te głuche trupy, do których liczby sam przedtem należałem” (Wyznania IX, 4). Św. Paweł mówił: „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9, 16). Piotr i Jan: „My bowiem nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy”. (Dz.4.20)
Jeśli więc ktoś twierdzi, że wiara to jego prywatna sprawa, dowodzi jednoznacznie, że jej w pełni jeszcze nie odkrył. Ona bowiem nigdy nie mieści się w sercu człowieka, lecz przelewa się na innych.
Szerzej na ten temat:
W. Czupryński, Formacyjne zadanie parafii - artykuł
W. Czupryński, film YouTube

