#9_2025
Autor odpowiedzi:
ks. prof. dr hab. Marian Machinek
Pytanie:
Dlaczego Kościół wtrąca się do polityki?
Odpowiedź:
Wszystko zależy od tego, jak rozumiemy słowa „Kościół” i „polityka”. Kościół to wspólnota wierzących w Chrystusa. Każdy chrześcijanin, jak zresztą każdy ateista, chce mieć prawo nie tylko do posiadania własnych przekonań, ale także do swobodnego wyrażania ich. Nie chce żyć w jakiejś duchowej schizofrenii, ograniczając swoją wiarę jedynie do sfery prywatnej, a w sferze publicznej być zmuszonym do udawania niewierzącego. Chce je także rozwijać i pogłębiać, z pomocą osób, które uznaje za autorytety.
Wyrażenie „wtrącać się” sugeruje jakąś nieuprawnioną ingerencję w nie swoje sprawy. Czy jednak polityka, rozumiana jako troska o wszystkich obywateli i o dobro wspólne, miałaby być przywilejem jedynie tych, którzy nie wierzą w Boga? To oczywiste, że żadna grupa nie powinna narzucać swoich przekonań innym. Dotyczy to jednak nie tylko wierzących, ale także niewierzących. Jak nie wolno nikomu narzucać wiary, tak nie wolno też narzucać ateizmu. Jeżeli jednak jedni albo drudzy pragną przedstawić w debacie publicznej swój pogląd na to, co służy każdemu człowiekowi i całemu społeczeństwu, to dlaczego miałoby to być niedopuszczalnym „wtrącaniem się”? Kto powiedział, że to właśnie ateistyczne pomysły miałyby być bardziej odpowiednie dla wszystkich, niż te formułowane przez osoby wierzące?
Zarzut, że Kościołowi jako wspólnocie wierzących nie wolno angażować się do polityki, bywa formułowany przez tych, którzy chcą tworzyć państwo laickie, a więc ostatecznie – ateistyczne. Jednak takie arbitralne wykluczenie z debaty publicznej ogromnej rzeszy obywateli, których jedyną „winą” jest to, że wierzą w Boga, byłoby autorytarnym pogwałceniem wolności i równości wszystkich obywateli i znakiem skrajnej nietolerancji. Owszem, zgodnie ze współczesną dyscypliną kościelną, duchowni nie powinni być funkcjonariuszami partii politycznych. Nie jest jednak nieuprawnionym wtrącaniem się do polityki, jeżeli duchowni wskazują w swoich wypowiedziach na moralne konsekwencje wiary w Chrystusa.

