20 Października 2026
Aktualności
Przypomnijmy, że na inaugurację sezonu 2026/2027 drużyna prowadzona przez Daniela Plińskiego przegrała w stolicy 1:3 z PGE Projektem Warszawa. Szkoleniowiec nie zdecydował się jednak na zmiany w wyjściowym składzie. Wtorkowy mecz rozpoczęli zatem: Arthur Szwarc, Karol Urbanowicz, Paweł Cieślik, Łukasz Kozub, Moritz Karlitzek, Paweł Halaba i Kuba Hawryluk.
Zespół z Częstochowy przyjechał do Olsztyna podbudowany wygraną 3:2 z Asseco Resovią Rzeszów. Ale to gospodarze od początku narzucili rywalom swój styl gry. Dobrze prezentowali się zwłaszcza w bloku oraz w polu serwisowym. W połowie seta prowadzili już 13:6. I choć później Norwid zbliżył się na trzy oczka (16:13) - między innymi dzięki dobrej grze Jakuba Nowaka i Jakuba Kiedosa - końcówka ponownie należała do akademików, którzy wygrali pewnie 25:18.
Po zmianie stron role się odwróciły. Goście rozpoczęli bowiem drugą partię od prowadzenia 8:3. Z każdą minutą rozkręcał się jednak Arthur Szwarc. Atakujący, który nie najlepiej prezentował się kilka dni wcześniej w Warszawie, wyraźnie złapał odpowiedni rytm i zyskał pewność siebie, co widać było szczególnie w bloku. Solidnie pod siatką prezentował się również Karol Urbanowicz. Energa Indykpol AZS Olsztyn wyrównał przy stanie 19:19, a chwilę później cieszył się ze zwycięstwa 25:23.
To uskrzydliło Olsztynian, niesionych także dopingiem wypełnionej niemal do ostatniego miejsca Hali Urania. W trzecim secie grali jak z nut. Po dwóch kolejnych asach Pawła Halaby szybko odskoczyli na cztery punkty (8:4). Później zwiększyli jeszcze swoją przewagę (15:7), gdy w polu serwisowym pojawił się Moritz Karlitzek. Wygrali ostatecznie 25:18, a w całym spotkaniu 3:0. Statuetkę MVP otrzymał Arthur Szwarc. Kanadyjczyk był najskuteczniejszym zawodnikiem meczu. Zdobył 18 punktów.
- Czułem trochę presji po meczu w Warszawie. To było dla nas ważne spotkanie, a po pierwszym wygranym secie czułem się dobrze. Starałem się pomagać drużynie, a ona mi. Wszystko się udało! Wygraliśmy to spotkanie zespołowością" – podsumował Szwarc. Na coś innego uwagę zwrócił natomiast Kuba Hawryluk. - Wydaje mi się, że poprawiliśmy koncentrację. W Warszawie po dwóch dobrych setach nam uciekła, a tutaj od pierwszej do ostatniej piłki była na tym samym poziomie - mówił na antenie Radia UWM FM libero olsztyńskiej drużyny.
Trener akademików Daniel Pliński chwalił swoich zawodników. - Mam w sobie dużo radości, ale i ulgi, bo było to bardzo ważne spotkanie dla nas. Przed tym meczem mieliśmy zero punktów, a przeciwnik miał dwa. Wiedziałem, że to będzie ciężki mecz i na początku było w nas trochę nerwowości, ale to z biegiem czasu minęło.
Energa Indykpol AZS Olsztyn - NEONET Norwid Częstochowa 3:0 (25:18, 25:23, 25:18)
AZS: Arthur Szwarc (18), Karol Urbanowicz (9), Paweł Cieślik (6), Łukasz Kozub (2), Moritz Karlitzek (10), Paweł Halaba (8) i Kuba Hawryluk (libero) oraz Jakub Ciunajtis, Jakub Majchrzak, Karol Borkowski, Kacper Sienkiewicz, Bartosz Sławiński.
Energa Indykpol AZS Olsztyn kolejne spotkanie rozegra również w Hali Urania. W czwartek 29 października o 17:30 rywalem akademików będzie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Mecz najpewniej obejrzy komplet publiczności.
UWM na sportowo
Foto: Energa Indykpol AZS Olsztyn