07 Listopada 2026
Aktualności
Celem spotkań w tej formule jest stworzenie przestrzeni dialogu i współpracy między środowiskiem akademickim, samorządem, organizacjami pozarządowymi i pracodawcami na rzecz wzmacniania równości, różnorodności i integracji. Wpisują się one w najważniejsze idee aliansu ChallengeEU, do których należą otwartość, równość, różnorodność oraz inkluzywność.
– Myślę, że sojusz Uniwersytetów Europejskich ChallengeEU jest godny naśladowania, jeśli chodzi o kwestie otwartości i różnorodności, ponieważ jesteśmy sojuszem uczelni z dziewięciu różnych krajów, które różnią się od siebie kulturą czy sposobami organizacji pracy. Dostrzegamy różnice w tym, jak współpracuje się ze Szwajcarami czy Portugalczykami, a mimo to nie stanowi to dla nas bariery, tylko staramy się dostrzegać siłę w różnorodności – mówił, otwierając wydarzenie, prof. Paweł Wielgosz, pełnomocnik rektora ds. Uniwersytetu Europejskiego. I dodał, że jednym z celów, jakie zakłada sobie UWM, jest przyjęcie do swojej społeczności studentów z zagranicy.
– Chcemy nie tylko przedstawić im ofertę kształcenia, ale także zaproponować udział w życiu Uniwersytetu – np. działalność w agendach kulturalnych czy kołach naukowych. Chodzi o to, aby nie byli oddzielną, ale zintegrowaną z nami grupą. Wiem także, że naszemu regionowi zależy na zatrzymaniu zagranicznych studentów, ale do tego potrzebujemy wsparcia otoczenia społeczno-gospodarczego. Dlatego, zgodnie z tytułem dzisiejszego spotkania, przejdźmy od wiedzy do działań – zachęcał prof. Paweł Wielgosz.
Radość z uczestnictwa w spotkaniu wyraziła również dr hab. Mariola Grzybowska-Brzezińska, prof. UWM, prorektor ds. polityki kadrowej i finansowej.
– Mam ogromną wdzięczność dla wszystkich, którzy je zorganizowali i którzy w nim uczestniczą. Jesteśmy na uniwersytecie i naszą misją jest gromadzenie wiedzy, ale także wrażliwość, uważność i tolerancja. Ponadto Uniwersytet, który otrzymał nagrodę Lodołamacza, czyli został uznany za instytucję wrażliwą społecznie, jest tym bardziej zobowiązany do kształcenia w tym zakresie. Bądźmy odważni w tym, żeby opowiadać się po stronie słabszych – dodała prof. Mariola Grzybowska-Brzezińska.

Wiedza jak tarcza
Postawa otwartości wobec osób cudzoziemskich, polegająca na podejmowaniu działań integracyjnych, prowadzenia dialogu międzykulturowego, a – jeśli zachodzi taka potrzeba – także niesienia pomocy, zasługuje na uznanie i jest niezwykle ważnym elementem tworzenia inkluzywnych społeczności. Jednak nigdy za wiele także wiedzy teoretycznej, która, zwłaszcza w dobie dezinformacji, jest tarczą przeciwko tym, którzy chcą manipulować i dzielić.
Uczestnicy spotkania wysłuchali prelekcji dr. hab. Krzysztofa Żęgoty, prof. UWM z Instytutu Nauk Politycznych, który mówił o wpływie rosyjskiej propagandy na sytuację osób cudzoziemskich w Polsce. Politolog podkreślał, że dla Rosji, która swoje polityczne interesy postanowiła realizować za pomocą siły i tak zwanych działań poniżej progu wojny, przedstawianie w złym świetle cudzoziemców, jest jednym z głównych narzędzi.
Prof. Żęgota zaznaczył, że grupami szczególnie wykorzystywanymi w przekazach propagandowych, są Ukraińcy (uchodźcy wojenni i migranci ekonomiczni), przybysze z Bliskiego Wschodu i Afryki, osoby przekraczające granicę polsko-białoruską, cudzoziemscy pracownicy i studenci oraz zagraniczni żołnierze NATO.
Politolog podkreślał, że musimy odpowiadać na wszelkie tego typu komunikaty – tak, aby dać wyraźny sygnał, że do polskich obywateli takie przekazy nie trafiają. Jednak, aby tak się działo, każdy musi spełnić swoje zadania: instytucje publiczne powinny monitorować i identyfikować kampanie dezinformacyjne, media dbać o weryfikację źródeł dziennikarskich i rzetelność w przygotowywaniu materiałów, uczelnie prowadzić edukację medialną i podnosić kompetencje cyfrowe, natomiast w obowiązku wszystkich obywateli, niezależnie od wykonywanego zawodu czy pełnionych funkcji, pozostaje zachowywanie czujności i logiczne myślenie.
Nasłuch na drugiego człowieka
Liczną mniejszością na Warmii i Mazurach jest mniejszość ukraińska, która w znacznym stopniu stanowi o zróżnicowaniu kulturowym naszego regionu. Masowe ruchy migracyjne osób tej narodowości spowodowała akcja „Wisła” z 1947 roku, w której komunistyczne władze przesiedliły ponad 140 tys. Ukraińców na tzw. Ziemie Odzyskane. W kolejnych latach na Warmię i Mazury przybywały rodziny przesiedleńców, a także między innymi migranci ekonomiczni, którzy chcieli poprawić swoją sytuację materialną i wybierali Polskę jako kraj sąsiedzki i zbliżony kulturowo. Dziś schronienie w naszym regionie znaleźli także uchodźcy po agresji Rosji na Ukrainę w 2022 roku.
Podczas spotkania nie mogło więc zabraknąć spraw społeczności ukraińskiej, o których mówiła m.in. Jarosława Chrunik. Dziennikarka Radia Olsztyn od ponad 40 lat prowadzi audycje po ukraińsku, dokumentuje życie Ukraińców na Warmii i Mazurach i organizuje wydarzenia kulturalne.
Redaktorka zaprezentowała fragmenty swoich audycji, które stały się pretekstem do opowiedzenia zarówno o największych problemach i potrzebach Ukraińców, ale także o przykładach polsko-ukraińskiej przyjaźni i dialogu międzykulturowego. W dźwiękowych świadectwach z oczywistych względów przeważał temat trwającej wojny, ale jednocześnie płynęła nadzieja, że wzajemne zrozumienie i życzliwość mogą stanowić antidotum na zło, które w imieniu politycznych interesów ktoś zapragnął wyrządzać drugiemu człowiekowi.
Jarosława Chrunik, która podczas tegorocznej Gali Dziennikarzy Warmii i Mazur została nagrodzona medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, podkreślała też, jak ważne dla Ukraińców żyjących w Polsce, a także tych zmuszonych uciec do naszego kraju przed wojną, są wszelkie inicjatywy społeczne i kulturalne.
Wiele głosów, jedna sprawa
Kulminacyjnym punktem wydarzenia była dyskusja z udziałem naukowców, przedstawicieli otoczenia społeczno-gospodarczego oraz studentów. Uczestnicy dzielili się dobrymi praktykami na rzecz poprawy sytuacji osób cudzoziemskich oraz wskazywali na to, co trzeba zrobić, by poradzić sobie z takimi problemami jak niechęć, hejt czy niedostateczny poziom integracji z polskim społeczeństwem.
– Pozwolę sobie dodać coś od serca. Czego najbardziej potrzebuje uchodźca wtedy, gdy ma już certyfikat na poziomie B2 z języka polskiego? Polskiego przyjaciela. Tego nie można kupić, zarobić, zdać w tym celu egzaminu, a my tego bardzo potrzebujemy. Ostatnio pomyślałam, że mieszkamy w Polsce już piąty rok, a na urodzinach koleżanki wśród gości byli tylko Ukraińcy – mówiła Tetiana Revenko z fundacji „Dwa skrzydła UA”, Ukrainka i uchodźczyni do Polski po eskalacji konfliktu w Ukrainie.
Ewa Romanowska ze Wspólnoty Kulturowej „Borussia” była pytana o to, co muszą robić samorządy, biznes i nauka, by współpraca na rzecz dialogu międzykulturowego się układała i miała sens.
– Jako „Borussia” postrzegamy udaną współpracę za taką, w której wszyscy dostrzegą, że współistnienie różnych grup jest naszą wspólną sprawą. Uniwersytet, samorząd czy biznes – każdy jest istotny, bo ma inne narzędzia, zasoby i cele, dlatego możemy się świetnie uzupełniać. Bardzo miło widzieć, że państwa Uniwersytet należy do europejskiego sojuszu ChallengeEU, który charakteryzuje się otwartością na drugiego człowieka – budujmy sojusze, bo są one niezwykle istotne – podkreślała Ewa Romanowska.
Dr hab. Maria Rółkowska z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM od ponad 20 lat naucza języka polskiego jako obcego w Centrum Kultury i Języka Polskiego dla Cudzoziemców. Mówiła, że w 2025 i 2026 w centrum uczyło się około 150 osób – studentów z zagranicy, ale też osób niezwiązanych z naszym Uniwersytetem. Po wybuchu wojny na pełną skalę w Ukrainie największą liczbę uczniów stanowią uchodźcy z Ukrainy.
– Oczywiście, uczymy języka polskiego, bo jest on potrzebny do funkcjonowania i integracji z naszym społeczeństwem oraz z powodu wymogów formalnych. Rozwijamy również kompetencje kulturowe. To nie tylko uczenie tych wszystkich „strasznych" rzeczy jak tryby rozkazujące, przypuszczające i zasady ortografii, ale także nawiązywanie relacji – bywa, że spotykamy się potem na kawie czy idziemy razem do teatru, ucząc się od siebie nawzajem – mówiła dr hab. Maria Rółkowska.
O swoich doświadczeniach z pełnienia roli ambasadorów sojuszu ChallengeEU na UWM opowiedzieli Bożena Sumara i Oliwier Jakubiak. W swoich wypowiedziach podkreślali zalety, jakie daje możliwość współpracy ze studentami z całego świata.
– Dzięki temu możemy podnosić swoje kompetencje komunikacyjne i językowe. Uczymy się otwartości, umiejętności rozmawiania i budowania relacji. To jest coś, co przyda nam się nie tylko w życiu akademickim i później podczas kariery zawodowej, ale także w prywatnym życiu, dlatego jest to tak bardzo cenne – mówiła Bożena Sumara.
Firma Michelin, która jest rozpoznawalną marką na całym świecie i jednym z największych pracodawców na Warmii i Mazurach, zatrudnia wiele osób z zagranicy i podejmuje rozmaite działania na rzecz adaptacji i integracji.
– Wysyłamy comiesięczny newsletter, który informuje o wydarzeniach kulturalnych i o tym, co dzieje się w mieście, np. w Warszawie, gdzie na co dzień pracuję. Naszym celem zdecydowanie jest to, aby pracownicy jak najszybciej zaadaptowali się w nowym miejscu. W ramach integracji spotykamy się też chociażby po to, żeby pograć w gry planszowe – mówiła Karolina Wieczorek z siedziby firmy Michelin w Warszawie.

Nauka i sztuka na rzecz równouprawnienia
Podczas spotkania ODEI M.A.R.K.E.T. Meet-Up „Razem dla równości – od wiedzy do działania na rzecz osób cudzoziemskich" rozstrzygnięto również trzecią edycję konkursu „Nauka dla równouprawnienia”, który promuje idee równości, dostępności i wrażliwości społecznej w nauce, sztuce i edukacji.
W konkursie mogli wziąć udział studenci, absolwenci i pracownicy Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Wyróżnienia przyznano w trzech kategoriach: prace dyplomowe, naukowe i artystyczne, które przyczyniają się do przeciwdziałania przemocy i dyskryminacji oraz wspierają ideę równego traktowania oraz dostępności.
Dr hab. Joanna Ostrouch-Kamińska, prof. UWM, dziekan Wydziału Nauk Społecznych, członkini jury konkursu, dziękując i gratulując uczestnikom konkursu, zwróciła uwagę na rolę nauki w promowaniu idei ODEI.
– Jako przedstawiciele nauk społecznych jesteśmy zobowiązani prowadzić badania po to, aby przedstawiać rozmaite zjawiska społeczne. Mamy nadzieję, że publikowanie ich wyników, także tych dotyczących cudzoziemców i uchodźców, pomoże walczyć z propagandą – mówiła prof. Joanna Ostrouch-Kamińska.
Spotkaniu, które odbywało się w Bibliotece Uniwersyteckiej UWM, towarzyszyła wystawa prac artystycznych nagrodzonych w konkursie.
– Nierówności w społeczeństwie dotykają każdego z nas, dlatego zachęcam, by przyglądać się sztuce, bo twórcy mają umiejętność ujawniania tego, co dzieje się obecnie, ale także przejawiają zdolności profetyczne – dzieła sztuki przepowiadają to, co wydarzy się za chwilę – podkreślała dr hab. Violetta Kulikowska-Parkasiewicz, prof. UWM z Wydziału Sztuki, jurorka konkursu.
Wyniki konkursu:
Kategoria prace dyplomowe
I miejsce: Zuzanna Lewandowska – „Wyzwania i potrzeby kobiet z niepełnosprawnością intelektualną”
II miejsce: Daria Kobylińska – „Niepełnosprawność w oczach uczniów szkoły podstawowej”
III miejsce: Natalia Sowińska – „Edukacja włączająca w Polsce i Norwegii – budowanie kultury inkluzji w opiniach nauczycieli i specjalistów”
Kategoria prace naukowe
I miejsce: Iwona Staszkiewicz-Grabarczyk, Małgorzata Dankowska-Kosman – „Prawne i edukacyjne konteksty dyskryminacji. Przegląd stanowisk i praktyk”
II miejsce: Katarzyna Góra – „Why and where? A name analysis of Polish Facebook groups related to autism”
Kategoria dzieło artystyczne
I miejsce: Julia Neugebauer – „Oblicze rozpaczy”
II miejsce: Maksymilian Aleks Wiński „Trans Cards”
III miejsce: Kacper Kardaś – „Rotten mind”
Wyróżnienie: Rafał Kaźmierczak, Cezary Kowalczyk – „Hołd Pruski 1525 – interaktywna wystawa multimediów”
Konkurs zorganizowali: Rzecznik ds. Równości Szans oraz Komisja ds. Równości Szans.
Było to drugie spotkanie z cyklu ODEI M.A.R.K.E.T. Meet-Up na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. W grudniu ubiegłego roku rozmawiano o równości i różnorodności.
Marta Wiśniewska
