26 Maja 2026

Aktualności


We wtorek 26 maja w Bibliotece Uniwersyteckiej UWM odbyło się podsumowanie drugiej edycji projektu mentoringowego, którego pomysłodawcą i organizatorem jest Centrum Współpracy z Otoczeniem Społeczno-Gospodarczym UWM.

Czasy współczesne oferują wiele możliwości, co czasami – paradoksalnie – skutkuje czymś, co popularnie nazywamy klęską urodzaju. Dlatego ważne jest to, aby stworzyć młodym ludziom, studentom, okazję do nawiązania relacji, które pomogą im obrać właściwą ścieżkę zawodowej kariery, a także zobaczyć, gdzie znajdują się ich mocne strony. Na podstawie takiej idei Centrum Współpracy z Otoczeniem Społeczno-Gospodarczym stworzyło projekt mentoringowy, którego druga edycja w roku akademickim 2025/2026 właśnie dobiegła końca.

CWO zachęcone sukcesem pierwszej edycji, w której wzięło udział dwadzieścia par mentor-mentee, postanowiło umożliwić udział w projekcie większej liczbie osób. W rezultacie w tym roku projekt rozpoczęło ponad pięćdziesiąt par, a przez cały proces udało się przetrwać czterdziestu z nich.

Marta Wangin, dyrektorka Centrum Współpracy z Otoczeniem Społeczno-Gospodarczym, nie ukrywa, że druga edycja stanowiła duże wyzwanie logistyczne, ale nie ma wątpliwości, że było warto.

Nie było łatwo tym wszystkim zarządzać, ale wierzymy, że to, czego się dzięki temu nauczyliśmy, przyda nam się w przyszłości. Motywacją było dla nas to, że wiedzieliśmy, iż mentees osiągają dzięki udziałowi w naszym projekcie swoje cele – czy to zawodowe, czy osobiste, że jest to dla nich otwierające i pomaga budować niezbędną sieć kontaktów. Bardzo się cieszymy, że dzięki współpracy ze swoimi mentorami odważyli się podjąć działania, które przed projektem wydawały im się być poza zasięgiem – mówiła Marta Wangin w rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi”.

Uczestniczka projektu mentoringowego i Marta Wangin podczas spotkania podsumowującego
Od lewej: Justyna Mróz i Marta Wangin podczas spotkania podsumowującego drugą edycję projektu mentoringowego 

Relacje, które pozostaną na długo

Projekt rozpoczął się 25 listopada ubiegłego roku. Wówczas podczas spotkania inaugurującego mentorki i mentorzy oraz mentees poznali się i rozpoczęli wspólną drogę rozwoju, która oficjalnie zakończyła się 26 maja, ale – jak deklarowała większość uczestników – nawiązane relacje będą podtrzymywane.  

W trakcie pierwszej części spotkania podsumowującego Marta Wangin poprowadziła rozmowy z trzema parami mentor-mentee. Pytała ich o to, co dał im udział w projekcie, czego się nauczyli, co było trudne, łatwe, a czasami nawet zabawne. Zarówno dla tych, którzy wcielili się w rolę dzielących się doświadczeniem, jak i tych, którzy mogli korzystać z niego pełnymi garściami, pytania te okazały się niełatwe i chwilami wywołujące duże emocje.

Był to dla mnie debiut w tego typu programie i muszę przyznać, że było warto, chociaż początkowo nie byłam przekonana. Namawiała mnie koleżanka, której zdaniem mam do tego predyspozycje, więc postanowiłam się zgłosić. Od początku poczułam „flow” z moją mentee – myślę, że pomogło nam to, że obie byłyśmy na siebie bardzo otwarte – mówiła Justyna Mróz, która jest specjalistką w obszarze HR, rekrutacji i zarządzania zasobami ludzkimi, a współpracowała z Mają Mitręgą, studentką pierwszego roku lingwistyki w biznesie.

Jak się okazuje, spotkania mentorskie mogą odbywać się m.in. podczas treningów biegowych. Wspólną pasję do tej dyscypliny sportu dzielili dr inż. Marek Reich, absolwent UWM, ekspert w branży rolniczej oraz Mateusz Lebioda, student rolnictwa o specjalności produkcja roślinna. Zdradzili, że wspólna pasja okazała się być również wyzwaniem, co nie oznacza, że ją porzucili, a wręcz przeciwnie – postanowili pokonać przeszkody i dalej dążyć do postawionych celów.

Niestety Mateusz doznał kontuzji podczas intensywnych przygotowań do maratonu. On jest świetny w planowaniu, ma analityczny umysł, ale wiedziałem, że wpłynie to na jego nie tylko sportowe, ale także życiowe plany, więc starałem się udzielić mu wsparcia. Chciałem mu pomóc przeskoczyć ten dołek, bo wiadomo, że – jak mówi znane powiedzenie – raz jest się na wozie, a raz pod wozem – mówił dr inż. Marek Reich.

Uczestnicy projektu mentoringowego 2026
Od lewej: dr inż. Marek Reich oraz Mateusz Lebioda podczas spotkania podsumowującego drugą edycję projektu mentoringowego

W trakcie otwartych rozmów znalazło się również miejsce na osobiste refleksje. Humanistyczne cechy swojej mentorki, Doroty Kłyszewskiej, doceniła jej mentee, Ewelina Łukawska.   

Dorota potrafi łączyć pokolenia – posiada umiejętność uważnego słuchania, przez co sprawia, że druga osoba czuje się ważna i potrzebna. Myślę, że to było w naszej relacji najważniejsze. Ona sprawiła, że poczułam się kimś więcej niż Eweliną – mówiła.

Uczestnicy programu mentoringowego poruszali również wiele innych kwestii – także tych nieco bardziej przyziemnych, jak np. potrzeba znalezienia czasu na spotkania, co dla osób prężnie rozwijających swoje kariery zawodowe, nie jest łatwe. Wspominała o tym m.in. Dorota Kłyszewska, która na co dzień kieruje hotelem HP Park w Olsztynie.  

Muszę się tym z państwem podzielić: największym wyzwaniem w tym projekcie było dla mnie znalezienie czasu. Z jednej strony miałam świadomość, że nie mam go za dużo, a z drugiej czułam się zobowiązana, by podejść do tego odpowiedzialnie. Ale, gdy poznałam Ewelinę, okazało się, że bez trudu znajduję czas na te spotkania, bo ta nasza wspólna droga okazała się dla mnie prezentem – przekonywała Dorota Kłyszewska.

W drugiej części spotkania organizatorzy projektu mentoringowego wręczyli podziękowania mentorkom, mentorom i mentees. Wszyscy otrzymali certyfikaty potwierdzające udział oraz inspirujące do dalszego rozwoju książki. Niektórzy mentorzy i mentees zdecydowali się przy tej okazji podzielić kilkoma słowami podsumowania, które można zamknąć w kilku cytatach: „Mentor jest osobą, która kieruje i pomaga w osiąganiu celu”, „Ogromną wartością jest kontakt z młodym człowiekiem, wzajemne czerpanie od siebie inspiracji”, „Moje życie zmieniło się od czasu uczestnictwa w projekcie, zmienił się mój sposób patrzenia na świat”, „To był proces poznawania swoich mniej i bardziej oczywistych słabych i mocnych stron”.

Pamiętając o swojej Alma Mater

Projekt mentoringowy Centrum Współpracy z Otoczeniem Społeczno-Gospodarczym opiera się na jeszcze jednym ważnym filarze, a mianowicie, wykorzystywaniu wiedzy i doświadczenia absolwentów Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

Nasi mentorzy są już dojrzali zawodowo i mają osiągnięcia oraz sukcesy rozumiane jako gotowość do podzielenia się z młodymi dorosłymi ludźmi swoją perspektywą i przebytą drogą. Cieszy mnie, że w naszej społeczności akademickiej są ludzie, którzy gotowi są być mentorami dla studentów i poprowadzić ich zawodową drogą – mówiła podczas inauguracji projektu Marta Wangin.

Marta Wangin i jeden z uczestników programu mentoringowego
Marta Wangin wręcza certyfikat i upominek jednemu z mentees w drugiej edycji programu mentoringowego 

Mentorzy nie dość, że dają wiele od siebie, to jeszcze otrzymują, bo nie należy zapominać, że w relacji mentor-mentee korzyść jest obopólna. Podkreślał to Paweł Stempiński, który pracuje jako menadżer w banku Citi Handlowym i posiada ponad dwudziestoletnie doświadczenie w pracy w instytucjach finansowych. 

Udział w tym projekcie dał mi więcej niż spodziewałem się na początku. Stało się tak z dwóch głównych powodów: współpracowałem z dwiema zupełnie różnymi osobami, co wymagało ode mnie różnego podejścia i różnej perspektywy, a także dlatego, że mogłem zobaczyć, czego potrzebują młode osoby, które wchodzą na rynek pracy – mówił Paweł Stempiński.

Mentorki, mentorzy i mentees spotkali się średnio na pięciu-siedmiu spotkaniach. 65 proc. mentorów i 53 proc. mentees zadeklarowało osiągnięcie celów mentoringowych. Warto również wspomnieć, że pracę ułatwiała uczestnikom projektu aplikacja The MentiWay. 

Tekst i zdjęcia: Marta Wiśniewska

Rodzaj artykułu