27 Czerwca 2026

Aktualności


Brazylijka Keila Mileski, której pradziadek był Polakiem, odbyła dziewięciomiesięczny staż w Katedrze Drobiarstwa i Pszczelnictwa na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Doktorantka była w tym czasie zaangażowana w działania naukowe katedry i zakochała się w ojczyźnie swojego przodka, z której… nie chce wyjeżdżać.

Keila Mileski pochodzi ze stanu Paraná na południu Brazylii. Studia doktoranckie realizuje na Uniwersytecie Stanowym w Maringá od 2023 roku. Pracę doktorską pisze w zakresie nauk o drobiu. Specjalizuje się przede wszystkim w badaniach nad kurami nioskami, ale zajmuje się także przepiórkami.

Na Uniwersytet Warmińsko-Mazurski przyjechała dzięki programowi stypendialnemu, który umożliwia doktorantom odbycie części badań za granicą.

Do Polski dotarłam na początku października i według pierwotnych planów miałam wrócić do Brazylii w kwietniu, ale postanowiłam przedłużyć pobyt o kolejne dwa i pół miesiąca – mówi Keila Mileski w wywiadzie udzielonym „Wiadomościom Uniwersyteckim”.

Naukowy krok do przodu

Dla Keili Mileski coraz większymi krokami zbliża się moment obrony rozprawy doktorskiej, która jest planowana na początek 2027 roku. Dlatego też podczas stażu na Wydziale Bioinżynierii Zwierząt chciała możliwie najlepiej rozwinąć swój naukowy warsztat – zwłaszcza że po uzyskaniu stopnia doktora planuje pracować jako naukowczyni. 

Na moim macierzystym wydziale, wraz z promotorem, zajmujemy się głównie genetyką i ekspresją genów. Tutaj mogłam poszerzyć swoją wiedzę z żywienia zwierząt, a także rozwinąć naukowe umiejętności w zakresie drobiarstwa – znacznie więcej nauczyłam się o pracy z indykami i kurczętami. Wspaniale było również korzystać z nowoczesnych laboratoriów i doskonałego zaplecza badawczego – mówił doktorantka.

Keila Mileski nie tylko pracowała w laboratorium, ale także zdobyła teoretyczną wiedzę na temat tego, jak poruszać się w naukowym świecie – chociażby wtedy, gdy trzeba przygotowywać naukowe publikacje.

Podczas stażu samodzielnie przygotowywałam projekty badawcze, które następnie przedstawiałam mojej opiekunce naukowej, dr hab. Aleksandrze Drażbo i prof. Krzysztofowi Kozłowskiemu [opiekunowi stażu - przyp. red.]. To nauczyło mnie nie tylko lepszego pisania, ale również planowania badań. Znacznie rozwinęłam umiejętność przygotowywania projektów naukowych oraz prezentowania własnych wyników. Jestem przekonana, że dzięki temu po powrocie do Brazylii łatwiej będzie mi rozwiązywać problemy, pojawiające się zarówno w gospodarstwach rolnych, jak i podczas pracy laboratoryjnej – zapewniła Keila Mileski.

Spełnienie marzeń i krok w osobistym rozwoju  

Przyjeżdżając do Polski Keila Mileski spełniła swoje dziecięce marzenie, do którego bez wątpienia przyczyniło się polskie pochodzenie. Wraz z przyjazdem do Kortowa zaczęła uczyć się języka polskiego i obiecuje, że będzie kontynuowała naukę po powrocie do domu. Brazylijka świadoma, że bez znajomości angielskiego trudno prowadzić karierę naukową, zaczęła uczyć się także tego języka – dokładnie w 2022 roku.

Wszystko to zaowocowało tym, że staż na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim może uznać za udany – mimo że początki – jak to zwykle bywa – nie były łatwe. 

Kiedy przyjechałam do Polski miałam poczucie, że wszystkiego muszę nauczyć się od nowa – jak korzystać z autobusów, pociągów, jak funkcjonować na co dzień. Od pierwszego miesiąca budowałam tutaj swoje życie praktycznie od podstaw – przyznała Keila Mileski.

Zakochana w Polsce

Doktorantka zakochała się w naszym kraju od pierwszego wejrzenia.

Czuję się tutaj jak w domu. Żartuję sobie nawet, że wprawdzie wrócę do Brazylii, ale moje serce zostanie w Polsce. Za każdym razem, gdy pomyślę o wyjeździe, robi mi się smutno. To bardzo trudne opuszczać miejsce, z którym tak mocno się związałam. Od pierwszych dni czułam się tutaj niezwykle serdecznie przyjęta – zarówno na uczelni, jak i poza nią. Dzięki temu bardzo szybko poczułam, że należę do tej społeczności – opowiadała Keila Mileski, która w trakcie pobytu w Polsce nie ograniczała się do spędzania czasu w Olsztynie.

Byłam we Wrocławiu, Krakowie, Lublinie, Sandomierzu, Kazimierzu Dolnym, Puławach, Zamościu, Malborku, Gdańsku i Warszawie. Starałam się wykorzystać każdą wolną chwilę, aby poznawać kraj i jego historię – zapewniła i przyznała, że najbardziej podobało jej się w Olsztynie. 

To moje ulubione miasto. Uważam, że kampus Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego jest jednym z najpiękniejszych kampusów na świecie – mówiła Keila Mileski, która już snuje plany powrotu do Polski, ale na razie woli skoncentrować się na obronie pracy doktorskiej. 

Bardzo chciałabym wrócić do Polski, być może na staż podoktorski. Na razie jednak staram się nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Końcowy etap doktoratu jest dość stresujący i wymaga pełnego skupienia, dlatego wolę realizować swoje plany krok po kroku – zaznaczyła.

Keila Mileski i prof. Krzysztof Kozłowski pozują do wspólnego zdjęcia w jednej z sal Katedry Drobiarstwa i Pszczelnictwa
Doktorantka Keila Mileski i prof. Krzysztof Kozłowski

Pod czujnym profesorskim okiem

Opiekunami stażu Keili Mileski byli prof. dr hab. Krzysztof Kozłowski wraz z dr hab. Aleksandrą Drażbo z Katedry Drobiarstwa i Pszczelnictwa. Z prof. Kozłowskim doktorantka poznała się dwa lata temu w Brazylii, gdy naukowiec z UWM brał udział w sympozjum naukowym.  

Podczas stażu w naszej katedrze została włączona do doświadczeń i badań, które prowadzimy w Katedrze Drobiarstwa i Pszczelnictwa. Mam nadzieję, że dużo się u nas nauczyła, bo wykonujemy wiele doświadczeń na drobiu, przede wszystkim na indykach, na kurach nioskach i na kurczętach brojlerach. Keila bardzo pomagała naszym pracownikom również w części analitycznej podczas pracy w laboratorium – wyjaśniał prof. Kozłowski.

Naukowiec zachęca wszystkich – zarówno studentów, jak i wykładowców – by brali udział w wymianach międzynarodowych, korzystali ze staży oraz innych możliwości prowadzenia badań czy kształcenia na uczelniach zagranicznych.

Zawsze powtarzam, że każdy student czy naukowiec powinien przynajmniej raz wyjechać za granicę, by spojrzeć na wszystko z innej perspektywy i zdobyć kontakty, bo bez kontaktów nie zajdzie tak potrzebna w nauce wymiana myśli i doświadczeń. Podpatrywanie tego, jak pracują inni, to najważniejsza część przygotowań do pracy badawczej – mówi naukowiec i jest przekonany, że Keila Mileski zyska dzięki pobytowi w Polsce bardzo wiele.

Żartowałem do Keili, że jak przyjedzie, to nie będzie chciała wrócić do Brazylii i miałem rację. Myślę, że ten pobyt pomoże jej rozwinąć skrzydła nie tylko naukowo, ale także prywatnie – dodał prof. Krzysztof Kozłowski.

Wymiernym efektem pobytu Keili Mileski na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim jest przygotowane wspólnie z doktorantem prof. Kozłowskiego doniesienie naukowe, które zostanie wygłoszone podczas tego samego sympozjum w Brazylii, na którym poznała się z naukowcem z UWM. Poza tym wyniki prowadzonych doświadczeń na kurach nioskach zostaną opracowane i opublikowane w formie naukowej publikacji.

Tekst i zdjęcia: mw  

Rodzaj artykułu