02 Września 2026

Aktualności

fot. Janusz Pająk


Jak sztuczna inteligencja zmieni studia prawnicze? Czy obecny system ewaluacji nauki odpowiada wyzwaniom współczesności? I jak przygotować przyszłych prawników do zmieniającego się rynku pracy? Na te i wiele innych pytań odpowiadają w Olsztynie uczestnicy Ogólnopolskiego Zjazdu Dziekanów Wydziałów Prawa. Gospodarzem wydarzenia jest Wydział Prawa i Administracji UWM.

Ponad 90 dziekanów i prodziekanów wydziałów prawa z całej Polski bierze udział w Ogólnopolskim Zjeździe Dziekanów Wydziałów Prawa, który rozpoczął się 2 września w Olsztynie i potrwa trzy dni. Tegoroczny zjazd odbywa się pod hasłem „Wyzwania współczesnej nauki w dobie przemian technologicznych i społecznych”. Temat nie jest przypadkowy. Sztuczna inteligencja, cyfryzacja, zmiany społeczne i przeobrażenia rynku pracy coraz mocniej wpływają na funkcjonowanie uczelni oraz sposób prowadzenia badań i kształcenia studentów.

AI wkracza na wydziały prawa

– Żyjemy w dobie bardzo szybkich i dynamicznych zmian – zarówno technologicznych, jak i społecznych czy gospodarczych. Zmieniają się relacje międzyludzkie i oczekiwania młodych ludzi. Musimy odpowiedzieć sobie zatem na pytanie, jak ich kształcić, aby potrafili korzystać z nowych technologii, ale jednocześnie zachowali zdolność samodzielnego i krytycznego myślenia – zauważa dr hab. Krystyna Szczechowicz, prof. UWM, Dziekan Wydziału Prawa i Administracji UWM i zaznacza, że szczególnie ważne staje się określenie, gdzie kończy się pomoc technologii, a zaczyna odpowiedzialność człowieka. – Dotyczy to również nauki. Musimy zastanowić się, jak chronić rzetelność badań naukowych i wartość autorskiej pracy intelektualnej w sytuacji, kiedy technologia może wspierać, ale również w pewnych przypadkach zastępować człowieka. AI można wykorzystywać również jako narzędzie dydaktyczne, które nie zastąpi procesu myślenia, ale stanie się jego elementem. Potrzebne są jednak jasne zasady korzystania ze sztucznej inteligencji na uczelniach – zarówno przez studentów, jak i naukowców.

 

 

Technologia zmienia również sam zawód prawnika. Dlatego uczelnie muszą odpowiedzieć na pytania, jak powinno wyglądać kształcenie prawników oraz jakich kompetencji będą potrzebowali absolwenci prawa za kilka czy kilkanaście lat.

– Nie możemy pomijać wiedzy prawniczej, która jest i będzie – od prawa rzymskiego, przez prawo cywilne i administracyjne, po konstytucyjne. Ale właśnie tutaj zaczyna się to, co coraz wyraźniej pokazuje nam rewolucja AI – mówi dr hab. Wojciech Zalewski, prof. UG, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego i zauważa, że sztuczna inteligencja nie jest już odległą perspektywą, do której uczelnie dopiero będą musiały się przygotować. Ta zmiana już się dokonała. – Przyszłość jest już dzisiaj. Musimy nauczyć naszych studentów mądrego posługiwania się sztuczną inteligencją. Mówiąc pół żartem, pół serio, oprócz sztucznej inteligencji trzeba też rozwijać własną inteligencję i podchodzić do tych narzędzi krytycznie.

Prawnik przyszłości musi umieć słuchać

Dziekan Wydziału Prawa i Administracji UG wskazał, że coraz częściej w dyskusji o przyszłości kształcenia prawników pojawiają się kompetencje społeczne , tj. umiejętność rozmowy, słuchania, rozumienia emocji i budowania relacji.

– Paradoksalnie coraz częściej traktuje się je jako twarde umiejętności, które  powinny wejść do głównego nurtu kształcenia prawników – mówi dziekan i dodaje, że należy się także koncentrować na wartościach, etyce i zasadach prawa. – Jesteśmy częścią większego organizmu, jakim jest Unia Europejska, gdzie myśli się również zasadami i celami. Kluczową umiejętnością warsztatu prawnika pozostaje analiza poprzez fundamentalne wartości systemu prawa.

Czy zatem obecne programy studiów prawniczych odpowiadają na te wyzwania? Odpowiedź prof. Wojciecha Zalewskiego jest jednoznaczna.

 

 

– Nie. Cały czas zmieniamy te programy, ale niestety, podobnie jak samo prawo, jesteśmy trochę reaktywni. Uczelnie muszą nieustannie aktualizować sposób kształcenia, nie tracąc przy tym z pola widzenia podstawowej wiedzy prawniczej – mówi dziekan i za przykład podaje swój wydział, który już kilkanaście lat temu zdecydował się na daleko idącą reformę programu studiów. – Jesteśmy chyba jedynym wydziałem, który kilkanaście lat temu zreformował program studiów bardzo wyraźnie pod kątem tego, co miało nadejść. Studenci losują tematy prac magisterskich i piszą je w sześć tygodni. Zmieniliśmy pod tę końcówkę cały program studiów. Ten model ma również odpowiadać na wyzwania związane ze sztuczną inteligencją, ponieważ krótszy czas przygotowania pracy pozwala łatwiej ocenić samodzielność studenta i jego sposób myślenia.

Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego rozwija również nowe, specjalistyczne obszary kształcenia. W tym roku uruchomił kierunek prawo w sporcie, odpowiadając na potrzeby zmieniającego się rynku i pojawiające się nowe obszary działalności prawników. Jednocześnie w programie pozostają klasyczne przedmioty stanowiące fundament wykształcenia prawniczego, bo – jak podkreśla dziekan – chodzi o znalezienie właściwej równowagi między tradycją a nowymi kompetencjami.

– Dobrze, że odbywa się raz na jakiś czas takie spotkanie. Możemy z pewnego oddalenia i oczami koleżanek i kolegów spojrzeć na to, co robimy u siebie na wydziale. Posłuchać tego, co robią inne osoby. Potrzebujemy momentu refleksji, żeby móc krytycznie spojrzeć na to, co realizujemy u siebie na uniwersytecie – dodaje prof. Wojciech Zalewski.

 

 

Z kolei prof. Krystyna Szczechowicz zwraca uwagę na finansowanie studiów prawniczych i ma nadzieję, że podczas zjazdu uda się wspólnie wyrazić stanowisko, że: „wydziały prawa nie mogą być traktowane jako kierunki, na które można przeznaczać znacznie mniejsze środki niż na inne obszary kształcenia. 

– Kształcenie prawników również jest kosztochłonne. Studenci i pracownicy naukowi muszą mieć dostęp do profesjonalnych systemów informacji prawnej. Potrzebujemy dostępu do orzecznictwa, komentarzy, specjalistycznych baz i literatury. Do tego dochodzi przygotowanie studentów do wykonywania zawodów prawniczych. Często wiąże się ono z egzaminami zawodowymi, a przygotowanie do nich również wymaga dostępu do odpowiednich materiałów i narzędzi. Z kolei przygotowując studentów do pracy w służbach mundurowych czy innych zawodach wymagających praktycznych umiejętności, potrzebujemy odpowiedniej infrastruktury i laboratoriów. Nie może być tak, że środki przypadające na studenta prawa są niewspółmierne do rzeczywistych kosztów wysokiej jakości kształcenia. To problem, o którym chcemy podczas zjazdu mówić bardzo wyraźnie – podkreśla dziekan WPiA UWM.

„Punktoza” kontra jakość badań. 

Dziekani podczas zjazdu poruszają także temat przyszłości systemu ewaluacji nauki i zastanawiają się, jak zmienia się nauka prawa i czy obecny system ewaluacji właściwie ocenia jej jakość. 

– To jest mankament tego procesu, który podnosiliśmy niejednokrotnie podczas zjazdów dziekanów. Niestety, nie wszystkie kryteria przystają do nauk społecznych, w tym nauk prawnych. Największy problem, jak się wydaje, rodzi kryterium trzecie, czyli wpływ badań na otoczenie i gospodarkę. Niestety, takim wpływem, którym mogą się szczycić nauki eksperymentalne, my nie możemy się pochwalić – zauważa prof. Monika Bogucka-Felczak, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego.

 

 

System ewaluacji wpływa również na codzienną pracę naukowców. Dążenie do uzyskania jak najlepszego wyniku parametryzacji sprawia, że coraz większe znaczenie ma wybór odpowiednich czasopism i liczba publikacji.

– Chcąc osiągnąć dobry wynik w procesie parametryzacji, zmuszeni jesteśmy motywować pracowników do poszukiwania takich miejsc publikacji, które przyniosą największe korzyści w dyscyplinie – przyznaje dziekan WPiA UŁ i podkreśla, że presja na liczbę publikacji może mieć wpływ na jakość prowadzonych badań. – To jeden z dylematów, przed którymi stoi współczesna nauka prawa: jak pogodzić wymagania systemu ewaluacji z prowadzeniem badań, które wymagają czasu, pogłębionej analizy i mają rzeczywiste znaczenie dla społeczeństwa oraz praktyki stosowania prawa.

Prof. Monika Bogucka-Felczak zapytana o to, jakie badania prawne będą najbardziej potrzebne za 5 czy 10 lat przyznaje, że w tak dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości dosyć trudno jest to przewidzieć.

– Wydaje mi się, że szczególnego znaczenia nabiorą badania dotyczące bezpieczeństwa państwa, sztucznej inteligencji czy prawa zrównoważonego rozwoju – wskazuje dziekan, a wśród przyszłych kierunków badań wymienia również ekoprawo, które wraz z rosnącym znaczeniem ochrony środowiska i transformacji energetycznej może stać się jednym z ważniejszych obszarów rozwoju nauk prawnych.

 

 

Dziekani prawa chcą mówić jednym głosem

Dziekan WPiA UWM Krystyna Szczechowicz zaznacza, że zjazdy dziekanów prawa mają ogromną wartość, bo gromadzą osoby reprezentujące różne jednostki kształcące prawników. 

– Niezależnie od tego, jaką mamy tradycję, jak jesteśmy zorganizowani czy jak duży jest nasz wydział, bardzo często mierzymy się z podobnymi problemami. To spotkanie pozwala nam wymienić doświadczenia i wypracować pewne kierunki działania. Każdy ma inne doświadczenia i dlatego tak ważna jest współpraca. Nie możemy pozwolić na to, żeby nawet największy uniwersytet czy wydział mierzył się sam z problemami, które dotyczą całego środowiska akademickiego. Mam nadzieję, że będziemy mogli wypracować pewne wspólne kierunki dotyczące jakości kształcenia, wprowadzania AI do akademickiej rzeczywistości czy sposobów radzenia sobie z nowymi wyzwaniami – podsumowuje prof. Krystyna Szczechowicz.

Ogólnopolski Zjazd Dziekanów Wydziałów Prawa jest cykliczną inicjatywą, która służy wymianie doświadczeń i dobrych praktyk między polskimi ośrodkami akademickimi. W tym roku gospodarzem wydarzenia jest Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Spotkanie ma również wymiar integracyjny i opiniotwórczy. Daje możliwość rozmowy o problemach, z którymi na co dzień mierzą się wydziały prawa – od organizacji dydaktyki i prowadzenia badań po zarządzanie jednostkami i współpracę z otoczeniem zawodowym. Konferencja realizowana jest w ramach programu ministra nauki i szkolnictwa wyższego „Wektory Nauki” – moduł „Konferencje Naukowe” i finansowana ze środków budżetu państwa.  

Sylwia Zalewska

Rodzaj artykułu