17 Września 2026
Aktualności
Konferencja „Rybactwo śródlądowe we współczesnym świecie. 1951 → 2026 → 2051” odbyła się 17 września na Wydziale Bioinżynierii Zwierząt UWM. Jej organizatorem była Katedra Ichtiologii i Akwakultury UWM. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele nauki, branży rybackiej oraz otoczenia społeczno-gospodarczego.
75 lat tradycji i zmieniające się rybactwo
Historia kształcenia rybackiego w Olsztynie sięga 1951 r. Jak podkreśliła podczas konferencji prof. Dorota Fopp-Bayat, kierownik Katedry Ichtiologii i Akwakultury UWM, przez 75 lat kształcenie ichtiologów nieprzerwanie towarzyszyło rozwojowi olsztyńskiego ośrodka akademickiego. W tym czasie zmieniały się struktury uczelni, nazwy wydziałów i przede wszystkim samo rybactwo. Kształcenie, które wcześniej było związane m.in. z wydziałami zajmującymi się naukami o środowisku, obecnie prowadzone jest na Wydziale Bioinżynierii Zwierząt. Jest to związane ze zmianami w systemie szkolnictwa wyższego i wyodrębnieniem dyscypliny naukowej zootechnika i rybactwo.
– Przez ten długi czas przechodziliśmy przez bardzo burzliwy okres transformacji. Było to związane z nowymi technologiami, które w ciągu wielu lat postępowały, oraz z nowoczesnymi badaniami naukowymi – zaznaczyła kierowniczka katedry, dodając, że mimo zmieniających się warunków nie zmieniło się zapotrzebowanie na specjalistów posiadających wiedzę dotyczącą organizmów wodnych, akwakultury i gospodarki rybackiej.

Rybactwo potrzebuje specjalistów
Obecnie na UWM kształcenie w tym obszarze obejmuje m.in. studia pierwszego stopnia na kierunku ichtiologia i akwakultura oraz studia drugiego stopnia na kierunku biogospodarka rybacka. Absolwenci tych kierunków mają szerokie możliwości rozwoju zawodowego.
– Mogą znaleźć zatrudnienie w gospodarstwach rybackich i gospodarstwach akwakultury, jednostkach samorządowych, przetwórstwie organizmów wodnych, a także kontynuować karierę naukową – wymieniała prof. Dorota Fopp-Bayat. Badaczka z WBZ zaznaczyła też, że zainteresowanie studiami rybackimi na UWM w ostatnich latach wyraźnie wzrosło. – W poprzednim roku na kierunek ichtiologia i akwakultura przyjęliśmy 26 osób, podczas gdy wcześniej liczba kandydatów często nie przekraczała dziesięciu. Tegoroczna rekrutacja również przyniosła wzrost zainteresowania.
W popularyzacji kierunków pomaga program edukacyjno-promocyjny EduFish, który został wyróżniony na poziomie europejskim i włączony do sieci wzorcowych projektów unijnych FAMENET. To wyjątkowe wyróżnienie, gdyż w bazie FAMENET znajduje się tylko 155 projektów z całej Unii Europejskiej.

Ryby ważne dla bezpieczeństwa żywnościowego
O znaczeniu ryb jako źródła żywności mówiła dr hab. Agata Cejko z Instytutu Rybactwa Śródlądowego – Państwowego Instytutu Badawczego w Olsztynie. Prelegentka podkreśliła, że są one istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa żywnościowego, a akwakultura może być ważnym elementem zrównoważonej produkcji żywności.
– Ryby to żywność funkcjonalna, a hodowla ryb w akwakulturze jest bezpieczna dla środowiska – podkreślała dr hab. Agata Cejko i zwracała uwagę m.in. na korzystne parametry produkcji ryb w porównaniu z produkcją zwierząt stałocieplnych, takie jak wykorzystanie paszy, zasobów wodnych czy ślad środowiskowy. – Ważna jest również wartość odżywcza ryb, w tym jakość tłuszczu, strawność białka oraz zawartość cennych kwasów tłuszczowych i aminokwasów.
Mimo to w Polsce spożycie ryb pozostaje niższe niż w wielu innych krajach, np. Francji, Norwegii czy krajach azjatyckich.
– Wynika to często z kultury, w jakiej żyjemy. Spożycie jest często sezonowe i okresowe. Wybieramy częściej ryby poławiane z morza i oceanów, natomiast mamy też ryby w naszych wodach śródlądowych, w wodach słodkowodnych – wyjaśniała, dodając, że większe zainteresowanie lokalnymi produktami rybnymi wpisuje się w ideę skracania łańcuchów dostaw i korzystania z zasobów znajdujących się w pobliżu miejsca zamieszkania. – Jest to również zgodne z koncepcją One Health – Jedno Zdrowie, łączącą zdrowie człowieka, zwierząt i środowiska.
Rybactwo sektorem przyszłości
O przyszłości rybactwa śródlądowego mówił dr hab. Jarosław Król, dyrektor Instytutu Rybactwa Śródlądowego – Państwowego Instytutu Badawczego w Olsztynie. Jak zaznaczył w rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi”, pytanie postawione w tytule wystąpienia – „Rybactwo śródlądowe w XXI wieku. Tradycja czy sektor przyszłości?” – było nieco prowokacyjnie. W jego ocenie współczesne rybactwo należy postrzegać szerzej niż tylko jako sektor zajmujący się produkcją ryb.
– Ryby to nie tylko produkcja żywności, ale także wiele organizacji, wiele działalności związanej ze środowiskiem i wodą. Ryby skupiają i oddziałują na wiele rodzajów działalności gospodarczej, a także funkcjonowanie państwa – wyjaśniał dr hab. Jarosław Król, wskazując na związek rybactwa z bezpieczeństwem żywnościowym oraz bezpieczeństwem ekohydrologicznym. – To one tak naprawdę mogą nam powiedzieć, jak dany ekosystem funkcjonuje.

Kto będzie hodował ryby w 2051 roku?
Perspektywa roku 2051 była jednym z symbolicznych punktów konferencji. O kompetencjach przyszłych specjalistów zajmujących się akwakulturą mówiła dr inż. Anna Wiśniewska z Katedry Ichtiologii i Akwakultury WBZ UWM. Kto zatem będzie hodował ryby za 25 lat?
– Jest to pytanie, na które dopiero zaczynamy szukać odpowiedzi. Zdajemy sobie sprawę natomiast z tego, że zakres kompetencji potrzebnych w zawodzie będzie się rozszerzał. Na pewno dojdzie większy udział różnego rodzaju technik informatycznych i technik związanych ze sztuczną inteligencją. Wiemy też na pewno, że nikt nie zastąpi człowieka – zaznacza dr inż. Anna Wiśniewska i dodaje, że specjalista przyszłości będzie musiał łączyć wiedzę biologiczną i środowiskową z kompetencjami z zakresu nowych technologii, prawa, gospodarki wodnej, ekonomii, marketingu i zarządzania.
Uczelnia stara się reagować na zmiany zachodzące w branży, m.in. poprzez rozwijanie oferty zajęć do wyboru oraz współpracę z organizacjami i przedstawicielami sektora rybackiego.
– Wsłuchujemy się w głosy naszego otoczenia społeczno-gospodarczego. Mamy możliwość szybkiej reakcji, mamy możliwość wsłuchania się w ich problemy – podkreśla wykładowczyni.
Gatunki obce i inwazyjne – wyzwanie dla ekosystemów
Jednym z ważnych tematów konferencji były również gatunki obce i inwazyjne w wodach śródlądowych. Zagadnienie to przedstawił prof. Roman Kujawa z Katedry Ichtiologii i Akwakultury WBZ UWM. W rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi” podkreślił, nie każdy gatunek obcy jest jednocześnie gatunkiem inwazyjnym.
– Szczególne znaczenie mają te gatunki, których obecność może wpływać na rodzime ekosystemy, m.in. poprzez konkurencję o pokarm czy oddziaływanie na rozród rodzimych gatunków – zaznacza prof. Roman Kujawa i wśród przykładów wymienia m.in. sumika karłowatego, trawiankę, bassy słoneczne oraz niektóre gatunki raków i żółwi.
Naukowiec zwraca także uwagę na to, że rozprzestrzenianie się gatunków obcych może mieć różne przyczyny – od nielegalnego lub nieodpowiedzialnego wypuszczania zwierząt przez ludzi, przez transport materiału zarybieniowego, po przenoszenie organizmów drogami związanymi z transportem wodnym. Szczególnym problemem jest jednak brak wiedzy społecznej na temat gatunków, które podlegają ograniczeniom lub działaniom związanym z ich eliminacją.
– Brakuje edukacji, co należy zrobić, gdy złowimy gatunek inwazyjny. A kary są bardzo duże, nawet do dwóch lat więzienia i do miliona złotych za ich rozpowszechnianie – podkreśla prof. Roman Kujawa i dodaje, że skuteczna ochrona rodzimej różnorodności biologicznej wymaga nie tylko odpowiednich regulacji, lecz także edukowania wędkarzy, właścicieli akwariów i wszystkich osób korzystających z wód.

Od doświadczenia do przyszłości
75-lecie kształcenia rybackiego w Olsztynie stało się okazją do przypomnienia dorobku kolejnych pokoleń naukowców i absolwentów, ale także do rozmowy o tym, jakie miejsce rybactwo śródlądowe może zajmować w kolejnych dekadach. Wspólnym mianownikiem wypowiedzi uczestników konferencji była potrzeba łączenia wiedzy, praktyki i nowych technologii. Przyszłość sektora będzie zależała nie tylko od rozwoju akwakultury i badań naukowych, ale również od umiejętności odpowiedzialnego gospodarowania zasobami wodnymi, ochrony ekosystemów oraz kształcenia specjalistów odpowiadających na zmieniające się potrzeby gospodarki i środowiska.
syla
fot. Janusz Pająk
Konferencję dofinansowano ze środków Ministra Nauki w ramach programu „Regionalna Inicjatywa Doskonałości”.
