11 Września 2026
Aktualności
W zawodach, które odbywały się od 9 do 11 września, rywalizowało ok. 50 zespołów wyłonionych podczas mistrzostw regionalnych oraz 10 drużyn zagranicznych. Do stolicy Warmii i Mazur przyjechali ratownicy m.in. z Ukrainy, Węgier, Cypru, Grecji, Austrii, Bośni i Hercegowiny, Wielkiej Brytanii, Słowacji oraz Estonii. Polskę reprezentowały zespoły ratownictwa medycznego z wielu województw, w tym z Olsztyna, Krakowa, Katowic, Bydgoszczy, Wrocławia, Rzeszowa, Lublina, Szczecina, Białegostoku i Kielc.
Dyspozytornia, karetka, SOR – jeden system
Zanim rozpoczęła się rywalizacja, uczestnicy wzięli udział w seminarium. Rozmawiali m.in. o trudnych drogach oddechowych, hipotermii, ograniczaniu ruchomości kręgosłupa, zdarzeniach z udziałem wielu poszkodowanych oraz współpracy zespołów ratownictwa medycznego z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym.

Lek. Andrzej Nabzdyk, specjalista medycyny ratunkowej, podczas swojego wystąpienia przedstawił historię pogotowia. Był to punkt wyjścia do rozmowy o współczesnym systemie ochrony zdrowia i zależnościach między jego poszczególnymi elementami.
– Karetki, SOR-y i dyspozytornie to w rzeczywistości jeden konglomerat. Na każdym z tych etapów mamy do czynienia z problemami organizacyjnymi. Dobrze jest, kiedy lokalnie potrafimy się porozumieć i przekazywanie pacjenta przebiega sprawnie, bo wszystko robimy dla jego dobra. Gorzej, kiedy gdzieś w tym systemie coś zaczyna szwankować – mówił Andrzej Nabzdyk i podkreślił, że ratownictwo jest częścią większego systemu, obejmującego również podstawową i ambulatoryjną opiekę zdrowotną oraz szpitale.
O znaczeniu współpracy mówił także Jakub Czarski, kierownik Centrum Operacyjnego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przedstawił zasady współdziałania naziemnych i lotniczych zespołów ratownictwa.
– To codzienność naszej pracy, ale pewne niuanse i zasady należy regularnie przypominać. Mówiliśmy zatem o zasadach, które przyspieszają interwencje i przekazywanie pacjentów, ale również o ich zabezpieczeniu i przygotowaniu do transportu lotniczego – wyjaśniał prelegent i zaznaczył, że rośnie liczba interwencji, podczas których wspólnie działają zespoły naziemne i załogi LPR.

Kiedy poszkodowanych jest kilkudziesięciu
O postępowaniu podczas zdarzeń z dużą liczbą poszkodowanych mówił Robert Sowiński, lekarz medycyny ratunkowej z SOR-u Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach.
– Nie jest to codzienne zdarzenie, kiedy jest więcej niż jeden poszkodowany. W zależności od liczby tych osób i tego, w jakim są stanie, zmieniają się cele i priorytety działania na miejscu zdarzenia – podkreślał.
W takich sytuacjach ratownik musi nie tylko wiedzieć, jak pomóc konkretnemu pacjentowi. Konieczne jest również ustalenie priorytetów, podział zadań i organizacja pracy całego zespołu. Wszystko to odbywa się w warunkach stresu i presji czasu.
Jednym z wymagających tematów były także masywne krwotoki. Tadeusz Miłowski, ratownik medyczny i asystent w Katedrze Ratownictwa Medycznego Szkoły Zdrowia Publicznego Collegium Medicum UWM, mówił o mechanizmie określanym jako „śmiertelny diament”. Obejmuje on koagulopatię, kwasicę metaboliczną, hipokalcemię i hipotermię – zaburzenia, które mogą wystąpić w przebiegu masywnego krwotoku i wzajemnie się nasilać.
– Niedotlenienie tkanek prowadzi do kwasicy, co powoduje problemy z koagulacją. Do tego dochodzi hipotermia i niedobory wapnia. To wszystko zabija naszych pacjentów – wyjaśniał Tadeusz Miłowski. Podkreślał, że w takich sytuacjach ratownik powinien działać systematycznie, a nie schematycznie.
Nocna rywalizacja i sprawdzian pracy zespołowej
Po seminarium uczestnicy spotkali się podczas uroczystego otwarcia mistrzostw w Auli im. Anny Wasilewskiej. Po odprawie zespołów i zadaniu testowym rozpoczęła się nocna część zawodów. Konkurencje medyczne trwały od godz. 20 do 4 nad ranem. Ograniczona widoczność, zmęczenie i presja czasu sprawiły, że nocne zadania należały do najtrudniejszych.
Drugi dzień był najbardziej intensywnym etapem rywalizacji. Od wczesnego rana do wieczora zespoły wykonywały kolejne konkurencje medyczne i sprawnościowe. Liczyło się nie tylko prawidłowe wykonanie procedur, lecz także organizacja pracy. Ratownicy musieli dzielić obowiązki, komunikować się, oceniać sytuację i reagować na zmieniające się warunki.

Ratownictwo bliżej mieszkańców
Ostatniego dnia zawodnicy omówili zadania, a następnie wydarzenie przeniosło się na lotnisko Olsztyn-Dajtki. Odbył się tam festyn dla dzieci, podczas którego najmłodsi mogli zobaczyć ratowników przy pracy, poznać wykorzystywany przez nich sprzęt oraz dowiedzieć się więcej o bezpieczeństwie i pierwszej pomocy.
Widowiskowym elementem finałowego dnia była parada ambulansów. Przejazd pojazdów ratownictwa medycznego przez Olsztyn zwrócił uwagę mieszkańców i przypomniał o znaczeniu sprawnego systemu ratowniczego oraz odpowiedzialnego zachowania na drodze.
Najlepsi na podium
Trzy dni zawodów zakończyła uroczysta dekoracja na lotnisku Olsztyn-Dajtki. Pierwsze miejsce zajęli Tymoteusz Leżański i Jan Wiatr z Bielskiego Pogotowia Ratunkowego. Drugie miejsce przypadło Wojciechowi Machowskiemu i Pawłowi Pasykowi z Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu, a trzecie – Sławomirowi Torbickiemu i Wirginii Lach z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.
– To jest moment, w którym słów brakuje. Czuję dumę z tego, że kilkanaście lat mojej pracy, nauki, szkoleń, zdobywania wiedzy z zakresu medycyny ratunkowej przyniosło taki sukces. To ogromna satysfakcja – mówił Jan Wiatr.
Wiedza i praktyka zdobywana przez lata to nie wszystko. Do samych zawodów zwycięzca także się specjalnie przygotowywał.
– Były to przede wszystkim ćwiczenia w formie pozoracji, na fantomach wysokiej wierności, na których szkolimy się z procedur ratowniczych i medycznych – zaznaczył zwycięzca i dodał, że w wolnym czasie czytał również różnego rodzaju publikacje z zakresu ratownictwa medycznego.

Nagrody ufundowane przez rektora UWM
Wśród konkurencji znalazły się dwie nagrodzone przez rektora Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie prof. Jerzego Przyborowskiego, który objął też wydarzenie honorowym patronatem.
Konkurencję „Jesteś lekiem na całe zło” wygrała Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy. Zadanie dotyczyło ok. 30-letniej kobiety z podejrzeniem udaru. Na miejscu okazało się jednak, że objawy miały inne podłoże.
– Był to wstrząs anafilaktyczny połączony z porażeniem nerwu twarzowego, co dawało objawy udarowe. Musieliśmy sobie z tym zadaniem poradzić zgodnie z aktualną wiedzą medyczną – wyjaśniał Miłosz Zagrodnik ze zwycięskiego zespołu.
Podkreślał, że praca ratownika wymaga ciągłego doskonalenia i aktualizowania wiedzy. Każda konkurencja jest oceniana przez specjalistów z dużą precyzją.
– Byliśmy nieco zaskoczeni, że akurat w tej konkurencji wygraliśmy. Oczywiście radość jest przeogromna – podsumował.
Drugim zespołem nagrodzonym przez rektora UWM była drużyna Szpitala w Ostródzie S.A. pod kierownictwem Łukasza Chylińskiego.
UWM ważnym partnerem
Organizatorem XXIII Międzynarodowych Mistrzostw Polski w Ratownictwie Medycznym była Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie, a współorganizatorem – Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie.
Zaangażowanie UWM pokazało, że uczelnia może być ważnym partnerem instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mieszkańców regionu. Uniwersytet rozwija kształcenie i działalność naukową związaną z ochroną zdrowia, a współpraca z praktykami i służbami pozwala lepiej przygotowywać przyszłe kadry.
W organizację wydarzenia włączyły się również służby i instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo, m.in. Policja, Straż Pożarna i Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Partnerem mistrzostw było Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie.
syla, Radio UWM FM
fot. archiwum organizatorów i Paweł Obrycki