27 Października 2026
Aktualności
Akademicki Klub Turystyczny Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego to nie tylko turystyczne rajdy i spotkania. To miejsce, które łączy pokolenia osób zafascynowanych szeroko pojętą turystyką – od 1961 r. do dzisiaj. Dawniej był „oknem na świat”, gdy możliwości podróżowania były bardzo ograniczone. Do dzisiaj jest miejscem inspiracji nie tylko do odkrywania piękna świata, ale do robienia tego „razem”. Jego członkowie i sympatycy przekonują, że to w relacjach i wsparciu grupy jest największa siła.

Pomysł na jubileusz
Aniela Potorska, jedna z organizatorek spotkania urodzinowego, w tamtym roku zakończyła kadencję skarbniczki klubu. Z AKT była związana podczas studiów licencjackich z dziennikarstwa na UWM. Chociaż teraz studiuje w Krakowie zarządzanie mediami i reklamą, klub, jak sama mówi, jest czymś, z czym trudno się rozstać.
– Klub to ludzie, z którymi dobrze się współpracuje. Wcześniej jubileusze były organizowane w taki sposób, że świętowanie trwało np. miesiąc i związane było z różnymi prelekcjami, wyjazdami czy rajdami. W tym roku jednak zdecydowaliśmy się na taką wersję, żeby całą swoją energię skoncentrować na jednym weekendzie – tłumaczyła „Wiadomościom Uniwersyteckim” jeszcze przed świętowaniem Aniela Potorska.
Na piątek zaplanowano rajd międzypokoleniowy. W sobotę od godz. 12.00 otwarta dla zwiedzających została siedziba klubu. Część oficjalna w sobotę odbyła się w stołówce akademickiej, a w niedzielę świętowano przy wspólnym ognisku.
Z okazji jubileuszu przygotowana została wystawa posterów. Pieczę nad tym sprawowała Weronika Wrońska.
– Postery są takim przejściem przez wszystkie lata historii naszego klubu od roku 1961 do czasów współczesnych. Archiwum UWM udostępniło nam też oryginalne materiały, i kroniki z lat sześćdziesiątych – wyjaśniała Aniela Potorska.
Świętowaniu poza urodzinowym tortem i poczęstunkiem towarzyszył koncert zespołu Mile Loch. Odbyło się też nocne spotkanie z piosenką turystyczną i wspólne śpiewanie przy gitarach, co jest charakterystyczne dla spotkań AKT.

Historia stale pisana
Organizatorka jubileuszu wyjaśniała, że przynależność do klubu deklarują 62 osoby, a w ciągu tygodnia jego siedzibę w piwnicy Domu Studenckiego nr 1 (ul. Kanafojskiego 3) odwiedza ok. 50. Są wśród nich studenci, absolwenci, pracownicy UWM czy osoby niezwiązane z uczelnią, które sympatyzują z klubem.
– Mamy różne wydarzenia w ciągu tygodnia, np. środowe zebrania, współtworzenie kroniki, wieczory planszówkowe, śpiewane piątki, rajdy – wymieniała Aniela Potorska. Dodała, że zmieniają się czasy funkcjonowania klubu, zmienia się więc też sposób organizacji urodzin, ale także komunikacji jego członków i sympatyków. – Dawniej zbiórka i odjazd pociągu były ogłaszane nawet z miesięcznym wyprzedzeniem, teraz wszyscy informują się na prywatnych grupach w mediach społecznościowych.
Obecnie prezesem AKT jest Inga Cichocka, a o spotkaniach klub informuje na swoim profilu.

Jubileusz klubu to święto całych rodzin
O swoim doświadczeniu bycia członkinią Akademickiego Klubu Turystycznego opowiedziała „Wiadomościom Uniwersyteckim” dr hab. inż. Iwona Batyk, prof. UWM z Wydziału Nauk Ekonomicznych UWM. Z klubem jest związana od 40 lat.
– To 40 lat emocji, relacji. To pewnie dwa razy więcej niż obecni członkowie klubu mają lat życia. Studia można zapomnieć, ale udziału w klubie nikt nie wymazuje z pamięci. Regularnie się spotykamy, uczestniczymy w rajdach, pływamy kajakami. Mamy też związki rodzinne – jesteśmy chrzestnymi dzieci kolegów i koleżanek. W klubie poznały się małżeństwa. Gdyby nie ten klub, nie poznałabym swojego męża – mówi prof. Iwona Batyk. Dodaje, że budowanie więzi przechodzi na kolejne pokolenia, na dzieci, które uczestniczą w imprezach klubowych.
Prof. Iwona Batyk do klubu trafiła na pierwszym roku studiów.
– Pięć lat spędzonych w klubie przewartościowało moje ścieżki życiowe. Miałam mieszkać w Lublinie, a zostałam w Olsztynie, bo nie wyobrażałam życia bez klubu. Jeszcze po skończeniu studiów przez długi czas ja, moi koledzy i koleżanki, wykazywaliśmy się klubową aktywnością – wspomina prof. Batyk. – Jak rozpoczynaliśmy studia, perspektywy poznawania świata były bardzo ograniczone, bo dotyczyły głównie kraju, ewentualnie krajów sąsiednich dawnego ZSRR. Agendy studenckie dawały dodatkowe możliwości. Z perspektywy pracownika naukowego opowiadam studentom, że studia są bardzo ważne, ale dużo większą wartością dla mnie są relacje z ludźmi. Opowiadam im to na przykładzie klubu AKT. To klub zachęcił mnie do odważnego podróżowania i poznawania świata. Odwiedziłam wszystkie kontynenty.
Dodaje, że klubowe wyprawy były lekcją samoorganizacji wypraw oraz odpowiedzialności za grupę.
– Mamy do siebie zaufanie wyrobione w najtrudniejszych momentach życia, np. kiedy trzeba było radzić sobie tysiące kilometrów nie mając nic. Gdy w Iranie aresztowała mnie policja religijna, ocalałam dzięki bystrości umysłu moich kolegów. Grupa mnie uratowała – mówi prof. Batyk i dodaje, że uczestniczenie w takich wyprawach kształtuje charakter.
Pamięć o korzeniach klubu jest ważna. Dzięki audycjom w Radiu Olsztyn klubowicze nawiązali kontakt z jednym z założycieli AKT, Juliuszem Witem Leo, który mieszka w Olsztynie. Był on obecny na jubileuszu.
Polecamy relację Radia UWM FM z urodzin AKT.
Anna Wysocka
Fot. Studencka Agencja Fotograficzna „Jamnik”