15 Stycznia 2026
Aktualności
Reżyserem spektaklu jest mgr Trevor Hill z Katedry Literatur i Kultur Anglojęzycznych, który pasją do teatru zaraża studentów. W czerwcowo-lipcowym numerze „Wiadomości Uniwersyteckich” w 2024 r. mówił, że „uniwersytet jest miejscem, w którym mamy otworzyć swoje umysły i wymieniać się ideami, a taki właśnie jest teatr – otwiera głowę i sprawia, że spoglądamy na świat z innego punktu widzenia”.
Tym razem mgr Trevor Hill i dr Czesław Kiński namówili studentów, by wystawić adaptację klasycznej noweli Charlesa Dickensa, której głównym bohaterem jest Ebenezer Scrooge – skąpy, samotny starzec, który gardzi świętami i ludźmi. Jednak w wigilijną noc nawiedzają go trzy duchy, pod wpływem których przechodzi wewnętrzną przemianę i staje się hojny, serdeczny i otwarty na ludzi.
– Kilkanaście lat temu wraz z Trevorem robiliśmy to przedstawienie, ale wówczas pracowaliśmy w innym miejscu. Pomyślałem, że jest to historia warta odświeżenia, choć tak dobrze znana – argumentował dr Czesław Kiński, który zagrał w spektaklu Scrooge'a. – Poza tym przekaz – jakkolwiek banalnie to brzmi – że zawsze jest szansa na zmianę, jest uniwersalny i aktualny. Pomyślałem też, że będzie to dobry sposób na zaktywizowanie studentów i integrację z nami, wykładowcami.
A jak grało się główną postać?
– Grało mi się dobrze, a zwłaszcza te początkowe partie, w których Scrooge jest najbardziej zrzędliwy, bo wówczas nie musiałem za bardzo grać (śmiech). Poza tym trudnym momentem było przejście od momentu, kiedy widzi swój grób, a chwilę później budzi się w swoim domu i orientuje się, że to był tylko sen, wizja. Ta zmiana nastrojów jest dość wymagająca – przyznał dr Kiński.
W rolę pani Dylbet wcieliła się Hanna Tarnowska, studentka studiów magisterskich na kierunku filologia angielska.
– W szkole podstawowej i w liceum angażowałam się w teatr, uczęszczałam do szkoły muzycznej, generalnie lubię brać udział w projektach artystycznych – mówiła w rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi” i przyznaje, że choć powieści Dickensa należą do klasyki, to warto je przypominać, bo są uniwersalne. – Dickens tworzy przerysowane, ale ciekawe postaci. Sam Scrooge jest takim właśnie bohaterem i myślę, że niejeden z nas mógłby się z nim utożsamić. Nie zmienialiśmy zbyt wiele w scenariuszu, nie nadawaliśmy też temu przedstawieniu współczesnego charakteru. Myślę, że „Opowieść wigilijna” może być dobrą życiową lekcją, skłaniającą do tego, żeby przemyśleć nasz stosunek do świąt i nie tylko.
Z kolei w rolę „Biznesmena nr 1” oraz przygotowującego studentów, wcielił się Hubert Arentewicz, absolwent filologii angielskiej na UWM, a obecnie doktorant w Szkole Doktorskiej UWM w dyscyplinie literaturoznawstwo.
– Nasz spektakl został bardzo dobrze przyjęty, o czym świadczą długie owacje na stojąco – cieszył się Hubert i zwrócił uwagę, że angażowanie się w tego typu przedsięwzięcia, jest nie tylko dobrą zabawą, ale także szansą na poprawienie swoich kompetencji językowych: – Większość studentów grających w tym przedstawieniu jest na początku studiów, a udział w takim przedstawieniu jest jedną z lepszych metod, aby ćwiczyć mówienie po angielsku. Poza tym można się zintegrować i po prostu dobrze się bawić – na próbach panuje luźna i przyjazna atmosfera. Mamy też nadzieję, że udało nam się zainteresować publiczność językiem Szekspira i anglojęzyczną kulturą – dodał Hubert.
Warto odnotować, że studentom filologii angielskiej towarzyszyli tancerze z zespołu Rhytm and Fun pod kierunkiem Magdy Faszczy. Po spektaklu odbył się krótki koncert starych brytyjskich piosenek i monologów w wykonaniu mgr. Trevora Hilla.
Studenci zaplanowali też wystawienie 14 stycznia „Opowieści wigilijnej” w Pałacu Młodzieży w Olsztynie.
„Opowieść wigilijna” nie jest jedyną adaptacją teatralną, którą razem ze studentami zaprezentował mgr Trevor Hill. W przeszłości wystawił m.in. przedstawienia na podstawie jednego z najstarszych i najważniejszych eposów staroangielskich „Beowulf” oraz twórczości Thomasa Hardy’ego.
mw
