28 Maja 2026
Aktualności
Pięć zadań otwartych i dwie godziny na uporanie się z nimi. Tyle zadań i czasu otrzymało ok. 150 uczniów, którzy zgłosili się do tegorocznej edycji Warmińsko-Mazurskich Zawodów Matematycznych. Rywalizacja w trzech kategoriach: klasy VII-VIII szkół podstawowych, I-II i III-IV szkół średnich, odbyła się 28 maja. Zadania przygotowali pracownicy Instytutu Matematyki i chociaż starali się dostosować ich trudność do podstawy programowej, to wcale nie były łatwe.
– Przygotowaliśmy zadania na różnym poziomie trudności. Niewiele jest geometrii, a pierwsze zadanie w każdej kategorii jest nietypowe, ubarwione opowiastką, aby wywołać uśmiech i zniwelować stres. Pozostałe zadania są analityczne – wyjaśnia dr Damian Wiśniewski z Instytutu Matematyki UWM. Koordynator Warmińsko-Mazurskich Zawodów Matematycznych zaznacza, że przygotowanie zadań nie jest wcale proste. – Prosimy pracowników wydziału o przysłanie propozycji, później wybieramy najlepsze i dokładamy coś od siebie. Spotykaliśmy się wielokrotnie, aby przedyskutować rozwiązania, ponieważ czasami okazuje się, że zadanie na pół strony da się rozwiązać na jedną linijkę. Jeszcze na dzień przed zawodami w jednej z kategorii prowadziliśmy dyskusję, co wybrać.
Idea zawodów zrodziła się wiele lat temu. Główną rolą Uniwersytetu jest krzewienie wiedzy, ale czasami z tą wiedzą trzeba wyjść poza mury uczelni lub zaprosić młodych do siebie, aby mogli się zapoznać z tym, co Wydział Matematyki i Informatyki oferuje.
– To już jest tradycja, że na naszym wydziale w czwartek, w terminie Kortowiady, organizowane są Warmińsko-Mazurskie Zawody Matematyczne. Jest mi bardzo miło, ponieważ wśród nauczycieli widzę naszych absolwentów – podkreśla prof. Adam Doliwa, dziekan Wydziału Matematyki i Informatyki UWM i zaznacza, że formuła zawodów ewoluowała przez lata.
Wiedza i logiczne myślenie
W trakcie zawodów uczniowie musieli się wykazać ogromną wiedzą i logicznym myśleniem. Nie mogli przy tym korzystać z urządzeń elektronicznych, np. telefonów komórkowych czy kalkulatorów.
– Zaskoczyło mnie trochę to, że mało było zadań ściśle matematycznych, gdzie trzeba, np. wyprowadzić wzór, a więcej takich, gdzie trzeba dużo myśleć – mówi Janek Lipiński, uczeń VIII klasy z Niepublicznej Szkoły Podstawowej „Piątka” w Olsztynie, a jego kolega z klasy, Michał Tokarczyk, dodaje: – Nie wiem, jak mi poszło. Kilka zadań rozwiązałem w sposób dość niestandardowy, więc sam jestem ciekawy wyników.
Kingę Dopierałę, uczennicę II klasy z Centrum Edukacji Mundurowej w Ełku do wzięcia udziału w zawodach zachęciła nauczycielka.
– Stwierdziła, że jestem dobra z matematyki i powinnam spróbować swoich sił. Myślę, że poszło mi całkiem nieźle, zadania nie były trudne. Kłopot sprawiła mi niestety geometria – zaznaczyła uczennica.
Najpóźniej z sali wychodzili uczniowie najstarszych klas. Jedno z zadań, z którym musieli sobie poradzić, dotyczyło ciągów.
– Miałem je powtórzyć, ale nie zdążyłem i to sprawiło mi kłopot. Nie udało mi się rozwiązać tego zadania. Do zawodów podchodzę już drugi raz, bo lubię sprawdzać swoją wiedzę. Przyglądałem się poprzednim edycjom i zazwyczaj jest tak, że jest kilka zadań na logikę i kilka, do rozwiązania których trzeba znać wzory – mówi Aleksander Wiśniewski, uczeń IV klasy Technikum Mechatronicznego w Działdowie.
Z tym samym zadaniem problemy miał również Margad Purevdorj, trzecioklasista z LO III w Olsztynie.
– Były tam jakieś dziwne znaczki, których jeszcze nie miałem w podstawie programowej, więc niestety poległem. Z innymi zadaniami poradziłem sobie całkiem nieźle, bo były na logikę – mówi uczeń i dodaje, że bardzo lubi matematykę, bo jego dziadkowie byli nauczycielami tego przedmiotu, więc już od dzieciństwa bardziej się skupiał na niej, niż na innych przedmiotach.
Zachęcają i zarażają pasją
Uczniów wspierali nauczyciele matematyki, którzy zachęcili ich do wzięcia udziału w zawodach i przygotowywali merytorycznie.
– Po raz pierwszy bierzemy udział w tych zawodach. Zgłosiło się do nich trzech bardzo uzdolnionych matematycznie uczniów z III klasy. Nasze przygotowania polegały m.in. na tym, że rozwiązywaliśmy zadania konkursowe z poprzednich lat – mówi Aleksandra Bączek, nauczycielka matematyki w Liceum Ogólnokształcącym w Zespole Szkół im. Cypriana Kamila Norwida w Nowym Mieście Lubawskim i dodaje, że zadania były bardzo ciekawe, a uczniowie całkiem nieźle sobie z nimi radzili, chociaż zdarzały się też trudniejsze, w których nie czuli się zbyt mocni.
Nie pierwszy raz z kolei w zawodach wzięli udział uczniowie z III Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Olsztynie. Ich nauczyciel matematyki – Maciej Bzura, co roku zgłasza młodzież, aby mogła zmierzyć się z królową nauk.
– Zgłosiliśmy po trzech uczniów w każdej kategorii. Są to pierwszaki i trzecioklasiści. Nie przygotowywaliśmy się szczególnie specjalnie, ponieważ są to osoby z klas o rozszerzonej matematyce. Nawet jeśli w tym roku nie pójdzie im najlepiej, to w przyszłym będą mieli większe szanse, bo oswoją się z zawodami i pierwszy stres będą mieli za sobą – podkreśla nauczyciel i dodaje, że kilka lat wcześniej, kiedy jeszcze funkcjonowały gimnazja, ich uczniowi poszło świetnie i zdobył nawet indeks na studia.
Mniej uczniów, mniej nauczycieli
W kuluarowych rozmowach z nauczycielami dziekan prosił ich, aby zachęcali uczniów do podejmowania studiów na kierunkach ścisłych, ponieważ jest coraz mniej nauczycieli.
– To poważny problem, o którym rozmawiamy także na Komitecie Matematycznym Polskiej Akademii Nauk. Osoby, które chcą specjalizować się w dydaktyce z matematyki mają utrudnioną ścieżkę rozwoju. To przekłada się na to, że studiów nauczycielskich dla matematyków jest coraz mniej, a to z kolei na to, że także liczba studentów jest mniejsza. Im mniejsza liczba studentów, tym mniej nauczycieli i koło się zamyka – mówi prof. Adam Doliwa.
W rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi” dziekan podkreślał również, jak ważna jest rola nauczyciela, kiedy uczeń dopiero poznaje matematykę.
– Bez dobrych nauczycieli uczeń nie polubi tego przedmiotu. Z prowadzonych badań wynika, że dzieci rozpoczynające edukację w szkole podstawowej są bardzo ciekawe świata. Lubią eksperymentować, bawić się, rozwiązywać łamigłówki. W trakcie edukacji to zanika. I teraz pytanie, dlaczego tak jest – zastanawia się dziekan i wyjaśnia, że nie chodzi nawet o samą matematykę, bo podobnie jest z fizyką czy chemią. – Ważny jest też indywidualny kontakt z uczniem. Pojawiają się problemy z ocenianiem prac domowych, a nawet dyplomowych. A to za sprawą sztucznej inteligencji. Teraz wystarczy wpisać tekst lub zrobić zdjęcie, a odpowiednie programy pokażą rozwiązanie krok po kroku. Z tego względu powoli wraca się do egzaminów ustnych. To się dzieje we wszystkich wiodących szkołach wyższych na całym świecie – podsumowuje dziekan.
Z wynikami konkursu można zapoznać się na stronie: https://wmii.uwm.edu.pl/~wmzm/#kontakt
Trzy najlepsze osoby z każdej kategorii otrzymały atrakcyjne nagrody, m.in. certyfikaty, pieniądze oraz bony do Empiku. Wydział Matematyki i Informatyki UWM – organizator zawodów – opublikował także ranking szkół.
syla
O edukacji matematycznej, zachęcaniu dzieci do uczenia się samodzielnie i od siebie nawzajem i tym, że matematyka jest wszędzie, rozmawialiśmy na łamach „Wiadomości Uniwersyteckich” z dr hab. Agnieszką Bojarską-Sokołowską z Wydziału Nauk Społecznych UWM. Wywiad ukazał się w majowym wydaniu czasopisma.