24 Października 2026

Aktualności

fot. Janusz Pająk


Naukowcy zajmujący się badaniem twórczości i spuścizny H.G. Wellsa wzięli udział w międzynarodowej konferencji naukowej poświęconej jednemu z najważniejszych twórców literatury science fiction, która w dniach 22-24 października odbyła się na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie.

Do zorganizowania konferencji pt. „H.G. Wells i nowoczesność. Teksty, konteksty, (re)wizje” pretekst był niejeden. Po pierwsze, w 2026 roku obchodzimy 160. rocznicę jego urodzin i 80. rocznicę jego śmierci. Co więcej, celebrujemy 250-lecie polskiej fantastyki, który to jubileusz nawiązuje do wydanej w 1776 roku powieści Ignacego Krasickiego pt. „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki”, uznawaną za symboliczny początek tego gatunku w Polsce.

– Myślę, że są to wystarczające powody, żeby poświęcić uwagę geniuszowi tego twórcy. Dzisiaj postrzegamy go jako futurystę – miał dar zaglądania w przyszłość. Przewidział wiele kwestii i problemów, z którymi zmagamy się dzisiaj, jak np. katastrofa ekologiczna, konflikty zbrojne czy ekspansja internetu. Można powiedzieć, iż był przekonany, że one się wydarzą – zauważyła dr hab. Halszka Leleń z Katedry Literatur i Kultur Anglojęzycznych, przewodnicząca komitetu organizacyjnego konferencji.  

W wydarzeniu wzięli udział naukowcy z Polski i zagranicy. Obecnością zaszczycili między innymi członkowie Towarzystwa H.G. Wellsa: jego prezes, Patrick Parrinder, który wygłosił wykład plenarny, oraz Bill Cooke, sekretarz Towarzystwa i redaktor naukowego czasopisma „The Welssian”. W obradach czynnie wzięli udział badacze z takich ośrodków naukowych jak Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytet Łódzki. Nie zabrakło oczywiście również literaturoznawców z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

 

Co Wells powiedział nam o naszych czasach

Bill Cooke jest autorem książki pt. „H.G. Wells and the 21st Century”, opublikowanej w 2023 roku. Pisarz interesuje go jako intelektualista, który zabiera głos w ważnych społecznie sprawach i jest prorokiem przyszłości.

– Wells już w 1931 roku mówił o antropogenicznych zmianach klimatu. W 1924 roku poruszał tematy wylesiania, degradacji gleb, wyniszczania wielorybów i przełowienia oceanów. Był to człowiek, który rozumiał przyszłość, zanim jeszcze nadeszła. Wells – o ironio – mówił nam, w jaki sposób rządzimy światem XXI wieku, a raczej, jak kiepsko nam to wychodzi – mówił Bill Cooke w rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi”. 

Na olsztyńskiej konferencji znawca twórczości H.G. Wellsa wygłosił referat dotyczący autorskiej koncepcji „ciepłego pesymizmu” (ang. warm pessimism)  – postawy, która proponuje realistyczne dostrzeganie zagrożeń przy jednoczesnym poszukiwaniu konstruktywnych rozwiązań. 

– Moim zdaniem istnieje różnica między naiwnym optymizmem, zgodnie z którym technologia, Bóg czy coś innego uratuje nas wszystkich, a absurdalnym, zimnym pesymizmem, który każe nam bezradnie rozkładać ręce i stwierdzać, że jesteśmy skazani na zagładę. Potrzebujemy czegoś bardziej konstruktywnego, podejścia uwzględniającego realia i trudności, a jednocześnie realistycznego, i to właśnie nazywam „ciepłym pesymizmem”. Według mnie to właśnie Wells był uosobieniem takiego podejścia. Miał dość ponurą wizję ludzkiej natury – uważał, że wszyscy jesteśmy zwierzętami ubranymi w eleganckie stroje, a jeśli chcemy się ocalić w XX, a tym bardziej w XXI wieku, musimy pozbyć się mentalności z epoki kamienia łupanego – wyjaśnił Bill Cooke. 

Literackie śledztwo

Interesujące spojrzenie na twórczość H.G. Wellsa zaproponował dr Piotr Przytuła z Katedry Literatury Polskiej, który w swojej prelekcji dokonał próby śledztwa mającego na celu znaleźć punkty styczne między literaturą Wellsa a Jacka Dukaja. 

– Można powiedzieć, że Jacek Dukaj fundamenty swojej „Katedry” [tytuł powieści autorstwa Jacka Dukaja – przyp. red.] czy też fundamenty katedry swojej twórczości zbudował na Wellsowskich podstawach. Starałem się sprawdzić, czy te tropy w jakiś sposób promieniują na twórczość Jacka Dukaja. Myślę, że można to wskazać chociażby traktowanie czasu jako wymiaru fizycznego, po którym można się w jakiś sposób poruszać – mówił literaturoznawca i, precyzując, posłużył się tytułami powieści.

– Świetnym przykładem jest moim zdaniem „Lód” [powieść Jacka Dukaja – przyp. red.], w którym czas i historia są zamrożone. Ciekawie wygląda również porównanie „Wehikułu czasu” [autorstwa H.G. Wellsa – przyp. red.] z powieścią „Starość aksolotla” [autorstwa Jacka Dukaja – przyp. red.]., w której mamy zarówno odległe perspektywy czasowe, jak i mierzymy się z pytaniem o to, czy ludzkość, pod postacią tych mechanicznych urządzeń, mechów, zachowała swoją naturę. To były główne wątki, które badałem – podsumował dr Piotr Przytuła. 

 

H.G. Wells jako dostarczyciel paradoksów i ciekawostek

Konferencyjne rozważania dotyczące Wellsa w Olsztynie miały za zadanie – zgodnie z tematem spotkania – odkryć rozmaite konteksty, ale także zrewidować dotychczasowe ustalenia. Prelegenci przyglądali się twórczości i życiu pisarza z rozmaitych stron, a niektóre wątki okazywały się niezwykle interesujące, a nawet zaskakujące, co tylko dowiodło temu, że naukowych dywagacji na temat autora „Wojny światów" nigdy za wiele.  

Dr hab. Halszka Leleń, która mówiła o transpozycji gatunkowej jako sposobie wyrażania nowoczesności w opowiadaniach H.G. Wellsa, zwróciła uwagę, że choć jego twórczość łączymy z przemianami literatury przełomu XIX i XX wieku, to przez samych modernistów bywał krytykowany. 

– Viriginia Woolf czy Henry James (z którym zresztą Wells się przyjaźnił) postrzegali go negatywnie. Jego znajomość z Henrym Jamesem rozpoczęła się pod koniec XIX wieku, ale z czasem przerodziła się w spór o naturę i funkcję literatury. Warto też wspomnieć, że Joseph Conrad swoje pierwsze próby pisarskie pokazywał Wellsowi. Zresztą w podziękowaniu zadedykował mu powieść „The Secret Share” („Tajemniczy wspólnik”). Wells również dedykował swoje dzieła Conradowi, a później ich drogi się rozeszły – opowiadała naukowczyni. 

Z kolei dr Karol Jaroszewski z uczelni WSB Merito w Gdańsku mówił o wpływie twórczości Wellsa na pisarzy Nowej Fali. 

– Ten ruch w fantastyce naukowej, który rozwijał się w Wielkiej Brytanii, cechował się odejściem od fantastyki naukowej skupionej na rozwiązywaniu konkretnych problemów i wszechwiedzących inżynierach na rzecz przejścia w kierunku nauk społecznych, a w szczególności psychologii – tłumaczył literaturoznawca. 

Na zakończenie warto odnotować, że ci, którzy uczestniczyli w oficjalnym otwarciu konferencji mieli okazję obejrzeć udramatyzowaną recytację fragmentów „The Time Machine” H.G. Wellsa w wykonaniu mgr. Trevora Hilla. Wykładowca Katedry Literatur i Kultur Anglojęzycznych podjął intrygującą próbę pokazania, w jaki sposób człowiek może doświadczać podróży w czasie. 

Marta Wiśniewska

Zdjęcia: Janusz Pająk, Marta Wiśniewska

 

Rodzaj artykułu