16 Lutego 2026
Aktualności
Raz w roku 27 zespołów z wszystkich państw członkowskich przyjeżdża do Brukseli, aby odegrać role unijnych przywódców, ambasadorów, ekspertów krajowych, ministrów oraz dziennikarzy. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski drugi rok z rzędu miał w tym wydarzeniu swojego reprezentanta. Tym razem w symulowanych obradach wzięła udział Larysa Panasyuk.
Wykorzystać okazję
– Dowiedziałam się o tym wyjeździe dzięki dr hab. Halszce Leleń [z Katedry Filologii Angielskiej – przyp. red.], która jest opiekunką Studenckiego Koła Inicjatyw Anglistycznych Anglo-Cooltura Juniors i zawsze dzieli się z nami informacjami o różnych wydarzeniach, w których jako studenci możemy brać udział i rozwijać wiedzę oraz umiejętności – mówiła w rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi” Larysa Panasyuk.
Dr hab. Halszka Leleń zwróciła uwagę, że Larysa Panasyuk od początku studiów licencjackich wyróżnia się pasją, zaangażowaniem oraz konsekwencją w rozwijaniu swoich zainteresowań naukowych i kulturalnych.
– Pani Larysa uczestniczy w licznych wydarzeniach wydziałowych, projektach artystycznych i konferencjach naukowych, prezentując zarówno talent aktorski, umiejętności tłumacza, jak i pogłębione zainteresowania badawcze. Jest to już drugi rok z rzędu, gdy członek mojego koła bierze udział w tym prestiżowym wydarzeniu w Brukseli, co świadczy o jakości kształcenia na naszym kierunku oraz przygotowaniu merytorycznym naszych studentów – mówiła dr hab. Halszka Leleń.
Studentka nie ma jeszcze sprecyzowanych planów dotyczących tego, co chciałaby robić po studiach, ale interesuje się polityką, w tym także polityką europejską, dlatego udział w tych warsztatach był dla niej bardzo atrakcyjny.
– Chciałabym dostać się na staż absolwencki w Unii Europejskiej. Studiuję kierunek, który otwiera wiele możliwości. Ostateczne decyzje jeszcze przede mną, ale interesuję się między innymi dyplomacją, komunikacją czy pracą tłumacza – dodała Larysa Panasyuk.
Studentka skorzystała z doświadczenia Macieja Ziarka, także studenta anglistyki, który w warsztatach ConSIMium wziął udział rok temu.
– Maciek bardzo mi pomógł, doradzając chociażby to, aby wcielić się w rolę głowy państwa. Obawiałam się, że organizatorzy nie przyznają tej roli studentowi z UWM drugi rok z rzędu, ale ostatecznie nic takiego się nie wydarzyło – przyznała.
Zapewnić ekonomiczne bezpieczeństwo
W ciągu dwóch dni sześcioosobowe zespoły studentów brały udział w symulacji dwóch szczytów Rady Europejskiej oraz serii posiedzeń Rady UE na wszystkich szczeblach, skupiając się na aktualnych tematach. W 2025 r. zajmowano się przemysłem obronnym Unii Europejskiej, wspólnymi zamówieniami i surowcami krytycznymi, a w 2026 r. zespoły omawiały handel międzynarodowy.
Larysa Panasyuk stworzyła zespół z następującymi osobami: Natalią Zdziarską, Igorem Jasińskim i Filipem Szymańskim (wszyscy z Uniwersytetu Wrocławskiego), Emilią Sieńko z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz Wiktorem Pyszem z Uniwersytetu Śląskiego.
– Dyskutowaliśmy o instrumentach, które mogłyby pomóc ochronić Unię przed wrogimi inwestycjami, atakami hybrydowymi, wojną celną itp. Dla naszego kraju największym problemem są ataki hybrydowe ze strony Rosji, dlatego też na tym koncentrowaliśmy się jako przedstawiciele Polski. Niesamowicie ciekawe było zagłębienie się w tak aktualne tematy – nasze stanowisko było dokładnie takie samo jak prawdziwych polityków, więc poproszono nas o zachowanie tajemnicy – relacjonowała studentka.
Larysa Panasyuk przyznała też, że bardzo pouczające było symulowanie negocjacji, w których każdy musi bronić interesów własnego kraju i jednocześnie próbować pozostać w zgodzie z ogólnym stanowiskiem Unii Europejskiej.
– Pozycje negocjacyjne mogą być bardzo różne – to, co leży w interesie jednego kraju, niekoniecznie jest ważne dla innego. Z drugiej strony, widać, że każdy kraj ma swoje powody do zmartwień i nie chodzi o to, żeby ustawiać się po drugiej stronie barykady. Rada Europejska na koniec obrad wydaje oświadczenie, które musi być jednogłośne, tzn. wszystkie kraje muszą zgodzić się co do jego tekstu, więc obrady trwają tak długo, aż konsensus zostanie osiągnięty – tłumaczyła.
Z punktu widzenia obecnej polityki międzynarodowej, Unia Europejska musi zdać egzamin jedności wobec wielu kryzysów, związanych chociażby z wojną Rosji z Ukrainą czy sposobem rządzenia przez prezydenta Donalda Trumpa, którego decyzje niejednokrotnie podważają polityczny sojusz Stanów Zjednoczonych z Europą. Larysa Panasyuk przyznała, że echa tych wydarzeń pobrzmiewały podczas warsztatów symulacyjnych.
– Oprócz kontaktów ze studentami biorącymi udział w symulacji, mieliśmy okazję rozmów z prawdziwymi unijnymi politykami. I muszę powiedzieć, że zarówno dla jednych, jak i drugich temat jedności Unii jest bardzo ważny i był poruszany wiele razy. Wszyscy muszą wierzyć w to, że wspólnie budujemy unijną przyszłość i mimo że poszczególne kraje mają własne interesy, to wszystkim przyświeca ten sam cel – podkreśliła studentka.
Tak wiele korzyści
Oprócz przekonania się, jakie to uczucie wcielić się w przedstawiciela swojego państwa i podejmować decyzje ważne dla całej Unii Europejskiej, udział w warsztatach symulacyjnych ConSIMium niesie za sobą garść innych doświadczeń, które z pewnością zaprocentują w przyszłości.
Jednym z nich jest sprawdzenie swoich kompetencji językowych.
– Myślę, że jako studentka filologii angielskiej miałam pewną przewagę, jeśli chodzi o poziom znajomości języka, która pozwalała na większą swobodę – mogłam na przykład proponować bardziej precyzyjne poprawki do ustaw, nad którymi pracowaliśmy – w odróżnieniu od tych, którzy nie zajmują się na co dzień językiem w sposób nieco bardziej profesjonalny – mówiła Larysa Panasyuk.
Studentka z wyjazdu do Brukseli zapamięta również bardzo cenne spotkania: z Hermanem Van Rompuyem, byłym przewodniczącym Rady Europejskiej i premierem Belgii oraz Elisą Ferreirą, polityczką, ekonomistką i nauczycielką akademicką, byłą posłanką do Parlamentu Europejskiego i członkinią Komisji Europejskiej.
– Spotkanie z politykami tej rangi, którzy mają tak bogate doświadczenie w polityce międzynarodowej, było niezwykle ciekawym doświadczeniem, bo przekazali nam ogrom wiedzy i wartościowych rad, ale także tchnęli w nas idee Unii Europejskiej. Wspaniale było porozmawiać z tymi, którzy wierzą w wartości stojące u podstaw Unii Europejskiej i je promują – przekonywała pani Larysa.
Wrażenie, które pozostanie w pamięci na długo, wywarł także budynek „Europa”, który jest główną siedzibą Rady Europejskiej i Rady UE. Mieści się on w europejskiej dzielnicy Brukseli.
– Budynek robi niesamowite wrażenie „na żywo" – jest ogromny i stanowi prawdziwy labirynt, w którym na początku trudno było się odnaleźć, ale pomocą służyli organizatorzy. Wygląd i monumentalizm tego budynku, sprawiały, że miało się poczucie wyjątkowości tej sytuacji, tzn., że mogliśmy być tam, gdzie na co dzień bije polityczne serce Europy. To jest doświadczenie, które najprawdopodobniej nigdy się nie powtórzy, chyba że ktoś zostanie premierem albo prezydentem (śmiech) – przyznawała Larysa Panasyuk, która zachęca swoich kolegów, by w kolejnych edycjach warsztatów również spróbowali swoich sił.
– Na udziale w takim wydarzeniu można tylko skorzystać – nawet, jeśli nie myśli o karierze politycznej. Role, które można pełnić, są zróżnicowane, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli ktoś boi się wystąpień publicznych, to może zostać na przykład ekspertem i wtedy będzie pracował nieco bardziej w cieniu. Zawsze warto angażować się w różne rzeczy, bo nigdy nie wiadomo, do czego takie doświadczenia się przydadzą – dodała na zakończenie Larysa Panasyuk.
Warsztaty symulacyjne Rady Europejskiej ConSIMium są organizowane raz w roku przez Sekretariat Generalny Rady. Do tej pory odbyły się cztery edycje.
Wywiad z Maciejem Ziarkiem, który brał udział w warsztatach w ubiegłym roku, można przeczytać w marcowym numerze „Wiadomości Uniwersyteckich".
mw
zdj. archiwum prywatne