30 Sierpnia 2026
Aktualności
Kortowski stadion ponownie wypełnił się lekkoatletycznymi emocjami. VI Międzynarodowy Memoriał Zbigniewa Ludwichowskiego, zaliczany do cyklu World Athletic Continental Tour Bronze, zgromadził w niedzielę 30 sierpnia zawodników z Polski i zagranicy, wśród których nie zabrakło największych gwiazd królowej sportu. Szczególny charakter miała jednak obecność reprezentantów gospodarzy – Anastazji Kuś i Konrada Bukowieckiego – a także Karola Zalewskiego, wieloletniego zawodnika AZS UWM i wychowanka patrona zawodów.
Memoriał od początku ma bowiem nie tylko sportowy wymiar. To przede wszystkim sposób na zachowanie pamięci o Zbigniewie Ludwichowskim – wybitnym trenerze związanym z olsztyńskim AZS-em, który wychował kolejne pokolenia lekkoatletów. Tegoroczna edycja była już szóstą. Trenera wspominali Anastazja Kuś oraz Konrad Bukowiecki podczas konferencji prasowej, która odbyła się dwa dni przed memoriałem.
Konrad Bukowiecki znakomicie kończy sezon
Jednym z największych bohaterów zawodów był Konrad Bukowiecki. Reprezentant AZS UWM Olsztyn wygrał konkurs pchnięcia kulą, uzyskując 21,04 m. Był to jego piąty start w memoriale. Dla Bukowieckiego najważniejsza była jednak nie tylko odległość. Start przed własną publicznością, w mieście, w którym się urodził i mieszka, miał dla niego szczególne znaczenie, ponieważ memoriał upamiętnia jego byłego trenera.
– Na trybunach byli rodzice, rodzina, przyjaciele i znajomi, więc naprawdę było bardzo fajnie. Najbardziej cieszę się jednak z tego, że pamięć o trenerze Ludwichowskim jest z nami i jest przekazywana dalej – mówił po konkursie Konrad Bukowiecki i po raz kolejny złożył deklarację: – Dopóki będę trenował i dopóki będę startował, zrobię wszystko, żeby ten mityng po prostu był i żebyśmy zawsze pamiętali o trenerze.
Kulomiot AZS UWM nie ukrywał, że w ostatnich miesiącach dużą uwagę poświęcał również przygotowaniu mentalnemu. Jego zdaniem właśnie ten element może zdecydować o tym, jak będzie wyglądała jego rywalizacja podczas kolejnych wielkich imprez.
– Forma jest. Widać to. Wiedziałem to od początku, wiedziałem, jak kula lata na treningach. Muszę teraz popracować nad głową – podkreślał.
Wszystkie próby Konrada Bukowieckiego przekroczyły 20 metrów. Teraz sportowiec zamierza odpocząć i złapać oddech, aby przygotować się do kolejnych startów w sezonie halowym.
Kuś wróciła do Olsztyna jako mistrzyni świata
Ogromne zainteresowanie wzbudził także start Anastazji Kuś. Reprezentantka AZS UWM pojawiła się w Kortowie zaledwie kilkanaście dni po największym sukcesie w dotychczasowej karierze. W Eugene zdobyła bowiem złoty medal mistrzostw świata U20 na 400 metrów, ustanawiając przy okazji rekord życiowy – 51,06 sekundy.
W memoriale Anastazja Kuś zdecydowała się na nietypowy dla siebie dystans 150 metrów. Rywalizacja była dla niej przede wszystkim okazją do pokazania się przed olsztyńską publicznością.
– Spełniłam wszystkie założenia i cele, jakie miałam na ten sezon. Myślę, że złoto mistrzostw świata i ta życiówka wylansowana jest naprawdę dobrym prognostykiem przed kolejnymi sezonami. Za dwa lata już igrzyska olimpijskie, więc mam nadzieję, że szczyt formy będzie właśnie tam – mówiła Anastazja Kuś po konkursie i dodała, że ten sezon był dugi i wymagający, więc teraz czas na chwilę oddechu, a dopiero później przyjdzie czas na ustalenie celów na sezon letni i halowy w kolejnym roku.
Karol Zalewski pożegnał się z kibicami
Podczas Memoriału Zbigniewa Ludwichowskiego Karol Zalewski oficjalnie pożegnał się z kibicami. Choć karierę zakończył już wcześniej, zdecydował się jeszcze raz wyjść na bieżnię i wystartować na 150 metrów. Jak sam przyznaje, propozycję przyjął bez chwili wahania. Bieg zakończył z czasem 15,89.
– Spodziewałem się, że bez specjalnego przygotowania mogę pobiec w okolicach 16 sekund. Nie wiem, jaki dokładnie był dzisiaj wiatr, ale wynik jest naprawdę bardzo fajny – zaznaczył Karol Zalewski.
Sprinter nie potraktował jednak tego startu wyłącznie jako symbolicznego pożegnania. Jak za czasów profesjonalnej kariery, do zawodów przygotował się na poważnie.
– Jak w coś wchodzę, to na 100 procent. Robię to z całych sił. Myślę, że 17 lat w zawodowym sporcie mnie tego nauczyło. To podejście zostaje już chyba na całe życie – dodał sportowiec.
Przez lata Karol Zalewski osiągnął wiele. Na koncie ma między innymi złoty medal olimpijski z Tokio w sztafecie mieszanej 4x400 metrów, tytuł halowego mistrza świata oraz rekord świata w sztafecie 4x400 metrów. Zapytany o jedno najważniejsze wspomnienie, nie wskazał jednak największego sukcesu.
– Na pewno należy wspomnieć mój pierwszy trening z trenerem Ludwichowskim. Trwał ponad dwie godziny. Byłem wtedy świeżym piłkarzem, który przyszedł do lekkiej atletyki. Miałem cztery kilometry w lesie, mnóstwo skipów, dużo skakania do piachu. Później przyjechał trener Ludwichowski, sprawdził mnie na 100 metrów i powiedział słynne słowa, które pamiętam do dzisiaj: „Skoczka z ciebie nie będzie” – wspominał sportowiec, który przed laty chciał skakać w dal, ale los miał wobec niego zupełnie inne plany, gdyż wyrósł z niego jeden z najbardziej utytułowanych polskich sprinterów ostatnich lat. – Cieszę się, że mogłem się dzisiaj pożegnać właśnie tutaj, w Olsztynie, i przed taką publicznością. To dla mnie wyjątkowe miejsce, przede wszystkim ze względu na trenera Ludwichowskiego. Fajnie było jeszcze raz wyjść na bieżnię i zamknąć ten etap w taki sposób.
Szymański znów pobiegł 13,26
Jedną z największych gwiazd VI Memoriału Zbigniewa Ludwichowskiego był Jakub Szymański. Brązowy medalista tegorocznych mistrzostw Europy w Birmingham w Kortowie zameldował się na mecie z czasem 13,26. Do własnego rekordu Polski zabrakło mu zaledwie jednej setnej sekundy, ale wynik i tak był mocnym akcentem jego występu podczas memoriału. Dla Jakuba Szymańskiego był to kolejny bardzo solidny występ w sezonie. W Birmingham po raz pierwszy w karierze zdobył medal dużej seniorskiej imprezy na dystansie 110 metrów przez płotki, a w finale również pobiegł 13,26. W Olsztynie potwierdził więc, że znakomita dyspozycja z mistrzostw Europy nie była przypadkiem.
Podczas memoriału sportowcy rywalizowali w biegach na 100, 200, 400 i 800 metrów kobiet i mężczyzn, skoku w dal kobiet, skoku o tyczce mężczyzn, rzucie oszczepem kobiet oraz pchnięciu kulą mężczyzn. Zawody odbyły się na zmodernizowanym kilka lat temu stadionie w Kortowie, który obecnie spełnia wymogi organizacji dużych wydarzeń sportowych. Organizację zawodów wsparły Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, samorząd województwa warmińsko-mazurskiego, Hotel Przystań oraz producent nawierzchni sportowych BSG, który wyposażył m.in. olsztyński stadion.
Wyniki:
Bieg 110 metrów przez płotki
1. Jakub Szymański 13:21
2. Michał Sierocki Michał 14:18
Pchnięcie kulą
1. Konrad Bukowiecki 21.04
Rzut oszczepem kobiet
1. Momone Ueda 63.50
2. Małgorzata Maślak-Glugla 60.49
100 metrów kobiet
1. KrystsinaTsimanouskaya 11:16
2. Rani Vincke 11:21
100 metrów mężczyzn
1. Brandon Hicklin 9:85
2. Łukasz Żak 10:19
3. Jakub Chmiel 10:61
300 metrów kobiet
1. Kinga Gacka 36:90
2. Karolina Łozowska 37:61
3. Adrianna Janowicz-Półtorak 38:36
300 metrów mężczyzn
1. Mateusz Rzeźniczak 33:47
600 metrów mężczyzn
1. Bartosz Kitliński 1:15:34
600 metrów kobiet
1. Aleksandra Formella 1:25:34
150 metrów mężczyzn
1. Karol Zalewski 15:89
150 metrów kobiet
1. Magdalena Stefanowicz 17:93
2. Aleksandra Wojeńska 19:96
syla