06 Października 2026

Wydarzenia


W galerii Wydziału Sztuki Stara Kotłownia trwa wystawa zbiorowa „Ich, nasze historie", w której udział biorą artyści związani z Wileńską Akademią Sztuk Pięknych. Prace można oglądać do 29 października.

Myślimy narracjami. Opowieść jest podstawowym mechanizmem, za pomocą którego ludzki umysł porządkuje doświadczenia i planuje działania. Łączymy fakty w związki przyczynowo-skutkowe, tworząc z nich struktury fabularne, aby rozumieć świat i nadawać mu sens. Nasze umysły są montażystami. Nie przechowujemy w pamięci wszystkich danych bez różnicowania i bez powiązania, jak komputer, ale od razu montujemy je w film, wartościując i interpretując, szukając dobrych i złych bohaterów, kulminacji i punktów zwrotnych, a ostatecznie puenty czy morału. Zatem z tego samego materiału faktograficznego można zmontować zupełnie różne filmy.

Hume uważał, że związek przyczynowo-skutkowy jest „bękartem wyobraźni i doświadczenia”, nie faktem. Współcześnie Harari krytykuje opowieść – jest zawsze fałszywa, tylko dlatego, że jest opowieścią, bo świat nie jest uporządkowany narracyjnie i nie ma w nim sensu. Nawet jeśli, to nie potrafimy myśleć inaczej. I nawet jeśli w jakiejś opowieści nie ma prawdy empirycznej (jak w baśni, w micie), to jest prawda o postrzeganym, odczytywanym głębszym sensie. O systemie wartości. Prawda o tym, który opowiada i który wierzy w opowieść.

Zatem: przedstawiamy się innym poprzez opowieści. Nie tylko te, które tworzymy o sobie samych, ale także te o świecie, które przyjmujemy jako porządkujące go, tłumaczące.

Vidas Poškus, kurator wystawy „Ich, nasze historie”, postanowił przedstawić nam współczesną sztukę litewską, reprezentowaną przez wykładowców Wileńskiej Akademii Sztuk Pięknych, właśnie poprzez opowieści. Przeważnie wystawa zbudowana jest wokół jednej historii, którą wspólnie opowiadają zgromadzone prace. Tu jest odwrotnie: ideą spajającą jest właśnie sama mnogość tych jednostkowych, osobnych historii. Przekaz, że prawdziwy obraz społeczności powstaje dopiero ze złożenia pojedynczych, niepowiązanych ze sobą obrazów. I nawet nie powinno się na siłę organizować ich wokół jednej idei.

I czy to nadal nie jest opowieść? Tylko: o pluralizmie, o wolności, szerokości spojrzenia?

Artyści dobrani są w przemyślany sposób, w świętym porządku liczbowym – po trzech przedstawicieli trzech tradycyjnych technik: malarstwa, grafiki i rzeźby. Ważne: to jest opowieść ludzka, wykonana własnymi rękami w materialnym tworzywie. Wszak, gdy dotykamy historii, pozostajemy w kręgu tego, co najdawniejsze.

I od najdawniejszego zaczniemy, przyglądając się przedstawionym narracjom. Rzeźby Jonasa Aničasa nawiązują do początków ludzkiej cywilizacji, przypominają starożytne wykopaliska lub totemy. To historia o archetypach, które wciąż w nas żyją i działają, o pierwotnym, przez które możemy opowiadać współczesne. Bo Aničas mówi o naszym tu i teraz, konstruuje swoje idole z przedmiotów codziennego użytku, odpadków cywilizacji, stawiając nam przed oczy kulturę nadmiaru. Jednocześnie bada możliwości sztucznej inteligencji, łącząc inspiracje prastarą surowością z aktualnym pytaniem o granice współpracy z algorytmem. W malarstwie Vidasa Poškusa jest historia o tajemnicy, niepoznawalnym – to niepokojące mityczne opowieści, swoją niejednoznacznością zaglądające pod uładzoną powierzchnię świata, w ciemną głębię. Wędrując dalej po osi czasu, napotykamy obrazy Giedriusa Kazimierėnasa dotyczące historii Litwy, od początków jej państwowości. Tutaj chyba najbardziej widoczne jest założenie przyświecające całej wystawie: wielka opowieść składa się z małych opowieści – a Wielka Historia z małych historii, przypadkowych, chaotycznie skłębionych, odsłaniających ludzką kruchość ich uczestników. Ieva Skauronė zmaga się na płótnie z dziedzictwem systemów totalitarnych, jednak szczególnie przygląda się ludzkiej twarzy jako ekranowi przeżyć wewnętrznych. Prawdziwa historia nie jest przeżywana w narodzie, bo naród jest abstrakcją, nie może odczuwać w dosłownym sensie (znowu Harari). Prawdziwa historia jest przeżywana przez każdą pojedynczą osobę, w jej wnętrzu, i dopiero zbiór tych indywidualnych, lecz połączonych opowieści można nazwać historią narodu. Oddane jest to przez niezwykłe podobieństwo owych twarzy, jakby zjednoczonych podobnym losem. Rolandas Rimkūnas w swoich grafikach porusza problem pamięci kulturowej, jednocześnie zwracając uwagę, że czasem zdarza się nam utknąć w starych historiach o sobie, które dawno przestały być aktualne, jak u postaci podtrzymującej samoidentyfikację z młodości przez całe życie. Może warto przepisywać na nowo opowieść o własnej tożsamości, uwzględniając rzeczywiste zmiany? I tak od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku przechodzimy do współczesności. Rzeźby Liudvikasa Kesminasa grają historiami z popkultury, czy raczej – sama gra staje się obserwowanym zjawiskiem. Na jakich regułach oparte są nasze opowieści? Czy potrafimy dostrzec ich umowność, luki i nieścisłości? A gdy już dostrzeżemy, wyzwolić się z nich?

Właśnie. Czy można uciec od opowieści? A może dostępne jest nam jedynie przechodzenie z jednej w drugą, bo przecież sprzeciw wobec narracji też jest narracją? Zakończę ten przegląd pracami, które można czytać jako próbę wyjścia z historii, przynajmniej tych opowiadanych przez umysł. Jonas Čepas wyraża w ekspresyjnych grafikach po prostu stany emocjonalne. To też opowieść, ale o tym, że wyrazem mojej osoby jest to, czego rzeczywiście doświadczam, co przeżywam, w najczystszej formie, nie zaś opracowana na tej podstawie koncepcja. Alius Berdenkovas natomiast czyta tę prawdę z ludzkiego ciała i za pomocą ciała ją wyraża. W przejmujących rzeźbach to właśnie fizyczność staje się nośnikiem naszej historii, miejscem zapisu traum i deformacji, to ona realnie i namacalnie przekazuje nam wiadomość o tym, co się z nami działo i kim jesteśmy. Wreszcie rozlane jak spokojna woda grafiki Jolanty Mikulskytė przekłuwają napęczniały balon ludzkiej pychy, przekonania o niezmiernej ważności naszych historii. To opowieść o byciu częścią zoe, biologicznego, nieskończonego życia. Może stać się punktem wyjścia do medytacji, która choć na chwilę wyprowadzi nas poza hałaśliwe historie umysłu ku większemu od nas ukojeniu.

To moja opowieść o tej wystawie. Jakie są wasze?

A ponieważ historia powinna mieć morał, oto i on: uważajcie, jakie narracje tworzycie o sobie i o świecie. Potem one tworzą was.

Justyna Artym

AUTORZY

Jonas Aničas (ur. 1987, w Wilnie) – rzeźbiarz i twórca instalacji, studiował rzeźbę w WSA. W jego twórczości rzeźba często rodzi się ze znalezionych przedmiotów, form antropomorficznych i obiektów przypominających znaleziska archeologiczne lub starożytne idole. Obrazy te wiążą się z historiami archetypicznymi – powtarzającymi się wyobrażeniami człowieka, zwierzęcia, przedmiotu i świata, skrywanymi w głębinach pamięci kulturowej. Jednak współcześnie archetypy te są przetwarzane również przez możliwości, energię i błędy sztucznej inteligencji, dlatego dzieła Anišasa balansują między najstarszymi wyobrażeniami ludzkości a najnowszymi technologiami tworzenia obrazów.

Alius Berdenkovas (ur. 1958, w Kybartai) – rzeźbiarz, architekt, docent i wykładowca WSA, studiował architekturę w Wileńskim Instytucie Sztuki. W jego twórczości ludzkie ciało staje się główną przestrzenią badania – jego powierzchnia, struktura, podatność na zranienie i ukryte warstwy. Badanie ciała przypomina tutaj psychoanalityczną preparację: próba poznania zewnętrzności staje się drogą do wewnętrznego świata człowieka, a rzeźba – swoistym narzędziem badania ciała i duszy.

Jonas Čepas (ur. 1976, w Wilnie) – grafik, rysownik i wykładowca Katedry Grafiki WSA, studiował grafikę w WSA. W jego twórczości ważny jest rysunek i grafika jako bezpośredni, czasem spontaniczny wyraz wewnętrznego doświadczenia. Dlatego historie Čepasa są historiami uczuć i przeżyć, ekspresji i autoekspresji: tego, co jest doświadczane i odczuwane, zanim jeszcze przybierze wyraźną formę słowną.

Giedrius Kazimierėnas (ur. 1948, w Teberiškės, rejon święciański) – malarz, profesor i wykładowca WSA, studiował malarstwo w Wileńskim Instytucie Sztuki. Później pracował jako konserwator malarstwa ściennego. W jego twórczości szczególnie ważne są opowieści o historii i kulturze Litwy, jednak historia nie jest tutaj jedynie monumentalna czy podręcznikowa. Konstruowana jest niczym mozaika z wielu ludzi, losów i indywidualnych doświadczeń, które łączą się w obraz Wielkiej Historii.

Liudvikas Kesminas (ur. 1997) – artysta młodego pokolenia tworzący w obszarze sztuki interdyscyplinarnej i pracownik WSA, studiował współczesną rzeźbę w WSA. Punktem wyjścia jego twórczości często staje się fenomen gry, relacja gracza, widza i uczestnika z opartym na regułach środowiskiem stworzonym przez człowieka, a także luki i błędy systemów. Dlatego historie Kesminasa wyrastają z kultury popularnej, gier wideo, internetu i różnych podziemi kulturowych – alternatywnych światów, w których eskapizm, ironia i gra stają się sposobem mówienia o rzeczywistości współczesnego człowieka.

Jolanta Mikulskytė (ur. 1979, w Vilkaviškis) – graficzka, profesor i wykładowczyni Katedry Grafiki WSA, studiowała grafikę w WSA. W jej twórczości ważna jest grafika współczesna, zwłaszcza litografia, której powolny i związany z wodą proces staje się swoistą medytacją nad naturą, czasem i przetrwaniem. Historie natury, wody, ekologii i bezpieczeństwa stopniowo stają się tutaj historiami wewnętrznego „ja” – zewnętrzny krajobraz staje się odbiciem wewnętrznego stanu człowieka.

Vidas Poškus (ur. 1977, w Alytusie) – historyk sztuki, artysta, kurator i pisarz, dyrektor Muzeum WSA oraz kierownik sal wystawowych „Titanikas”. W WSA studiował historię i teorię sztuki oraz nauki o sztuce. W jego twórczości literatura, mitologia, historia i pamięć kulturowa stają się materiałem dla nowych opowieści.

Rolandas Rimkūnas (ur. 1963, w Kownie) – grafik, projektant graficzny, twórca heraldyki i profesor Wydziału Kowieńskiego WSA, studiował sztukę szkła i grafikę w WSA. W jego pracach spotykają się osobiste doświadczenia, znaki kultury popularnej, fragmenty codzienności i pamięć kulturowa. Są to historie kobiet i mężczyzn, ich życia fizycznego i duchowego, relacji i tożsamości – fragmentaryczny wizualny słownik, za pomocą którego artysta zbliża się do tego, czego nie zawsze można dokładnie nazwać.

Ieva Skauronė (ur. 1978, w Wilnie) – malarka, artystka sztuki monumentalnej, profesor i rektorka WSA, studiowała monumentalną sztukę – fresk i mozaikę – w WSA. W jej malarstwie osobiste doświadczenie łączy się z pamięcią zbiorową, a historia staje się wielowarstwową przestrzenią, w której nakładają się na siebie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Historie Skauronė wiążą się z doświadczeniami totalitarnymi XX wieku, konfliktami cywilizacji i upadkami ludzkości, jednak konkretne wydarzenia historyczne przekształcają się tutaj w szersze stany – przemocy, kruchości, samozniszczenia i przetrwania.
 

Więcej informacji na Facebooku. 
 

Rodzaj artykułu