18 Maja 2026
Aktualności
– To cykl, który ma być pomostem między czasami Mikołaja Kopernika, a czasami współczesnymi – mówił o projekcie Debat Kopernikańskich dr hab. Andrzej Korytko, prof. UWM i organizator spotkania.
Wśród poruszanych tematów były m.in.: zastosowanie algorytmów w diagnostyce i leczeniu dzisiaj, AI w edukacji medycznej, problem ochrony danych osobowych, w jaki sposób AI może pomóc z brakiem lekarzy i starzeniem się społeczeństwa oraz operacje robotyczne prowadzone przez sztuczną inteligencję.
– Komu bardziej obecnie ufamy: lekarzowi czy algorytmowi? To sztuczna inteligencja czy człowiek powinien mieć ostatnie słowo w diagnozie i w decyzjach o sposobie leczenia? W jakim stopniu sztuczna inteligencja jest szansą dla ochrony zdrowia, a w jakim zagrożeniem? – pytał prowadzący debatę Artur Kalicki, dziennikarz TVP Olsztyn. Zacytował zalecenia Mikołaja Kopernika na dolegliwości brzuszne i zastanawiał się, co powiedziałby Kopernik, widząc dzisiejsze możliwości lekarzy i czy uznałby sztuczną inteligencję za wytwór Boga czy szatana.
Uczestnikami debaty byli dr hab. inż. Roman Lewandowski, prof. UWM i dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci w Ameryce oraz dr hab. inż. Maciej Malawski, prof. AGH w Krakowie. Obaj naukowcy prowadzą wspólny projekt w szpitalu w Ameryce związany z zastosowaniem sztucznej inteligencji w leczeniu alergii.
– Myślę, że nie ma odwrotu i sztuczna inteligencja na pewno będzie bardzo głęboko wchodziła w medycynę. Rozmawiałem z ludźmi, którzy korzystają z niej na przykład w terapii. Spotkanie z terapeutą jest raz w tygodniu, a chat dostępny jest nawet w nocy i pozwala na interakcję, gdy ktoś jej potrzebuje. Oczywiście, nikt nie daje gwarancji, że to będzie porada profesjonalna – mówił prof. Lewandowski, zwracając uwagę, jak ważny jest proces certyfikacji do zastosowania narzędzi AI w medycynie. – Na stronie FDA (Amerykańskiej Agencja Żywności i Leków) jest lista prawie półtora tysiąca różnego rodzaju certyfikowanych narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Ok. 70 proc. dotyczy radiologii, ale też radioterapii. Powstaje bardzo dużo startupów rozwijających zastosowanie AI. Myślę, że w ciągu najbliższych lat powstanie wiele narzędzi do diagnostyki i terapii.
– Już od dawna są wdrażane różne narzędzia. Algorytmy sztucznej inteligencji są wykorzystywane np. w tomografii, ale proces podejmowania decyzji klinicznych to odpowiedzialność lekarzy i to się raczej nie zmieni – mówił prof. Maciej Malawski.
Prof. Lewandowski zwrócił uwagę na zagadnienie profesji, czyli grupy ludzi, która siebie kontroluje i ustala swój tok szkolenia. To profesjonaliści, czyli lekarze mówią, która terapia jest właściwa. Podkreślił, że lekarz korzystający ze sztucznej inteligencji będzie bardziej skuteczny niż bez niej.
– Mechanizmy sztucznej inteligencji mogą pomóc w diagnozie, bo wykrywają różnego rodzaju wzorce, potrafią analizować bardzo dużo danych i kojarzyć różne fakty – podkreślał również prof. Malewski zalety stosowania narzędzi AI przez lekarzy.
Poruszano m.in. wartość bezpośredniej rozmowy pacjenta z lekarzem i potrzebę kontaktu oraz wskazywano, w czym sztuczna inteligencja mogłaby pomóc lekarzowi (np. w kwestiach technicznych, administracyjnych), by na spotkanie z pacjentem i jego obserwację miał więcej czasu.
– Od roku wdrażamy w szpitalu w Ameryce automatyczne robienie notatek. Sztuczna inteligencja będzie słuchała rozmowy między lekarzem a pacjentem i po niej ma wygenerować notatę podzieloną na odpowiednie sekcje, np. wywiad, diagnoza, zalecenia – mówił dyrektor szpitala.
Podczas debaty rozmawiano także m.in. o odpowiedzialności lekarzy (korzystających z AI), ale też o odpowiedzialności producentów sprzętu. Poruszono także wątek wykorzystywania narzędzi do oceny stanu pacjentów i zarządzania kolejnością leczenia czy dopisywaniem pacjentów (na podstawie określonych parametrów) do poszczególnych specjalistów. Zaznaczono zagrożenia, gdy narzędzia AI nie są wytrenowane na wystarczająco dużych i zróżnicowanych bazach danych (np. błędne wskazania albo stereotypowe). W przypadku odpowiedniego zaplecza danych, z których może korzystać narzędzie, wskazano że AI może być stosowana jako dodatkowa (a nie główna) opinia lekarska. Przy gromadzeniu danych pojawił się także wątek ochrony danych osobowych pacjentów, a eksperci wskazywali na potrzebę tworzenia własnych, polskich i europejskich, narzędzi i serwerów. Bezpłatne narzędzia, które są trenowane na danych dostępnych w całym internecie (a więc także niezweryfikowanych) mogą mylić grupy leków, schorzenia i ich objawy, a także poszczególne dziedziny medycyny.
– Modele są tak dobre, jak dane, na których je wytrenowaliśmy. Jeżeli zostały wytrenowane na danych mężczyzn, to mogą gorzej działać przy ocenie problemów zdrowotnych kobiet. Być może w Europie będziemy mieli problem z tym, że modele są trenowane na danych chińskich czy amerykańskich. Automatyzacja może pomóc, bo narzędzie nie doświadcza np. zmęczenia, wypalenia. Może też korygować działanie człowieka i być takim „drugim okiem” – mówił naukowiec z AGH. Dodał, że dzisiaj poza obrazowaniem medycznym sztuczna inteligencja wykorzystywana także m.in. w badaniach EEG.
Podczas sekcji pytań pytano o zaufanie do AI także w kwestii poddania się operacjom robotycznym przeprowadzanym bez operatora człowieka – lekarza.
Anna Wysocka
fot. Janusz Pająk