10 Lipca 2026
Aktualności
Odpowiadała pani za reżyserię dźwięku płyty „Julian Ursyn Niemcewicz – Śpiewy historyczne”, która w tym roku otrzymała „Fryderyka” w kategorii Album Roku Muzyka Kameralna – Wokalna. Nie pierwszy raz przyczyniła się pani do otrzymania tej nagrody.
„Fryderyki” to nagrody przemysłu fonograficznego, ale nie ma w nich nagrody dla reżysera dźwięku. Jest to nagroda dla wydawcy, chociaż rzeczywiście przy tej płycie zaangażowanych było wielu wykonawców, aranżerów, a także reżyserów. Nagrania powstawały na przestrzeni kilku lat. Materiału było do nagrania bardzo dużo. W rejestracji dźwięku wzięło udział 38 wykonawców: 19 solistów śpiewaków i 19 instrumentalistów. Pomysłodawcą projektu była Fundacja 1863.PL, a płyta została nagrana na podstawie bardzo ładnej i oryginalnej książki „Śpiewy historyczne” Juliana Ursyna Niemcewicza, która po raz pierwszy była wydana w 1816 r. Jest to zbiór 33 rymowanych opowieści o polskich królach, władcach, rycerzach – od Piasta do księcia Józefa Poniatowskiego, czyli czasów współczesnych autorowi. Płyta jest wyjątkowa, bo obecnie nikt nie przekazuje historii za pomocą tekstu piosenki.
Do „Fryderyków 2026” nominację otrzymały jeszcze dwie inne płyty, nad którymi pani pracowała, jako reżyserka dźwięku. Proszę przybliżyć te projekty.
Druga płyta to „Korzenie i inspiracje” skrzypaczki Katarzyny Lassak, która odnalazła nuty do zapomnianego II Koncertu skrzypcowego „Góralskiego” Jana A. Maklakiewicza. Nagraliśmy go z Orkiestrą Polskiego Radia w Warszawie, w Studiu Koncertowym im. Witolda Lutosławskiego. Album jest ciekawy, bo łączy muzykę klasyczną z tradycją podhalańską.
Trzecia płyta to „Contemporary Carillon II” Moniki Kaźmierczak. I tu muszę przyznać, że praca przy niej to była wielka przygoda i ogromne wyzwanie. Carillon to instrument, zestaw dzwonów obsługiwanych przez klawiaturę. Obecnie przeżywa swój renesans. W Polsce czynne carillony znajdują się jedynie w Gdańsku – na wieży kościoła św. Katarzyny i w Ratuszu Głównego Miasta. Instrumenty te zamontowane są wysoko, więc problematyczne było wniesienie tam mikrofonów i całego sprzętu, aby nagrać album. Ale to nie było jedyne wyzwanie. Musiałam też wymyślić, co zrobić, aby jakość nagrania była studyjna, bez odgłosów, np. ptaków, samochodów, ludzi z zewnątrz. Udało się wyeliminować wiele hałasów, ale niestety nie wszystkie, ponieważ nagrał się przelatujący samolot. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona, z tego jak wyszła ta płyta i chociaż to nie ona otrzymała „Fryderyka”, jest mi bardzo bliska.
Proszę opowiedzieć o początkach pani kariery zawodowej.
Pracę zawodową podjęłam już jako studentka w studiu nagraniowym Classicord. Były to początki nagrań cyfrowych. Później związałam się z firmą wydawniczo-nagraniową CDAccord, która była kontynuacją firmy Classicord. W trakcie tej współpracy zrealizowałam wiele nagrań i płyt z muzyką klasyczną, pracując głównie w sali Filharmonii Narodowej w Warszawie, a także w salach i studiach nagraniowych niemal w całym kraju i za granicą.
Jako jedna z pierwszych w Polsce zajęła się pani masteringiem nagrań do celów publikacji na płytach CD.
Przygotowywałam mastering do płyt z muzyką klasyczną, ale też – przede wszystkim – z muzyką rozrywkową dla czołowych artystów, producentów i wydawnictw krajowych. Jako jedna z pierwszych osób w Polsce wykorzystywałam technologię wielokanałowej realizacji nagrań, a w 2002 roku brałam udział w pierwszym takim nagraniu – opery „Straszny dwór” Stanisława Moniuszki w wykonaniu solistów, chóru i orkiestry Teatru Wielkiego – Opery Narodowej pod dyrekcją Jacka Kaspszyka. Nagranie to ukazało się na płycie SACD. Od tego czasu zrealizowałam wiele płyt wielokanałowych i nagrań muzyki filmowej w standardzie 5.0 lub 5.1.
Współpracuje pani również z Polskim Radiem.
Pracę w Polskim Radiu rozpoczęłam ok. 2003 r. Zajmuję się realizacją nagrań archiwalnych i studyjnych, rejestruję m.in. koncerty, festiwale, konkursy muzyczne dla Programu 2, ale nie tylko. W tym roku akademickim zostałam także zatrudniona na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie.
Jak to się stało, że los połączył panią z UWM?
Znalazłam się w takim punkcie swojej kariery, że zaczęłam poważnie myśleć nad rozwojem naukowym i zrobieniem doktoratu. Wydaje mi się, że moje dotychczasowe osiągnięcia mi w tym pomogą.
Jest pani zatrudniona w Instytucie Muzyki na Wydziale Sztuki UWM. Czym się pani tam zajmuje?
Studentom pierwszego i drugiego roku staram się przybliżyć tematykę realizacji nagrań studyjnych, aby mogli zapoznać się z podstawami i zdecydować, co ich interesuje, czy chcą podążać w tym kierunku i jak dalej prowadzić swoją karierę. Z kolei dla starszych roczników prowadzę takie zajęcia jak: realizacja transmisji koncertowych, postprodukcja nagrań muzycznych oraz analiza słuchowa nagrań. Do tej pory miałam do czynienia ze studentami tylko podczas praktyk zawodowych, ale to było coś zupełnie innego. Po rozpoczęciu pracy na uczelni nie wiedziałam, czego się spodziewać. Okazało się, że studenci są bardzo otwarci, jest w nich coś bardzo optymistycznego, poszukują swojej drogi, ale są bardzo zaangażowani. Mam nadzieję, że sposób, w jaki prowadzę zajęcia, jest dla nich interesujący.
Powiedzmy zatem, czym jest realizacja dźwięku.
To dosyć skomplikowany i złożony proces, łączący wiele dziedzin wiedzy technicznej i muzycznej z intuicją artystyczną. Możemy np. realizować dźwięk do reklamy czy podcastów, w których pojawiają się dialogi i różne efekty dźwiękowe. Ale możemy również realizować nagrania muzyczne, które wymagają już większej wiedzy muzycznej. I to jest akurat to, czym najczęściej się zajmuję w swojej pracy i na czym dobrze się znam. Mam wiedzę z zakresu akustyki, budowy instrumentów, tego, jak wydobywa się z nich dźwięk, a także z zakresu elektroakustyki, czyli tego, jak zbudowane są mikrofony i jak je odpowiednio wykorzystać. Jako reżyser dźwięku, który w pewien sposób ma wpływ na powstające dzieło, muszę mieć też wiedzę muzyczną. To jest niezbędny element. W pracy wykorzystuję również umiejętności interpersonalne, ponieważ współpracuję z wieloma wykonawcami. Muszę się też oczywiście znać na montażu. Końcowym etapem produkcji muzycznej jest mastering, polegający na obróbce finalnego miksu w celu nadania mu spójności brzmieniowej, odpowiedniej głośności oraz kompatybilności z różnymi systemami odtwarzania – streaming, winyl, CD. Obecnie wraca moda na płyty winylowe i wielu wykonawców chce mieć nagranie w tym formacie.
Rozmawiała Sylwia Zalewska

Mgr sztuki Julita Emanuiłow jest absolwentką Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie (obecnie Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie). Studiowała na Wydziale Reżyserii Dźwięku, specjalizacja – fonograficzna. Od 2003 r. współpracuje z Polskim Radiem, a od roku akademickiego 2025/2026 zatrudniona jest w Instytucie Muzyki Wydziału Sztuki UWM. Współpracowała przy powstawaniu albumów muzycznych wielu wykonawców, m.in. Vadera, Kasi Kowalskiej, Wilków, Hey, Edyty Bartosiewicz czy Elektrycznych Gitar.
W tegorocznych nominacjach do najważniejszej polskiej nagrody przemysłu fonograficznego – „Fryderyków” – znalazły się także nagrania dokonane przez innych pracowników Instytutu Muzyki UWM. Płyta „Jidzie burzo!” zawierająca suitę Marcina Wawruka w wykonaniu Chóru Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina pod dyr. Artura Kozy została nominowana w kategorii „Album Roku – Muzyka Chóralna”. Wśród nominacji w kategorii „Album roku – jazz” znalazła się z kolei płyta „Jagodziński-Wołek”, którą realizował Andrzej Rewak.
Artykuł ukazał się w majowym
numerze „Wiadomości Uniwersyteckich”, w którym pod redakcyjną lupę trafiła biblioteka. W wydaniu znalazło się kilka rozmów z pracownikami Biblioteki Uniwersyteckiej, ale nie tylko. Są w nim też teksty, które nawiązują do tematu przewodniego w sposób nieco bardziej symboliczny. Jak zawsze w naszym czasopiśmie publikujemy też teksty poświęcone najważniejszym wydarzeniom odbywającym się na Uniwersytecie i sukcesom przedstawicieli naszej społeczności. Sporo uwagi poświęcamy też działalności sojuszu ChallengeEU i pierwszej corocznej konferencji aliansu, która odbyła się na UWM na początku maja. Wszystkie wydania naszego uniwersyteckiego pisma dostępne są na stronie internetowej