29 Kwietnia 2026

Aktualności


Doba to za mało – z takim przesłaniem do organizacji kortowskich obchodów święta skupionego na trosce o ochronę przyrody przystąpiło Biuro ds. Zrównoważonego Rozwoju. Wydarzenia, które wpisały się w tę akcję, złożyły się na uniwersytecki TyDzień Ziemi.

O Ziemi powinniśmy myśleć przez cały rok – nie tylko wtedy, kiedy pretekstem jest Dzień Ziemi, który, skądinąd, jest bardzo słuszną inicjatywą – zaznaczył dr inż. Mariusz Antolak z Katedry Architektury Krajobrazu na Wydziale Rolnictwa i Leśnictwa UWM. Uniwersytecki doradca ds. bioróżnorodności scharakteryzował też ideę, która towarzyszyła organizatorom kortowskiej akcji. – Podczas Tygodnia Ziemi na UWM odbyło się sporo wydarzeń, które przypominały nam o tym, że powinniśmy wspólnie o nią dbać, że każdy z nas ma na nią wpływ oraz że każde działanie, które podejmujemy w trosce o nią, jest niezwykle ważne. Ziemia poradzi sobie bez nas, my bez niej – nie.

Foodscaping, czyli Kortowo do zjedzenia

We wtorek dr Mariusz Antolak zaproponował uczestnikom wydarzenia spotkanie, podczas którego zapoznał ich z ideą foodscapingu.

– Podczas wykładu i warsztatu mówiliśmy o tym, jak ważną rolę mogą pełnić rośliny jadalne w przestrzeni publicznej oraz o tym, że mogą one posiadać nie tylko walory użytkowe, ale i ozdobne – tłumaczył naukowiec, zaznaczając, że od teorii można było przejść do czynów. – Posadziliśmy w Kortowie wiele roślin jadalnych: jabłonie, grusze, czereśnie, wiśnie, maliny – gatunki niezbyt niewymagające w uprawie, z których będziemy mogli korzystać zarówno my, jak i kolejne pokolenia studentów. Rośliny te zostały rozproszone na terenie całego kampusu, więc na pewno każdy na nie kiedyś trafi. Mam nadzieję, że nie będzie to tylko jednorazowa akcja i że w kolejnych latach będziemy dosadzali inne rośliny jadalne. Bardzo mnie cieszy, że idea foodscapingu przyjęła się w Kortowie, przez co UWM włączył się w ogólnoświatowy trend sadzenia roślin jadalnych w przestrzeniach publicznych.

Odpowiedzialność współdzielona

Częścią obchodów z okazji Tygodnia Ziemi na UWM była debata, w której organizację zaangażowało się także Koło Naukowe Green Management z Wydziału Nauk Ekonomicznych. Zaproszeni goście rozmawiali o odpowiedzialności nie tylko firm i instytucji, ale także jednostki.

Prowadząca spotkanie dr hab. inż. Mirosława Witkowska-Dąbrowska, prof. UWM z Wydziału Nauk Ekonomicznych przypomniała słowa Lwa Tołstoja: „Każdy chce zmieniać świat, ale nikt nie chce zmieniać siebie”, pytając jednocześnie m.in. o to, czy bez rozsądnego przeorganizowania systemu nasze osobiste zmiany wystarczą.

Debata ekologiczna

 

Nie jesteśmy, jak mówił Tomasz Merton, samotnymi wyspami. Wszelkie działania, które podejmujemy, kształtują nas i osoby, które są obok. Z naszych małych, ekologicznych działań tworzą się więzi. Budujemy wspólnoty, które biorą odpowiedzialność w coraz szerszym zakresie za miejsce, w którym przebywamy, bo na nie mamy realny wpływ – mówił br. Cordian Szwarc, proboszcz Parafii Chrystusa Króla w Olsztynie, który podczas debaty odnosił się także do tego, jak nasza moralność wpływa na proces zakupów (zwracanie uwagi na to, czego potrzebujemy, kto sprzedaje produkt i jak został wyprodukowany).

Mgr Aneta Romanowska, psycholożka z Uniwersyteckiego Centrum Wsparcia podkreślała z kolei, że zmiany narzucane systemowo (np. związane z ograniczeniem korzystania z plastikowych słomek czy butelek) są dla nas poznawczo łatwiejsze i mniej angażujące emocjonalnie niż zmiany indywidualne, które wymagają weryfikacji naszych nawyków i przyzwyczajeń.

Inną kwestią, która wybrzmiała podczas debaty, był dobrostan zwierząt. Prof. Jan Miciński z Wydziału Bioinżynierii Zwierząt przypomniał, że człowiek przez wieki troszczył się o zwierzęta, które były dla niego źródłem nie tylko pożywienia i utrzymania, ale i jego towarzyszami. Stan ten zmienił rozwój przemysłu: produkować trzeba było więcej, szybciej i z większym zyskiem, więc nastąpiły duże zmiany w hodowli. Receptą na ten stan rzeczy wydaje się podejście proekologiczne.

Odchodzimy od maksymalizacji na rzecz produkcji zrównoważonej z lepszym dobrostanem. Zmieniają się wskaźniki, wprowadzane są nowe ustawy. Budujemy obory zgodne z nowymi normami. Zamiast chowu klatkowego wprowadzany jest wolny wybieg – mówił prof. Miciński. I apelował: – Nie niszczmy hodowli, tylko ją poprawiajmy, bo zwierzęta są nam potrzebne.

Korzystając ze swoich doświadczeń wyniesionych m.in. z pracy w kilku sejmowych komisjach zajmujących się np. kwestiami związanymi z ochroną środowiska, Urszula Pasławska komentowała kształtowanie polityki klimatycznej.

Polityka jest konstruowana na lata i dekady do przodu. Uważam, że w kontekście tego, co się dzieje na świecie, powinna być kreowana na krótszy okres. Myślmy o zmniejszeniu emisji CO2, o oszczędzaniu wody, o budowaniu gospodarki w obiegu zamkniętym. Natomiast w kontekście energetycznym powinniśmy na bieżąco obserwować sytuację – tłumaczyła posłanka. Odnosząc się do kosztów, jakie ponosi społeczeństwo na rzecz ochrony środowiska, podkreślała natomiast, że ważne jest rozmawianie o nich nie tyle językiem zakazów i nakazów, ile korzyści.

O dzieleniu odpowiedzialności za ochronę środowiska pomiędzy jednostkami, korporacjami i władzą mówiła z kolei dr Dominika Kuberska z Wydziału Nauk Ekonomicznych, wyjaśniając, że nie rozkłada się ona symetrycznie. Za architekturę całego systemu odpowiadają przede wszystkim korporacje, bo to one nie tylko podejmują decyzje o inwestycjach, ale i kształtują nasze potrzeby. Władza powinna więc przygotowywać odpowiednie regulacje i stać na straży ich realizacji.

Uczestniczący w debacie studenci z Koła Naukowego Green Management odnieśli się do tworzenia obszarów prawnie chronionych i konfliktów ze społecznościami lokalnymi i ich interesami ekonomicznymi. Magdalena Szok mówiła więc m.in. o nieskutecznej próbie utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, a Krzysztof Rydzkowski opowiadał o tym, jak ważne jest, by władze lokalne konsultowały swoje plany środowiskowe z obywatelami.

Debacie przysłuchiwała się również prof. Mariola Grzybowska-Brzezińska, prorektor UWM ds. polityki kadrowej i finansowej, która zwracała uwagę na to, że Uniwersytet powinien być miejscem, w którym nie powinno brakować ani namysłu nad sposobami ochrony przyrody, ani działań edukacyjnych związanych ze zrównoważonym rozwojem.

Ogród z natury

Wśród propozycji przygotowanych przez organizatorów wydarzeń mających na celu zwrócenie większej uwagi na przyrodę, było kolejne spotkanie z dr. inż. Mariuszem Antolakiem. Jego wymiar był – ponownie – bardzo praktyczny.

Podczas warsztatów mierzyliśmy się z projektem ogrodu biocenotycznego, inspirowanego naturą. Rozpoczęliśmy proces projektowania nowego terenu zieleni urządzonej. Próbowaliśmy opracować taką koncepcję zagospodarowania tego terenu, która będzie spełniała potrzeby pracowników, studentów, jak i wszystkich odwiedzających Kortowo. Nowy teren zieleni w strefie wjazdowej kampusu może stać się nową wizytówką zielonego Kortowa – przestrzenią reprezentacyjną, zaprojektowaną według zasad zrównoważonego rozwoju. Szukaliśmy rozwiązań bazujących na naturze, opierających się na najnowszych trendach projektowych. Staraliśmy się wykorzystywać lokalne materiały oraz potencjał miejsca – tłumaczył prowadzący warsztaty. Ich idea wykroczyła zresztą poza zaplanowane w harmonogramie ramy. – Stworzyliśmy grupę roboczą, która postanowiła kontynuować prace nad tym tematem. W pracę zaangażowali się m.in. studenci z Koła Naukowego Architektów Krajobrazu „Horyzont”, ale także studenci innych kierunków studiów i sympatycy Kortowa.

Warsztaty dr. Mariusza Antolaka

 

Zacząć od najbliższego otoczenia

Podsumowanie Tygodnia Ziemi na UWM było sobotnie sprzątanie kampusu, które tym razem przybrało formę gry terenowej – spod Starej Kotłowni uczestnicy wyruszyli w kierunku Jeziora Starodworskiego, rozwiązując po drodze zagadki i pozbywając się napotykanych śmieci.

O czystość jeziora i jego okolic zadbali z kolei członkowie Akademickiego Klubu Płetwonurków „Skorpena”, których działania szły w parze z prowadzonymi tam badaniami naukowymi. Na informowanie o ich efektach przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz warto zaznaczyć, że akcja stanowiła nie tylko podsumowanie Tygodnia Ziemi w Kortowie, ale i symboliczny przykład tego, jak różne działania społeczność uniwersytecka podejmuje z myślą o ochronie potencjału najbliższego otoczenia.

Przesłaniem, które powinno natomiast towarzyszyć wszystkim zaangażowanym w akcję, jest hasło, które ujawniało rozwiązanie zadań podczas gry terenowej: „Niech Dzień Ziemi trwa cały rok”.

red.

Rodzaj artykułu