fot. Janusz Pająk
Dzięki historiografii dawnych Prus możemy lepiej poznać i docenić bogate i złożone dzieje tego obszaru oraz zrozumieć, jak wpływały one na kształt współczesnej Europy. Badacze z Polski i Litwy dyskutowali o znaczeniu Prusów podczas międzynarodowej konferencji, którą współorganizowała Katedra Literatury i Kultury Krajów Niemieckojęzycznych UWM.

Prusowie to plemię bałtyckie, które zamieszkiwało tereny dzisiejszych północno-wschodnich Niemiec, północnej Polski oraz zachodniej części obwodu kaliningradzkiego. Mieli własny język oraz kulturę i żyli głównie z rolnictwa, myślistwa i rybołówstwa. Tworzyli liczne plemiona i wioski, a ich społeczeństwo charakteryzowało się ugruntowanymi wierzeniami pogańskimi przed chrystianizacją. Badanie historiografii dawnych Prus jest niezwykle istotne ze względu na to, że ich obecność i kultura miały istotny wpływ na rozwój obszarów, które zamieszkiwali. Z tego względu Instytut Północny im. Wojciecha Kętrzyńskiego oraz filologia germańska UWM zorganizowali w dn. 18-19 czerwca międzynarodową konferencję „Historiografia dawnych Prus".

 – Prusowie w pewien sposób byli naszymi poprzednikami. Mieszkali na naszych terenach wieki temu, ale ulegli kolonizacji i asymilacji. Najpierw Zakon Krzyżacki zdziesiątkował plemiona pruskie i zajął ich ziemie. Ci, którzy pozostali przy życiu z czasem utracili swoją tożsamość etniczną, a na terenach koło Niemna się zlituanizowali. Przestali istnieć jako etnos na początku XVIII wieku – mówi dr Alina Kuzborka z Katedry Literatury i Kultury Krajów Niemieckojęzycznych Wydziału Humanistycznego UWM i dodaje, że Prusowie nie wytworzyli własnego piśmiennictwa, to był raczej język mówiony. – Mimo to, wiemy kim byli i jakie życie prowadzili. Znamy imiona przywódców Prusów i niektórych członków rodów pruskich. A too dzięki historiografii niemieckiej i pierwszego kronikarza Piotra z Dusburga w XIV w. aż po Krzysztofa Hartknocha, historyka, historiografa nowożytnego, który w 1684 r. wydał dzieło pod tytułem „Stare i Nowe Prusy”.

 

dr Alina Kuzborska i prelegent

 

Instytut Północny, główny organizator konferencji, realizuje projekt, którego celem jest przetłumaczenie tego dwutomowego dzieła Hartknocha. Jedną z tłumaczek jest właśnie dr Alina Kuzborska.

– Nie jest to proste zadanie. Język jest trochę inny, a dodatkowo trzeba odzwierciedlić kontekst  tamtych czasów. Jest to jednak niezmiernie pasjonujące, ponieważ dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy – zaznacza badaczka.

Międzynarodowej konferencji towarzyszyło otwarcie wystawy pt. „Prusowie". Litewscy artyści z Kowna zrzeszeni w grupie artystycznej „Koło sztuki” przywieźli do Kortowa ok. 20 prac z wizerunkami Prusów, przedstawiającymi ich życie oraz światopogląd.

– Litwini czują głęboką więź z Prusami, ponieważ należą do tej samej grupy bałtyckiej. Mitologia, wierzenia, religia, sposób bycia i etnografia zachowała się w różnej symbolice na Litwie do dzisiaj. Przykładowo, odnawiające się ruchy pogańskie w dużym stopniu bazują na wspólnych fundamentach, bo wyznawali tych samych bogów. To był bardzo bogaty panteon, niemal zbliżony do panteonu starożytnej Grecji – wyjaśnia dr Alina Kuzborska.

 

uczestnicy konferencji siedzą w ławkach

 

Pierwszego dnia badacze dyskutowali o różnych aspektach życia Prusów w mitologii, historii, mediach, literaturze, a także archeologii. Drugiego – skupili się na postaci Krzysztofa Hartknocha. Rozmawiali m.in. o średniowiecznym episkopacie pruskim w jego dziełach oraz recepcji jego dzieł w małych miastach pruskich, na przykładzie Malborka. Przyjrzeli się też kronikom Albrechta Finka von Seybolda oraz dziełom historiografów królewieckich w drugiej połowie XVIII w.

W wydarzeniu udział wzięło 11 prelegentów. Jednym z nich był dr Arkadiusz Koperkiewicz z Uniwersytetu Gdańskiego, który przedstawił Prusów w najnowszych badaniach archeologicznych.

– Coraz więcej osób interesuje się historią regionalną i historią Prusów. To ogromna zmiana, bo jeszcze kilkadziesiąt lat temu historia regionalna była pomijana. Obecnie wiele osób utożsamia się z kulturą pruską, poszukuje wiadomości na ten temat, a nawet odnajduje w niej swoje korzenie. Ale czy ktoś widział prawdziwego Prusa w materiale archeologicznym? Nie, ponieważ Bałtowie, a później historyczni Prusowie mieli specyficzny obrządek pogrzebowy – ciała były palone. Zatem takich miejsc, gdzie moglibyśmy prowadzić badania, praktycznie nie ma. W naszym regionie sztandarowym stanowiskiem średniowiecznej kultury pruskiej w czasach konkwisty Zakonu Krzyżackiego było cmentarzysko pod Kętrzynem w Równinie Dolnej – opowiada dr Koperkiewicz i dodaje, że większość cmentarzy zakładano przy kościołach. Większość z nich funkcjonuje do dziś, dlatego te najstarsze warstwy z czasów średniowiecza zostały już dawno zniszczone późniejszymi pochówkami.

 

wystawa artystów z Litwy

 

Przez ponad dekadę dr Arkadiusz Koperkiewicz wraz z międzynarodowym zespołem badał dwa inne unikatowe na skalę europejską stanowiska archeologiczne. Jedno z nich znajduje się w Barczewku.

 – Barczewko to wieś o średniowiecznym rodowodzie i historycznej nazwie – Alt Wartenburg. Pierwszy człon nazwy (niem. Alt – stary) zawiera informację, że miejscowość poprzedzała dzisiejsze Barczewo (niem. Wartenburg). Przed przybyciem Krzyżaków do Prus były to ziemie zamieszkiwane przez plemiona pruskie. Co jest tak niezwykłego w Barczewku? Mamy tu do czynienia z nagłym i tragicznym zdarzeniem, które spowodowało, że pierwotna lokalizacja miasta musiała zostać zmieniona i nastąpiła relokacja. Dzięki temu mamy doskonale zachowane relikty średniowiecznego miasta, w tym kompletny układ przestrzenny z rozmieszczoną wokół rynku zabudową oraz cmentarzyskiem mieszkańców – zaznacza naukowiec.

Badacze zaobserwowali w Barczewku specyficzne miejsca, jak np. dom rybaka, w którym znaleźli tradycyjną ceramikę. Był to sygnał, że Prusowie mogli budować to miasto. Badania cmentarzyska potwierdziły tę hipotezę.

Najnowsze nasze odkrycie, to taki sam kompleks pod Dąbrównem. Miejscowość nazywa się Stare Miasto, więc jest to taki sam schemat, jak w Barczewku. W przypadku Dąbrówna nie mamy jednak żadnych źródeł historycznych, które by wyjaśniały dlaczego miasto zostało przeniesione –  mówi  dr Arkadiusz Koperkiewicz i zaznacza, że św. pamięci prof. Grzegorz Białuński wskazywał już przed laty to miejsce. – Te miejsca istnieją wokół nas, ale są zapomniane, nieodkryte i zagrożone zniszczeniem. Staramy się, aby przetrwały.

 

uczestnicy konferencji przeglądają program

 

Seminarium Prusicum poświęcone było pamięci profesora Grzegorza Białuńskiego, byłego prorektora UWM oraz współzałożyciela Towarzystwa Naukowego Prutenia.

– Profesor Białuński był spiritus movens tego towarzystwa. Utrzymywał kontakty z zagranicą i stworzył całą sieć prusoznawców, którzy współpracowali z Prutenią. Wydawane było też czasopismo naukowe o tym tytule, w którym ukazywały się świetne publikacje poświęcone przeszłości Prus i Prusów – podsumowuje dr Alina Kuzborska.

syla

fot. Janusz Pająk