11 Sierpnia 2026

Aktualności

fot. archiwum prywatne


Dr n. med. Dawid Sigorski z Wydziału Lekarskiego UWM jest onkologiem klinicznym i prowadzi badania naukowe związane m.in. z biologią raka prostaty. Zakwalifikował się do prestiżowego programu „Polish Clinical Scholars Research Training”, realizowanego we współpracy z Harvard Medical School.

Na co dzień zajmuje się pan w szpitalu leczeniem m.in. raka prostaty. Ile lat miał najmłodszy pacjent, u którego zdiagnozowano ten nowotwór?

Mój najmłodszy pacjent miał 47 lat. Ważne jest zgłaszanie się na badania diagnostyczne, takie jak oznaczenie poziomu PSA, ponieważ wczesne rozpoznanie raka prostaty zwiększa skuteczność leczenia. Ze względu na starzejące się społeczeństwo rak prostaty będzie stanowił coraz większy problem zarówno medyczny, jak i społeczny.

W latach 2023-2025 realizował pan projekt NCN „Obrazowanie 3D nerwowej drogi szerzenia się raka prostaty – morfologiczne badania pilotażowe na modelu mysim”. Dlaczego zajął się pan tym tematem?

Temat ten był w dużej mierze naturalną kontynuacją moich zainteresowań naukowych, które rozwijałem w trakcie doktoratu. W swoich wcześniejszych badaniach zajmowałem się rakiem prostaty i jego mikrośrodowiskiem, a szczególnie interesowało mnie, w jaki sposób nowotwór oddziałuje z otaczającymi go strukturami i jak może się szerzyć w organizmie. Zakłada się, że wędrówka raka prostaty włóknami nerwowymi jest mechanizmem odpowiedzialnym za pierwszy etap rozwoju przerzutów do kości, które we wczesnym etapie rozwoju choroby przerzutowej często rozwijają się w dolnych odcinkach kręgosłupa i miednicy, a następnie szerzą się drogą krwionośną. Warto podkreślić, że inwazja okołonerwowa obecna jest w około 70 proc. przypadków raka prostaty, a przerzuty do kości są najczęstszym miejscem odległych przerzutów w tej chorobie. Rak ten najczęściej rozwija się w obwodowej części prostaty, w której unerwienie jest największe. 

Niezbędne są nowe badania nad patobiologią tego nowotworu, które pozwolą w przyszłości na zwiększenie możliwości terapeutycznych oraz indywidualizację terapii. W moim projekcie materiał badawczy stanowił makroblok tkankowy obejmujący zmienioną nowotworowo miednicę wraz z prostatą, kręgosłup oraz tkanki przylegające, aż do poziomu przepony. Tak szeroki zakres materiału pozwalał mi ocenić nie tylko samą prostatę i bezpośrednie otoczenie guza, ale również prześledzić przebieg struktur nerwowych w odniesieniu do rozwijającego się nowotworu. Projekt był realizowany we współpracy z Uniwersytetem w Georgetown (Waszyngton, USA) , gdzie odbywałem staż, Gdańskim Uniwersytetem Medycznym oraz firmą bioinformatyczną z Indii.

Jaki był efekt badań?

Technicznie niemożliwe okazało się zobrazowanie unerwienia całego guza i jego przerzutów, ale to, co udało się zbadać i zeskanować, pozwoliło poszerzyć wiedzę o samym nowotworze. Kontynuacja badań może być ciekawa z punktu widzenia prac nad biologią nowotworu. Osoby zainteresowane zachęcam do zapoznania się z publikacją, która, mam nadzieję, niedługo się ukaże.

Czy zrealizowane badania mogą pomóc w leczeniu raka prostaty?

Tak, ich wyniki mogą stanowić punkt wyjścia do dalszych badań nad nowymi strategiami terapeutycznymi. Szczególnie istotne, z perspektywy planowania leczenia, może być poznanie roli unerwienia guza i jego wpływu na progresję nowotworu. Zagadnienie to ma potencjalne znaczenie nie tylko w kontekście raka prostaty, ale również innych nowotworów, m.in. trzustki.

Zakwalifikował się pan do programu „Polish Clinical Scholars Research Training”. Jakie ma pan naukowe plany związane ze szkoleniem w USA?

W trakcie tego programu będę rozwijał kompetencje w zakresie projektowania badań klinicznych, analizy danych, biostatystyki oraz przygotowywania publikacji naukowych pod okiem ekspertów z Harvard Medical School, jednej z najbardziej rozpoznawalnych uczelni medycznych na świecie. Roczna zdalna nauka zakończy się szkoleniem w USA. Liczę na rozszerzenie współpracy, zarówno międzynarodowej, jak i krajowej, ponieważ do programu zakwalifikowało się sto osób z całej Polski. 

Czym w przyszłości naukowo chciałby się pan zająć? 

Obecnie badam obecność DNA nowotworowego we krwi. Jego brak jest korzystnym czynnikiem prognostycznym i może wskazywać na lepsze rokowanie oraz większą szansę na skuteczne leczenie. Wkrótce rozpoczynam również staż w ośrodku uroonkologicznym w Madrycie, gdzie chciałbym nawiązać współpracę naukową m.in. w zakresie genetyki raka prostaty.

Mam nadzieję, że na UWM uda się stworzyć zespół zajmujący się badaniem biologii różnych nowotworów. Tego rodzaju współpraca jest niezwykle potrzebna, ponieważ pozwala łączyć doświadczenia różnych specjalistów i przekładać wyniki badań podstawowych na praktykę kliniczną. Obecnie poszukuję na Uniwersytecie współpracowników zainteresowanych wspólnym prowadzeniem badań w tym zakresie i zachęcam osoby zainteresowane biologią nowotworów do kontaktu. Uważam również, że warto byłoby wprowadzić przedmiot rozwijający kompetencje studentów w zakresie projektowania i prowadzenia badań naukowych.

Rozmawiała Anna Wysocka 

Dr n. med. Dawid Sigorski pracuje w Katedrze Onkologii na Wydziale Lekarskim UWM oraz w Klinice Onkologii i Immunoonkologii Szpitala Klinicznego MSWiA z Warmińsko-Mazurskim Centrum Onkologii w Olsztynie. Razem z dr. n. med. Łukaszem Jaśkiewiczem z Wydziału Lekarskiego UWM zakwalifikował się do prestiżowego programu „Polish Clinical Scholars Research Training”. 

 

 

Rodzaj artykułu