12 Października 2026

Nauka

fot. AW


Z archiwalnych planów Olsztyna i dokumentów historycznych korzystają nie tylko historycy, ale także m.in. geografowie. Dr inż. Mateusz Ciski z Wydziału Geoinżynierii UWM przekonuje, że wiele informacji jest zapisanych w starych mapach, a system informacji geograficznej daje możliwość tworzenia cyfrowego modelu rozwoju miasta.

Jest pan autorem pracy „Metodyczne i praktyczne zasady rekonstrukcji przestrzeni historycznej Olsztyna z wykorzystaniem map i planów z lat 1772–1944”. Skąd zainteresowanie starymi mapami? 

Zainspirowali mnie tym tematem moi promotorzy – prof. dr hab. inż. Ryszard Źróbek i dr hab. inż. Marek Ogryzek, prof. UWM. Zawsze lubiłem stare rzeczy, „z duszą”. Mieszkając w Olsztynie, niedzielne poranki spędzałem na pchlim targu na Zatorzu. Prof. Źróbek zaszczepił we mnie chęć pracy na źródłach historycznych, a prof. Ogryzek jeszcze przed doktoratem zachęcił mnie do korzystania z narzędzi systemu informacji geograficznej (GIS). Dzięki temu połączeniu mogłem badać dawne mapy we współczesnym wydaniu, odkrywać zapisaną historię i przenosić ją na mapę cyfrową.

Z jakich map pan korzystał przy cyfrowej rekonstrukcji Olsztyna i samego Kortowa? 

Proces szukania źródeł był rozłożony na cały okres mojego doktoratu. Map szukałem w różnych miejscach – archiwach, muzeach, prywatnych kolekcjach, bazach online. Kilka ciekawych dokumentów udało mi się znaleźć na pchlim targu. Najstarsza mapa Olsztyna, z której korzystałem, pochodzi z 1772 roku. Wyznaczałem na jej podstawie południowe granice miasta. Nie było na niej zabudowań Kortowa, ale przedstawiała folwarki Stary Dwór i Pozorty. Prof. Źróbek, mój promotor główny, posiadał w swoich zasobach plan Olsztyna z 1898 r. – unikatowy, nigdzie niepublikowany. Ciekawe było dla mnie to, że będę mógł pokazać w pracy coś, czego jeszcze nigdzie nie było, chociaż historia Olsztyna była opisywana przez wielu historyków. Najstarszy plan Kortowa, z jakiego korzystałem, został wydany w 1911 r. w raporcie Adolfa Stoltenhoffa, dyrektora zakładu psychiatrycznego w Kortau. Raport ten podsumowywał 25-lecie działania zakładu. Pozyskałem skan planu z Martin-Opitz-Bibliothek. To najstarszy plan tego miejsca, z którego korzystają historycy. Poza tym dostępny jest jeszcze plan Kortowa Hugo Bonka z 1913 r., który jest fragmentem planu Olsztyna. To są dwa plany, które pokazują przedwojenne Kortowo. Dostępne są również liczne mapy topograficzne Prus Wschodnich, które obejmowały nasze miasteczko, ale ich dokładność i szczegółowość dla moich analiz była zbyt niska. Mnie interesowały plany miasta z wyrysowaną precyzyjnie zabudową.

Plan Kortowa z fragmentu mapy Olsztyna Hugo Bonka z 1913 r. Reprodukcja: zbiory prywatne.

Na podstawie cyfrowego modelu, który pan przygotował, możemy obserwować, jak rozwijał się przestrzennie Olsztyn. 

Tak. Idea była taka, żeby dawne mapy sprowadzić do formy cyfrowej, np. za pomocą skanów lub zdjęć, i dzięki systemowi informacji geograficznej umieścić je we współczesnych współrzędnych geograficznych, czyli „nanieść” na aktualne, cyfrowe mapy. Taka praca wymaga wiedzy o zabudowie. Potrzebne są punkty wspólne, czyli obiekty, które istniały kiedyś i dzisiaj. Korzystałem z obrysu budynków, które ocalały. Brałem pod uwagę oznaczenia dróg, jezior, budynków użyteczności publicznej, placów, cmentarzy. Porównywałem dane z różnych lat. Taką pracę wykonałem dla całego Olsztyna, wykorzystując kilkadziesiąt planów miasta. Stworzyłem model rozwoju przestrzennego. Znajdujemy się obecnie w części dobudowanej do jednego z obiektów przedwojennego Kortowa [rozmowa odbywała się w budynku przy ul. Prawocheńskiego 15 – red.]. Ciągle mamy w miasteczku akademickim budowle, które przetrwały wojnę i późniejsze lata. W Olsztynie po wielu budynkach nie ma już śladu poza zdjęciami i starymi mapami. Kortowo wyjątkowo zachowało swój historyczny wygląd. Zapominamy o tym, patrząc na powstałe w ostatnich latach nowe budynki wydziałów w Kortowie II i III. Szkoda, że straciliśmy kilka budynków historycznych, np. budynek biurowy na terenie dzisiejszego parkingu przy rektoracie (obrys tego budynku widoczny jest na ortofotomapie, opracowanej w 2022 r. przez Zespół Geomatyki i Nawigacji Satelitarnej na Wydziale Geoinżynierii UWM). Rozdział mojej pracy doktorskiej poświęciłem miasteczku Kortowo. 

Co wyróżnia pana pracę? 

Cyfrowa rekonstrukcja przestrzeni na podstawie starych map nie jest tematem nowym. Zajmują się tym naukowcy na całym świecie, a w Polsce od kilkudziesięciu lat. Olsztyn od strony historycznej jest dobrze opisany przez wielu autorów. Niektórzy historycy w naszym mieście też bazowali na GIS-ie, ale robili to lokalnie, np. tylko dla Zatorza. Nie spotkałem się z takim modelem dla Kortowa. Nie było też do tej pory jednego, zbiorczego, cyfrowego modelu dla całego Olsztyna od momentu jego powstania. To wyróżnia moją pracę. 

Mapa Stoltenhoffa z 1911 r. z punktami kontrolnymi, czyli wspólnymi dla mapy dawnej i mapy cyfrowej. Dane przestrzenne z BDOT10k, mapa podkładowa OpenStreetMap

 

 

Na co dzień pracuje pan w historycznej części Kortowa. Czy czas spędzony nad starymi dokumentami wpłynął na to, jak postrzega pan tę przestrzeń? 

Styczność ze starymi mapami i źródłami historycznymi daje nam obraz świata, którego już nie ma. To zmienia postrzeganie miejsca, które jest teraz. Mapy dają możliwość prześledzenia zmian funkcjonalno-przestrzennych otoczenia, ale także zmian poszczególnych budynków i ich przeznaczenia. Praca ze starymi dokumentami wymaga ostrożności i potwierdzania np. obecności jakiegoś obiektu w kilku źródłach i planach. Bo jeśli znajdziemy coś tylko na jednej mapie i nie potwierdza tego żaden opis, to czy możemy tej mapie wierzyć? Z kolei nałożenie na siebie kilku starych planów za pomocą systemu informacji geograficznej może też odkryć przed nami coś, co jest zapisane tylko w mapach i czego nie ma w książkach.

Koncentrował się pan na planie miasta do 1945 r. Zamierza pan rozwinąć temat o kolejne lata? 

Chciałbym ten temat kontynuować, w końcu II wojna światowa to nie koniec rozwoju przestrzennego Olsztyna. Pozyskałem wiele źródeł, których nie zawarłem w rozprawie doktorskiej. Temat podjął też mój dyplomant, który swoją pracę inżynierską po - święcił rozwojowi Kortowa po 1945 r., przez stworzenie Wyższej Szkoły Rolniczej, potem Akademii Rolniczo-Technicznej do po - wstania Uniwersytetu w 1999 r. Znalazł kilka ciekawych planów z okresu powojennego. Widzę duże zainteresowanie starymi mapami wśród studentów. Może mają przesyt świata cyfrowego i szukają czegoś namacalnego?

Rozmawiała Anna Wysocka

 

Dr inż. Mateusz Ciski pracuje w Katedrze Geografii Społeczno-Ekonomicznej na Wydziale Geoinżynierii UWM. Jest autorem rozprawy doktorskiej „Metodyczne i praktyczne zasady rekonstrukcji przestrzeni historycznej Olsztyna z wykorzystaniem map i planów z lat 1772–1944”. Jego zainteresowania naukowe koncentrują się wokół wykorzystania narzędzi GIS, geostatystyki i ochrony dziedzictwa kulturowego.

 

Na Wydziale Geoinżynierii UWM powstała czterometrowa ortofotomapa miasteczka akademickiego. Wykonał ją Zespół Geomatyki i Nawigacji Satelitarnej z Katedry Geodezji w składzie: mgr inż. Tomasz Kozakiewicz, dr hab. inż. Dariusz Popielarczyk, prof. UWM, dr hab. inż. Adam Ciećko, prof. UWM, dr inż. Grzegorz Grunwald oraz dr inż. Tomasz Templin. Do jej przygotowania użyto ponad 10 tys. zdjęć. Ortofotomapa, która znalazła się w budynku Wydziału Geoinżynierii przy ul. Prawocheńskiego 15, ma 4 metry szerokości i  1,5 metra wysokości. Można ją zobaczyć także w wersji cyfrowej. 


grafika WU luty

Tekst ukazał się w lutowym numerze „Wiadomości Uniwersyteckich”, którego tematem przewodnim jest Kortowo. Znajdują się w nim artykuły dotyczące kampusu, prowadzonych w nim badań i inwestycji. W wydaniu możemy znaleźć także odrobinę historii i wspomnieć związanych z kulturotwórczą rolą miasteczka akademickiego. Nie zabrakło także relacji z bieżących uczelnianych wydarzeń. Wydanie dostępne jest na stronie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. 

 

Rodzaj artykułu