25 Marca 2026

Aktualności


Kortowo przez wiele lat się zmieniało, aby spełniać wysokie wymagania studentów i pracowników, cieszyć oko, a zarazem być w zgodzie z otaczającą fauną i florą.

PARK KORTOWSKI

Park w Kortowie pochodzi z XIX w. i jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc kampusu Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Nic więc dziwnego, że UWM dążył do tego, aby go zrewitalizować. „Wzmocnienie różnorodności biologicznej i rewaloryzacja zabytkowego parku w Kortowie” – tak brzmiała nazwa jednego z projektów wielkiej odnowy kortowskiej zieleni i zwiększenia jej bioróżnorodności. Uniwersytet otrzymał na niego 1,6 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2014–20. Celem działania było podkreślenie dawnego układu parkowego, odtworzenie osi widokowych w kierunku Jeziora Kortowskiego i zachowanie cennych starych drzew.

 

budki dla owadów i kwiaty

 

Jak wyglądała rewitalizacja? W pierwszej kolejności, w sierpniu 2018 r., uporządkowano drzewa i krzewy. W najstarszej części kampusu usunięto okazy chore, spróchniałe, zagrażające bezpieczeństwu oraz takie, które rosły w bezpośrednim sąsiedztwie podziemnych sieci komunalnych, a na 200 innych przeprowadzono zabiegi pielęgnacyjne. Przesadzono też ponad 40 młodych drzew i krzewów, dosadzono ponad 80 drzew osobno i ok. pół tysiąca w formie żywopłotów. Z kolei w drugim etapie w zabytkowym parku pojawiło się wiele nowych krzewów liściastych i iglastych, bylin i roślin cebulowych, mnóstwo nowych pnączy i traw ozdobnych. Powstały łąki kwietne, a istniejące trawniki zostały uzupełnione o nowe gatunki roślin. To park zabytkowy, więc wybrano rośliny pasujące do niego charakterem, przede wszystkim cieniolubne – bluszcz, barwinek, paprocie. Są też cisy i różaneczniki oraz rośliny typowe m.in dla podmokłych łąk. Powstały nowe ścieżki o specjalnej przepuszczalnej nawierzchni, umożliwiającej życie biologiczne pod nawierzchnią. Stanęły stylowe latarnie, drewniane ławki i kosze na śmieci.

Zwiększenie bioróżnorodności parku polegało nie tylko na sadzeniu nowej roślinności, ale także utworzeniu miejsc przyjaznych zwierzętom. W Kortowie pojawiły się m.in. nowe, drewniane budki lęgowe dla ptaków i małych ssaków, np. jeży i żab, hotele dla owadów, domki dla motyli i skrzynki dla trzmieli. Dla zachowania naturalnego charakteru parku pozostawiono także martwe pnie drzew, jako miejsca schronienia i siedliska płazów czy małych ssaków.

 

rektorat w wiosennej odsłonie

 

POŁĄCZENIE PRZESZŁOŚCI ZE ZRÓWNOWAŻONYM ROZWOJEM

Na tym zmiany w Kortowie się jednak nie skończyły. Uniwersytet zrealizował kolejny projekt „Ochrona i poprawa warunków bytowania flory i fauny w architekturze miejskiej w zabytkowej części Kortowa I”. Rewitalizacja, na którą otrzymał ponad 3 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury, obejmowała prace na obszarze 21 ha w starej części kampusu – od dawnej pętli autobusowej, wzdłuż Al. Warszawskiej, po granice parku kortowskiego. Wszystkie prace musiały odbywać się pod ścisłym nadzorem konserwatora zabytków i Regionalnej Dyrekcji Środowiska. Architekci starali się wpasować w trendy i mody parkowe z końca XIX i początku XX w. Dzięki temu projektowi odnowiono m.in. przestrzeń wokół dwóch placów – Łódzkiego i Cieszyńskiego. Warto wspomnieć, że Plac Cieszyński był osią widokową, wokół której zgromadzone były najważniejsze budynki, w tym dwa, które istnieją do dzisiaj, a które stały na dwóch końcach: willa dyrektora i Stara Kotłownia. Na środku stał budynek, po którym pamiątką jest dziś czerwony obrys w posadzce placu. Bliżej północnego krańca placu stała jeszcze szpitalna kaplica. Jej także już nie ma, a w jej miejscu rosną drzewa. I chociaż Plac Cieszyński po rewitalizacji pozostał parkingiem, to jego wygląd znacznie się zmienił. Zyskał nową nawierzchnię z płyt betonowych. Powstały także miejsca postojowe wyznaczone za pomocą kostki kamiennej. Przebudowie uległy również ciągi piesze, do wykonania których użyto płytek betonowych z fakturą żwirkową oraz nawierzchni ekologicznej – mineralnej, aby zwiększyć chłonność gruntu i jego zasobność w wodę z opadów i w ten sposób chronić parkową roślinność przed suszą. W miejscu tym postawiono także latarnie i ławki, które swoją formą nawiązują do zabytkowego charakteru starego Kortowa. Powstały rabaty kwietne z nowych bylin i roślin cebulowych. Na Placu Cieszyńskim posadzono: graby pospolite, bukszpan wieczniezielony, trzmielinę Fortune’a, hortensje drzewiaste i bukietowe, róże okrywowe i cis pospolity. Otoczenie zdobią także byliny: jeżówka purpurowa, kocimiętka Faassena, odętka wirgilijska i rozchodnik okazały oraz czosnek olbrzymi. Nieopodal znajduje się także łąka kwietna. Wokół rektoratu posadzono krzewy: hortensje bukietowe i drzewiaste, magnolię „Genie”; byliny: podrzeń żebrowiec, jeżówkę purpurową, kosaciec syberyjski, kokoryczkę wielkokwiatową, barwinka pospolitego; cebulowe: czosnek olbrzymi, śnieżyczkę przebiśnieg, lilię białą i tulipany; pnącza: bluszcz pospolity. Dzięki ustawieniu nowych budek lęgowych, także tutaj owady, ptaki oraz nietoperze znalazły dla siebie schronienie. Projektanci zadbali również o to, aby nie zabrakło małej architektury, czyli ławek, koszy oraz tablic informacyjnych, z których można dowiedzieć się więcej o otaczającej przyrodzie. Z kolei na Placu Łódzkim przywrócono pierwotny kształt trawnikom i uporządkowano ciągi komunikacyjne. Dosadzono także lipy przy ścieżce wiodącej do ul. Prawocheńskiego oraz krzewy i byliny. Największą zmianą było jednak usunięcie kostki brukowej i zastąpienie jej ścieżką żwirową, aby mogła przepuszczać wodę i zapewniać naturalne nawadnianie roślinom. Osoby odpowiedzialne za rewitalizację Kortowa odtworzyły również roślinność przy dawnej willi dyrektora. Od starej pętli autobusowej oddziela ją żywopłot z cisów. Wewnątrz ogrodu od ulicy Heweliusza rośnie mnóstwo kwiatów cebulowych. Z kolei starą pętlę od Al. Warszawskiej odgradza łąką kwiatowa, z której wyrastają m.in. brzozy purpurowe, róże, berberysy i tawuła. Kortowski park to nie tylko przestrzeń do wypoczynku, ale także miejsce, w którym prowadzone są zajęcia terenowe. Od czasu do czasu można wziąć także udział w specjalnym spacerze, podczas którego ćwiczy się uważność na piękno przyrody i… samego siebie. A skoro mowa o wydarzeniach, które nieczęsto mają miejsce, to można wspomnieć i o Kortowskim Parku Świateł, który już dwukrotnie oczarował społeczność akademicką oraz gości, którzy na własne oczy mieli szansę przekonać się, że park może być jeszcze bardziej magiczny.

 

Jezioro Kortowskie i pływająca po nim żaglówka

 

PLAŻA I JEZIORO

W 2024 r. zapadła decyzja, aby zmodernizować uniwersytecką plażę. Prace nad tym projektem trwały już od pewnego czasu, ponieważ władze UWM nawiązały współpracę z Joanną Majewską, absolwentką architektury krajobrazu na Wydziale Rolnictwa i Leśnictwa UWM, która opracowała dokumentację projektową. Modernizacja plaży rozpoczęła się jesienią ub. roku i potrwa dwa lata. Odbywać się będzie etapami, aby plaża mimo przebudowy była w sezonie letnim dostępna dla mieszkańców Olsztyna. Po modernizacji plaża ma zyskać m.in. Strefę Food Trucków, czyli miejsce dla mobilnej gastronomii, otoczoną stołami piknikowymi i przestrzenią do konsumpcji. Zaplanowano też Strefę Jogi, przeznaczoną do uprawiania dyscyplin rozwijających ciało i ducha (joga tai-chi).

 

projekt Plaży Kortowskiej

 

Nowa plaża to także nowa przestrzeń na letnie eventy oraz polana z miejscem na palenisko, gdzie będzie można grillować samemu lub w gronie znajomych. W pobliżu paleniska pojawić ma się też strefa gastronomiczna, gdzie będzie można w spokoju spożywać posiłki.

 Ponadto na plaży pojawią się hamaki, leżaki, przebieralnie, stojaki rowerowe, a nawet instalacje land art oraz miejsce z jadalnym krajobrazem.

Nie byłoby plaży, gdyby nie było jeziora. A to, które znajduje się w centrum kampusu, cieszy się niezwykłą sympatią zarówno tych, którzy w Kortowie mieszkają, jak i tych, którzy muszą pokonać nieco dłuższą drogę, by móc cieszyć się jego pięknem. A ponieważ nic tak nie cieszy, jak możliwość aktywnego spędzania czasu w niezwykłych okolicznościach przyrody, w Kortowie w sezonie letnim działa wypożyczalnia sprzętu wodnego.

 

Górka Kortowska z koszami do discgolfa

 

GÓRKA KORTOWSKA

Młodszym pokoleniom Górka Kortowska kojarzy się przede wszystkim z Kortowiadą i organizowanymi na niej koncertami. Starsi jednak pamiętają funkcjonujący w tym miejscu wyciąg narciarski. Przypomnijmy zatem, że Górka Kortowska to najwyższe sztuczne wzniesienie w Olsztynie. Inicjatorem jej usypania był Franciszek Sroczyk, który sławę zyskał za sprawą podejmowania wielu inicjatyw sportowych w Kortowie. Rozpoczynając pracę w Wyższej Szkole Rolniczej w Olsztynie, Franciszek Sroczyk został opiekunem i trenerem sekcji narciarstwa klasycznego. Przez 10 lat była to najlepsza sekcja w tzw. Polsce nizinnej, a jej zawodnicy odnosili sukcesy w wielu imprezach. Franciszek Sroczyk był także współzałożycielem Akademickiego Klubu Narciarskiego SZUS. Wraz z grupą narciarzy – studentów i pracowników WSR – w 1954 r. woził gruz taczkami i w ten sposób uformował dzisiejszą Górkę Kortowską, na której powstała skocznia narciarska. Po zamontowaniu  wyciągu (tzw. „wyrwirączki”) i oświetleniu stoku, do późnych godzin nocnych ludzie jeździli tam na nartach i sankach. Był to wówczas jedyny wyciąg narciarski na Warmii i Mazurach. Podczas zawodów oddawano na Górce Kortowskiej skoki o długości do 20 metrów. Niestety, w 1987 r. Franciszek Sroczyk odszedł na emeryturę, a wyciąg popadał w coraz większą ruinę, aż w końcu na przełomie lat 80. i 90. przestał istnieć. Górka Kortowska od tego czasu zmieniła przeznaczenie. Przez wiele lat odbywały się na niej koncerty organizowane w trakcie Kortowiady. Kilkukrotnie próbowano jeszcze przywrócić wyciąg narciarski na górce Sroczyka, ale bezskutecznie. Od kilku lat nie odbywają się na niej również koncerty, gdyż scena juwenaliów została przeniesiona na plażę kortowską. Mimo to nadal jest ona atrakcyjnym miejscem do spędzania wolnego czasu. Za sprawą Otwartego Budżetu Akademickiego i zwycięskiego projektu, powstało na niej pole do disc golfa.

 

zdjęcie archiwalne, ludzie na nartach zjeżdżający z Górki Kortowskiej

 

W tym roku Górka Kortowska stała się też miejscem odbywania się nietypowej imprezy, której inicjatorem było Radio UWM FM. Nawiązując do Mistrzostw Świata w Toczeniu Czajników na Lodzie, kortowscy radiowcy zorganizowali KortoSnow. W trzech konkurencjach wystartowało 85 osób, a do bicia rekordów zagrzewali ich kibice. Największym zainteresowaniem cieszył się rzut śnieżką do celu. Do „zjazdu na byle czym” wykorzystywano oprócz sanek czy jabłuszek także materace, koła i pojazdy własnej konstrukcji. Choć śnieg niespecjalnie chciał się tego dnia (31 stycznia) lepić, stworzono kilka ciekawych bałwanów. Autorzy najbardziej zaskakujących zdobyli, tak jak zwycięzcy pozostałych dwóch kategorii, nagrody.

 

KortoSnow i studenci zjeżdżający z Górki Kortowskiej

 

Rodzaj artykułu