24 Stycznia 2026

Aktualności


Na Wydziale Humanistycznym 20 stycznia odbyło się kolejne wydarzenie z cyklu „Spotkania z absolwentem”. Tym razem o swojej drodze zawodowej opowiedziała studentom Katarzyna Enerlich, absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej.

Rozmowę z pisarką znaną m.in. z serii książek „Prowincja...” przeprowadziła dr. hab. Joanna Szydłowska prof. UWM z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej.

Od początku marzyłam, żeby związać swoje życie w jakikolwiek sposób z literaturą. Nie marzyłam o byciu piosenkarką czy aktorką. W moim domu nie było telewizji. Dorastałam z książkami, którymi to dosłownie obkładali się moi rodzice. Od nich dostałam absolutną miłość do literatury, do książek, do bibliotek. Kiedy w wieku sześciu lat mama mnie zaprowadziła do biblioteki, to ja już wtedy wiedziałam, że będę pisać – opowiadała Katarzyna Enerlich.

Została dziennikarką już w wieku 12 lat, kiedy opublikowała swój pierwszy artykuł w czasopiśmie „Płomyk” o rodzinnym Mrągowie. Później wzięła udział w organizowanym przez „Gazetę Olsztyńską” konkursie „Moja mała ojczyzna”. Wygrała go opowiadaniem o tym, co wcześniej znajdowało się w miejscu jej osiedla.

Redaktor naczelny Czesław Pazera do mnie, 13-latki, publicznie powiedział: „Kasiu, musisz zostać kiedyś dziennikarką, nie możesz tego zaprzepaścić”. I ja sobie to wzięłam do serca – wspominała.

 

Prof. Joanna Chłosta-Zielonka, Katarzyna Enerlich i prof. Joanna Szydłowska

 

Po maturze Katarzyna Enerlich zaczęła prace w „Magazynie Mrągowskim”, a następnie sama założyła „Gazetę Mrągowską”, która działała przez 4 lata.

To był czas, kiedy pojęłam, czym jest dziennikarstwo lokalne i czym się różni od dziennikarstwa w dużej gazecie. Najważniejszą cechą dziennikarza lokalnego jest przede wszystkim wszechstronność. Jeżeli ty nie zrozumiesz swojego rozmówcy, to nie napiszesz tekstu, który zrozumieją inni – zaznaczyła.

Droga Katarzyny Enerlich do zawodu dziennikarki nie przebiegała zgodnie ze schematem. Najpierw zaczęła ona pracę w redakcji, a dopiero później uzupełniła swoje doświadczenie dyplomem uzyskanym na studiach zaocznych. W czasie spotkania na Wydziale Humanistycznym wspominała swoje kształcenie w tym miejscu jako rozwijające. Podkreślała, że studia dziennikarskie ujęły ją różnorodnością tematyczną zajęć. Historia prasy, telewizji i reportażu rozjaśniły jej – jak zaznaczyła – wiele w głowie.

Katarzyna Enerlich poza doświadczaniem dziennikarskim może pochwalić się licznymi publikacjami książkowymi. Inspirację do pisania czerpie z historii Warmii i Mazur, życia przodków i własnych doświadczeń.

Fakty zawsze były podstawą tego, co chcę robić – mówiła na Wydziale Humanistycznym autorka.

W swoich powieściach autorka kreuje postaci kobiece, które są pokrzywdzone przez los, ale jednocześnie zdeterminowane. Wspierają się, dzielą wiedzą, często są akuszerkami czy zielarkami. Katarzyna Enerlich podkreśla rolę kobiet, które musiały przejąć obowiązki mężczyzn podczas wojny i kobiet pracujących na dworach i w gospodarstwach. Nie heroizuje swoich bohaterek, ale gloryfikuje ich codzienność.

 

Katarzyna Enerlich i prof. Joanna Szydłowska podczas rozmowy

 

W moim rodzie były niepiśmienne kobiety, analfabetki. Babcię, która umiała napisać tylko „Stanisława Rączkowska”, nauczyłam pisać, kiedy miałam 7 lat. Ciocia umiała napisać swoje imię i nazwisko – Krystyna Szczubeł – i wykonywany zawód: „przy mężu”. To były cztery słowa, które ona potrafiła napisać, niewiarygodne. Ale ja się z nią identyfikuję, to ona nauczyła mnie miłości do ziemi – zaznaczyła pisarka.

Katarzyna Enerlich dorastała, pomagając na gospodarstwie, obcując z naturą i ludowością. I dlatego, jak zadeklarowała, każda jej kolejna powieść będzie przesyconą prostotą i miłością do ziemi.

Bardzo ważna dla autorki jest także prowincja. To dla niej źródło inspiracji, miejsce wypoczynku, budowania więzi, ale przede wszystkim – dom.

Nie lubię dużych miast, natomiast odnajduję się cudownie w miejscu, gdzie są drzewa i łąki. Prowincja zawsze będzie w moich książkach, nie znam życia w dużym mieście, więc nie mogę o nim napisać – podkreślała.

Z uczestnikami spotkania Katarzyna Enerlich podzieliła się też swoją pasją do jogi, tańca i zielarstwa. W każdym aspekcie swojej codzienności stara się zastosować wiedzę swoich przodków, bo – jak podkreślała – jej powrót do prowincji nie odbywa się tylko na poziomie mentalnym.

 

Uczestnicy spotkania z Katarzyną Enerlich siedzą w Auli Dietrichów

 

W ramach cyklu „Spotkań z absolwentem” na Wydziale Humanistycznym gościli już Marta Chyła-Janicka, reżyserka i scenarzystka, absolwentka filologii polskiej oraz Maciej Jankowski, dziennikarz Programu Trzeciego Polskiego Radia, absolwent filologii angielskiej.

Spotkania z absolwentami mają na celu przedstawienie studentom osób, które odniosły sukcesy w pracy zawodowej –  tłumaczyła organizatorka spotkań, dr. hab. Joanna Chłosta-Zielonka, prof. UWM. Prodziekan ds. promocji i rozwoju podkreśliła też, że takie wydarzenia mają przypominać studentkom i studentom, że na humanistów czeka wiele dróg. – Chodzi o to, żeby pokazać, że wiedza humanistyczna jest interdyscyplinarna, pcha ich ku konkretnym instytucjom, ale też ku zawodom artystycznym – mogą pisać, być radiowcami, aktorami. Takie spotkania służą upewnieniu studentów w wyborze studiów.

Amelia Abramczyk

 

Katarzyna Enerlich podczas spotkania na Wydziale Humanistycznym UWM

 

Rodzaj artykułu