24 Marca 2026

Aktualności


Wydział Nauk Społecznych UWM w piątek 20 marca stał się miejscem rozmów o pochodzeniu współczesnych mieszkańców Warmii i Mazur, różnorodności doświadczeń, o traumie przekazywanej z pokolenia na pokolenie, ale także o dziedziczonych zasobach do radzenia sobie z życiem.

Nazwa seminarium „Wykorzenieni – co z Nich zostało w Nas?" nawiązuje do zasiedlenia Warmii i Mazur po II wojnie światowej przez mieszkańców innych regionów i miast oraz próby odnalezienie siebie w nowej rzeczywistości, często po trudnych doświadczeniach i z dala od dawnych, rodzinnych domów. Organizatorzy z Katedry Psychologii Klinicznej, Edukacji i Rozwoju UWM zaprosili chętnych do rozmów o tym, jak historia „wykorzenionych” wpłynęła na pokolenie ich dzieci i wnuków.

Mgr Ewa Koziatek-Maślanka, nauczyciel akademicki z Wydziału Nauk Społecznych UWM i organizatorka wydarzenia zwróciła uwagę, że w licznych badaniach nad traumą generacyjną nie ma badań o Warmii i Mazurach.

Cieszę się, że będziemy mogli popatrzeć na zagadnienie przekazu generacyjnego z różnych perspektyw, bo liczę na to, że każdy z państwa będzie miał tu swój udział i podzieli się swoimi refleksjami – mówiła, zwracając uwagę na obecność przedstawicieli nie tylko społeczności WNS i innych uniwersyteckich wydziałów, ale także praktyków psychologów i psychoterapeutów.

Dr hab. Joanna Ostrouch-Kamińska, prof. UWM i dziekan Wydziału Nauk Społecznych podkreśliła, jak ważna jest integracja środowiska akademickiego z praktykami.

Są różne badania dotyczące trudnej historii naszego regionu czy doświadczeń kobiet. Zachęcam państwa, żeby wypełnić lukę związaną z badaniem traumy generacyjnej mieszkańców Warmii i Mazur, żebyśmy mogli więcej wiedzieć o naszej tożsamości regionalnej. Na Uniwersytecie bardzo nam zależy, żebyśmy mogli wspierać ludzi w rozwijaniu się w tym obszarze rozumienia siebie – mówiła prof. Joanna Ostrouch-Kamińska, podkreślając, że podjęty kontekst seminarium jeszcze bardzo ważny.

Seminarium zostało podzielone na trzy części: wykład, panel dyskusyjny oraz przestrzeń dla uczestników do dzielenia się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami.

Wykład o transferze generacyjnym

Mgr Ewa Koziatek-Maślanka przybliżyła zagadnienie traumy generacyjnej na podstawie literatury oraz praktyki psychoterapeutycznej. Przedstawiła także historię badań nad powojennym zespołem stresu pourazowego, m.in. badania prowadzone przez prof. Stefana Baleya.

Prof. Baley twierdził, że wojna fundamentalnie odmieniła osobowość polskich dzieci. Uczyniła je lękliwymi, podejrzliwymi i drażliwymi. Młodzi ludzie nie potrafili poradzić sobie z poczuciem winy i odpowiedzialności za losy swoich najbliższych. Badający ich psychologowie mówią o utracie sensu życia i niezdolności do odczuwania radości – mówiła prelegentka i organizatorka wydarzenia.

Ci, którzy doświadczyli podczas wojny trudnych doświadczeń, po wojnie często nie chcieli o tym rozmawiać. A to, co niewypowiedziane, miało wpływ na ich najbliższych.

Rodzic, który doświadczył wielu cierpień, a jest wystawiony na działanie bodźca przypominającego, na przykład przez pytanie dziecka, dźwięk, obraz, nawet zapach, uruchomi swoją reakcję emocjonalną: grymas twarzy, ton głosu, napięcie czy milczenie. które będzie widoczne dla dziecka – tłumaczyła mgr Ewa Koziatek-Maślanka. – W dziecku może pojawić się też stan napięcia, niepokoju i zagubienia, bo jest zdezorientowany tą reakcją. Może pojawić się ciąg skojarzeniowy o treści: Nie pytaj, to złe, bo to rani. Jednocześnie takie dziecko będzie potrzebowało odpowiedzi i regulacji, na które rodzic nie będzie mógł odpowiedzieć.

Organizatorka seminarium zwracała uwagę, że pewne mechanizmy mogą być przenoszone na kolejne pokolenia, a przykłady tego spotyka w swojej pracy.

Matka, która w czasie wojny doświadczała gwałtów lub je obserwowała, ze względu na swoje ciągi skojarzeniowe nie będzie w stanie rozmawiać o seksualności ze swoją córką, a ta ze swoją córką. Aż w końcu ktoś ten ciąg skojarzeniowy przerwie – tłumaczyła. Dodała, że ma nadzieję, iż obecność uczestników na seminarium można też interpretować jako gotowość do przerywania ciągów traumy generacyjnej.

Prelegentka odnosiła się także m.in. do poczucia „bycia wykorzenionymi” i skutków opuszczenia rodzinnych stron bez możliwości powrotu, cytując m.in. Sabine Lück.

Wojna, trauma, ucieczka, kryzysy ekonomiczne lub inne katastrofy przyniosły wielu przodkom utratę i cierpienie, które jeszcze dziś widać w postaci blizn na korzeniach drzewa genealogicznego. Wpływ warunków poprzednich pokoleń w rodzinie ma ogromne znaczenie dla ciebie i twojego rozwoju – mówiła, dodając, że blizny mogły zostawić m.in. utrata mienia, tradycji, rytuałów, rozsiane groby, pozostawieni żyjący i żałoba, o której nie wolno było w tamtych czasach mówić.

Doświadczenia panelistów

Historiami przybycia na Warmię i Mazury swoich dziadków podzielili się dr hab. Maria Korybut-Marciniak, prof. UWM z Instytutu Historii UWM, dr Piotr Bojarski, historyk z Instytutu Północnego im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie (oboje związani z Towarzystwem Przyjaciół Wilna i Ziemi Wileńskiej) oraz mgr Katarzyna Flont (pseud. Kasia Kosmos) – artystka, projektantka i twórczyni internetowa związana z Olsztynem.

Rozmówcy mówili o tym, jak ich bliscy odnaleźli się w tym regionie oraz o rodzinnych przekazach i skojarzeniach (m.in. o solidności rzeczy i konstrukcji niemieckich i meblach, które służą do dzisiaj), a także o zasobach (np. przekazanej zaradności, kreatywności, poczuciu humoru), które pomagają radzić sobie z trudnościami. Podkreślili także, że losy ich rodzin stały się dla nich źródłem ich naukowych i zawodowych inspiracji.

Dr hab. Maria Korybut mówiła, że ci, którzy mają swoje korzenie na tzw. Kresach, rozpoznają się jako społeczność m.in. po podobnej wrażliwości artystycznej (np. muzycznej).

Kasia Kosmos podejmuje w sieci temat współczesnego doświadczenia bycia „stąd”. Podczas panelu podkreśliła, że czuje się Warmiaczką, mimo że internauci zarzucają jej, że nie ma prawa tak pisać, bo jej rodzina nie pochodzi z Warmii, a ona sama wiele lat mieszkała w Toruniu.

Pamiętać o wielości kontekstów

Podczas części przeznaczonej dla uczestników, można było usłyszeć różnorodność historii (także tych rodzinnych) oraz zwrócenie uwagi na to, że każdy może być na innym etapie i przeżywać (stratę, odziedziczone zasoby czy traumę) inaczej. Zasygnalizowano potrzebę kontynowania spotkań, także pod katem specjalistycznej wiedzy terapeutycznej, by pomagać innym. 

Prof. Robert Traba, historyk i współzałożyciel Stowarzyszenia Wspólnota Kulturowa „Borussia” uczulał, by z góry nie oceniać czyjegoś zachowania (np. szabrowników po wojnie) i by pamiętać o wielu kontekstach każdej historii. Podkreślił też, by nie ulegać jedynie modzie na rozmowy o tożsamości regionalnej, ale by tworzyć rzeczywistą przestrzeń na wysłuchanie drugiego człowieka i tego, co przeżył.

 

Anna Wysocka

fot. Janusz Pająk 

Rodzaj artykułu