19 Marca 2026

Aktualności


Na pytanie o to, jakim filmem jest „Symetria”, dr hab. Jerzy Czołgoszewski odpowiedział sam sobie: najgorszym. Dlaczego? Ponieważ umacnia on zdaniem naukowca wiele szkodliwych stereotypów związanych z polskimi zakładami karnymi. Sposobem na to, by rozprawić się z mitami na temat tego, jak wygląda życie za więziennym murem, jest powołanie się na badania i statystyki. I właśnie to zaproponował podczas kolejnego wykładu z cyklu „Naukowe środy na UWM” przedstawiciel Wydziału Nauk Społecznych.

Jakie więzienie jest, każdy widzi – można byłoby sparafrazować znany cytat. Mur, charakterystyczne kraty, rozpoznawalne uniformy. Bez trudu możemy sobie „odmalować” tę przestrzeń. Mamy też swoje poglądy na temat osób, które za te kraty trafiają i potrafimy wyliczyć powody świadczące o tym, że ich los nie jest wcale tak zły. Skoro miesięczny koszt utrzymania jednego więźnia w Polsce jest tak wysoki, to przecież niemal na pewno życie za murem upływać musi błogo i dostatnio. Społeczeństwo ma też wyrobioną opinię na temat resocjalizacji (nie działa) i dotkliwości kar (za mała). Wiele z tych przekonań bazuje wyłącznie jednak na wyobrażeniach i popkulturowych przedstawieniach. Spotkanie z dr. hab. Jerzym Czołgoszewskim było okazją, by zweryfikować mity, które wiążą się z systemem więziennictwa w Polsce.

Instytucja totalna

Naukowiec z Katedry Pedagogiki i Resocjalizacji WNS swoje wystąpienie rozpoczął od rozważań teoretycznych – przypomniał m.in., że zdaniem Ervinga Goffmana więzienie jest instytucją totalną: światem odseparowanym od społeczeństwa i rządzącym się swoimi regułami. Zwrócił też uwagę, że zgodnie z obowiązującym prawem w wyjątkowych przypadkach do więzienia może trafić nawet bardzo młoda osoba – taką karę za zabójstwo można nałożyć już na 14-latka. A skoro o wieku mowa, to warto przypomnieć, że w polskich zakładach karnych coraz większą grupę stanowią więźniowie w wieku senioralnym. Powoduje to, jak zaznaczył dr hab. Czołgoszewski, wiele różnych problemów dla systemu penitencjarnego, m.in. w zakresie oferowanego im wsparcia medycznego.

 

Naukowa środa na UWM: uczestnicy wydarzenia

 

Niepokojącą tendencją zdawać się też może zwiększenie liczby kobiet w więzieniach oraz fakt, że wciąż zdarzają się sytuacje, że na życie w izolacji narażone są osoby, które na swoim koncie nie mają nawet najdrobniejszego przestępstwa – mowa oczywiście o bardzo małych dzieciach, które towarzyszą swoim mamom odbywającym karę. W Polsce są dwa miejsca, do których trafiają skazane matki: w Grudziądzu i Krzywańcu. Rozwiązania, które się stosuje wobec tam osadzonych kobiet, mają na celu ochronę ich dzieci przed odczuwaniem izolacji.

Więzienia do przemyślenia

Dr hab. Jerzy Czołgoszewski zaznaczył, że ze statystyk wynika, iż karę pozbawienia wolności do lat dwóch odbywa około połowa wszystkich skazanych w Polsce. Są to osoby winne drobnych przestępstw, niestanowiące zwykle wielkiego zagrożenia. Na drugim końcu skali są z kolei przestępcy niebezpieczni. W położonym niedaleko Olsztyna Barczewie aktualnie przebywa np. osiem osób, którym nadano taki status. To więźniowie, którzy popełnili poważne przestępstwo i tacy, którzy zagrażają bezpieczeństwu społeczeństwa albo zakładu karnego.

–  Normalnie więźniowie w Polsce noszą zielony strój, a oni wyróżniają się czerwonym. Większość czasu przebywają w swoich celach – tłumaczył naukowiec.

Szczególną grupą więźniów w statystykach są cudzoziemcy. Prelegent przypomniał, że najliczniejsze grono to Ukraińcy. Przestrzegał jednak przed wyciąganiem nieprawdziwych wniosków – jest ich najwięcej, bo i stanowią największą z mniejszości w naszym kraju.

Ważną kwestią związaną z systemem penitencjarnym jest resocjalizacja. Choć przykłada się do niej wielką wagę, wciąż zbyt wielu skazanych wraca do więzień, by odbyć kolejną karę.

Polska ma jedną z najsurowszych polityk karnych – wyjaśniał powody takiej sytuacji dr hab. Czołgoszewski. – Na 100 tys. mieszkańców w więzieniach przebywa 194 obywateli. Najwięcej w Unii Europejskiej. Nasze państwo jest bardzo surowe wobec swoich obywateli.

Tymczasem, jak przypominał wykładowca, w Niemczech więźniów jest trzy razy mniej, a poziom bezpieczeństwa podobny do tego w Polsce. Sposobem na ograniczenie liczby niegroźnych więźniów (a zatem i zmniejszenie środków niezbędnych do utrzymania działania zakładów karnych) byłoby stosowanie na większą skalę dozoru elektronicznego. Ważną kwestią jest też tworzenie takich rozwiązań systemowych, które pozwolą osobom kończącym pobyt w więzieniu, jak najszybciej wrócić do funkcjonowania w społeczeństwie. Jedną z szans na usprawnienie tego procesu może być kierowanie większej liczby więźniów do tzw. domów przejściowych. Jeden z nich działa w Olsztynie. To więzienie otwarte, wybudowane z funduszy norweskich, a skazani odbywają w nim karę według modelu skandynawskiego, co oznacza, że mogą oni np. wychodzić do pracy.

 

Dr hab. Jerzy Czołgoszewski

 

Praca dla świadomych

Naukowiec rozprawił się też z mitami dotyczącymi Służby Więziennej.

– Mamy prawie 30 tys. funkcjonariuszy i pracowników. Służba Więzienna to bardzo nowoczesna formacja, bardzo dobrze przygotowana do pracy ze skazanymi – zaznaczył. – Sześćdziesiąt procent kadry więziennej ma wyższe wykształcenie, najwięcej ze wszystkich służb mundurowych w Polsce.

Dr hab. Jerzy Czołgoszewski podkreślał, że ważną kwestią związaną z pracą w systemie penitencjarnym, jest fakt, że decyzję o wyborze takiej ścieżki kariery podejmuje się zwykle dość świadomie. Nikt, jak tłumaczył badacz, nie marzy raczej w dzieciństwie o byciu strażnikiem więziennym, więc pomysł na taki zawód przychodzi wraz z dojrzałością. Zachęcać może także niezłe uposażenie, bo – jak zaznaczył prelegent – po ostatnich podwyżkach może ono uchodzić za satysfakcjonujące. Ci, którzy rozważają taką ścieżkę kariery, mogą zacząć od studiów na kierunku resocjalizacja z penitencjarystyką.

W więzieniu stereotypów

Przedstawiciel Wydziału Nauk Społecznych przypomniał też, że choć koszty utrzymania skazanego robią wrażenie (to prawie 7 tys. zł miesięcznie), warunki w polskich wciąż nie są najlepsze. Zakłady karne w Polsce są przeludnione, a zgodnie z przepisami skazany może liczyć na minimum 3 metry kwadratowe powierzchni (najniższa norma w Europie). Na jego wyżywienie w ciągu całego dnia musi natomiast wystarczyć około 5 zł. To spore wyzwanie dla osób odpowiedzialnych za przygotowanie zakupów do więziennej kuchni, tym bardziej że zgodnie z obowiązującymi zaleceniami posiłki powinny być zróżnicowane i nie powtarzać się zbyt często.

Ważnym aspektem była jeszcze jakiś czas temu subkultura więzienna. Dziś, jak przypominał dr hab. Jerzy Czołgoszewski, zastąpiona raczej przez subkulturę przestępczą, bo więźniowie coraz rzadziej się do niej odnoszą. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w więzieniach mieliśmy jednak do czynienia z rozbudowaną podkulturą.

Charakteryzowała ją przede wszystkim solidarność przeciwko administracji, bo ówczesne władze uważały więźniów za wroga klasowego, za przeciwnika państwa komunistycznego – zaznaczył naukowiec.  I przypomniał, że członkowie tej subkultury kierowali się określonymi zasadami. – Mieli swoistą godność, ten grypserski honor. Wyróżniali się również tatuażami.

Dzisiaj, jak tłumaczył znawca systemu penitencjarnego, w zakładach karnych nie rządzą git-ludzie, ale… pieniądz. To on daje przewagę w więziennej hierarchii.

 

Naukowa środa na UWM: ekran monitora z fragmentem prezentacji

 

 

„Naukowe środy na UWM” to cykl spotkań z uniwersyteckimi ekspertami, którzy w przystępnej formie dzielą się swoją wiedzą na tematy ważne i aktualne. Spotkanie z prof. Czołgoszewskim było trzecim i zarazem ostatnim z tych, na które Centrum Marketingu i Mediów zaprosiło w tym semestrze. Osoby, które regularnie odwiedzają Bibliotekę Uniwersytecką, by wziąć udział w wykładach, wyraziły żal, że na kolejne wydarzenie z tego cyklu trzeba będzie poczekać. Przekonywały, że takie inicjatywy świetnie odpowiadają na potrzeby ciekawych świata.

Tym, co stanowi szczególną wartość tych spotkań, jest fakt, że zaproszenie na wystąpienia naukowców przyjmują nie tylko przedstawiciele społeczności akademickiej, ale przede wszystkim nastolatkowie, czyli uczennice i uczniowie olsztyńskich szkół średnich, oraz – całkiem już dorośli – mieszkańcy miasta. Właśnie w gronie tych ostatnich „Naukowe środy na UWM” mają największą grupę stałych odbiorczyń i odbiorców.

A wypatrując kolejnej odsłony cyklu, warto pamiętać, że nieobecność na którymś z poprzednich wykładów można w łatwy sposób nadrobić: nagrania dostępne są na kanale Uniwersytetu w serwisie YouTube.

Daria Bruszewska-Przytuła

 

Polecamy także: >>> Dr hab. Jerzy Czołgoszewski: Resocjalizacja nie polega na siłowym przywracaniu ludzi społeczeństwu

 

 

Dr hab. Jerzy Czołgoszewski jest adiunktem w Katedrze Pedagogiki Specjalnej i Resocjalizacji. Przez wiele lat pracował na różnych stanowiskach i szczeblach organizacyjnych w Służbie Więziennej. Obszarem jego zainteresowań badawczych jest rozwój więziennictwa na przestrzeni dziejów Polski, kształtowanie się środków oddziaływania resocjalizacyjnego, międzynarodowe systemy penitencjarne i współczesne zagadnienia resocjalizacyjne oraz najważniejsze problemy polskiego więziennictwa. Autor m.in. monografii „Geneza oraz kształtowanie się więziennictwa w I Rzeczypospolitej, Księstwie Warszawskim i Królestwie Polskim. Od sługi miejskiego do strażnika więziennego”.

 

Rodzaj artykułu