16 Stycznia 2026
Aktualności
W wydarzeniu biorą udział studenci leśnictwa z całej Polski, którzy wkrótce będą szukać pracy w szeroko rozumianej branży leśnej. Poznają wiele ciekawych (nierzadko nieoczywistych) ścieżek rozwoju kariery, a także nawiązują kontakty z potencjalnymi pracodawcami, a wolnych chwilach – integrują się.
– Jestem wdzięczna studentom, którzy cztery lata temu podjęli inicjatywę organizowania konferencji „Rynek pracy dla leśnika” i kontynuują ją do dziś – mówiła podczas oficjalnego otwarcia konferencji dr hab. inż. Ewa Dragańska, prof. UWM, prodziekan Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa ds. kształcenia. – Dziękuję również opiekunowi merytorycznemu tego wydarzenia, dr. inż. Dariuszowi Rutkowskiemu [z Katedry Leśnictwa i Ekologii Lasu – przyp. red.] oraz prelegentom – za to, że zechcieli podzielić się z młodymi ludźmi zawodowym doświadczeniem. Konferencja cieszy się coraz większym zainteresowaniem, co dowodzi, że jest potrzebna. Planowanie zawodowej przyszłości jest bardzo istotne i cieszę się, że mają państwo tego świadomość.
Lasy Państwowe i wiele więcej
Lasy Państwowe zatrudniają około 26 tys. pracowników. W samej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie pracuje ponad półtora tysiąca osób. Jest to więc największy pracodawca w branży leśnej, ale nie jedyny, co starają się podkreślić organizatorzy konferencji.
– Dobierając prelegentów, staraliśmy się pokazać, co można robić poza gospodarowaniem lasem. Większość z nich to absolwenci leśnictwa – informuje Maria Sitkiewicz, studentka drugiego roku leśnictwa, członkini Koła Naukowego Leśników, które organizuje konferencję „Rynek pracy dla leśnika”.
– Co roku zapraszamy do czynnego udziału w konferencji absolwentów kierunku leśnictwo, którzy nie pracują w Lasach Państwowych, co ma inspirować studentów do dywersyfikowania wyborów dotyczących kierunków studiów, ale także zdobywania umiejętności – zaznacza dr hab. inż. Jakub Borkowski, prof. UWM, kierownik Katedry Leśnictwa i Ekologii Lasu.
Wśród prelegentów znaleźli się m.in.: Lucjan Długosiewicz z Polskiego Związku Pracodawców Leśnych; Radosław Seliga, specjalista z zakresu handlu maszynami leśnymi; Krzysztof Spochacz z Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego, edukator leśny; Krzysztof Wypij, audytor gospodarki leśnej czy Stefan Traczyk ze Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów.
– Bardzo ważne jest dla nas to, aby pokazać, że perspektywy po kierunku leśnictwo są bardzo szerokie. Możemy wykonywać pracę związaną nie tylko z gospodarką leśną, ale również robić ekspertyzy leśne, edukować czy pracować na rzecz ochrony przyrody – dodaje Karol Gazewski, student drugiego leśnictwa, członek Koła Naukowego Leśników oraz Koła Naukowego Entomologów „Pasikonik”, współorganizator konferencji.
W odpowiedzi na pojawiające się wyzwania
Zmieniający się świat (w tym także klimat) oraz problemy społeczne, sprawiają, że dziś od leśnika wymaga się szerokiego wachlarza kompetencji, daleko wykraczającego poza samą wiedzę techniczną. Świadomość tego mają wykładowcy z Katedry Leśnictwa i Ekologii Lasu UWM.
– Gatunki nigdy dotąd nie wymierały w takim tempie i dzieje się to przede wszystkim wskutek działań człowieka, w związku z czym zarządzanie lasem, również pod względem ochrony bioróżnorodności, jest czymś, co musi istnieć w programie studiów leśnych – przekonuje prof. Jakub Borkowski i dodaje: – Społeczeństwo ma coraz większe potrzeby dotyczące zarządzania lasem i trzeba przyznać, że pojawiają się również konflikty. Dlatego dziś mówi się o tym, że kompetencje miękkie leśników są równie ważne jak wiedza specjalistyczna.
O konfliktach między społeczeństwem a leśnikami, a co za tym idzie spadku zaufania do zawodu leśnika, rozmawiano podczas ubiegłorocznej edycji konferencji „Rynek pracy dla leśnika”. Przypominano wtedy o potrzebie uporania się ze złym wizerunkiem tej profesji, na co antidotum mogą stanowić dobrze wykształcone i świadome kadry.
O tym, że współcześnie przed leśnikami staje wiele wyzwań, mówią również pracodawcy.
– Z roku na rok potrzeb przybywa – to już nie jest tak jak dawniej, że leśnik musiał jedynie dobrze rozpoznawać gatunki drzew i dobrze je posadzić. W ostatnim czasie na nas jako na zarządzających lasami, spadły inne zadania – np. z zakresu ochrony przyrody, związane z nowym sprzętem, który może pomóc nam w pracy, ale musimy umieć go obsługiwać. Zatrudniamy również ekonomistów, księgowych, osoby posiadające uprawnienia budowlane – wylicza Wojciech Matuszak, zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie.
Przykładem wszechstronnie wykształconego i gotowego na rozmaite zadania leśnika, jest Aleksandra Witkowska, zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej Lasów Miejskich Warszawa, która opowiedziała uczestnikom konferencji o swojej zawodowej ścieżce, a o tym, że studenci potrzebują inspiracji ze strony praktyków, świadczyła duża liczba pytań, które padły z sali.
– Cały czas się uczę i jestem w procesie poszukiwania lepszej wersji zarządzania na moim obecnym stanowisku. Ukończyłam inżynierię wodną i gospodarkę przestrzenną, psychologię menedżerską i zarządzanie, brałam udział w niemal stu różnych szkoleniach – przyswajałam wiedzę na temat drzew, roślin i zwierząt, ale także przechodziłam kursy coachingowe. Myślę, że dziś, na kierowniczym stanowisku, na którym zarządza się grupą ludzi, takie umiejętności są niezbędne – przekonywała Aleksandra Witkowska.
Nie tylko o pracy
Układając program konferencji organizatorzy zadbali również o to, aby jej uczestnicy mogli poszerzyć swoją wiedzę o tematy niezwiązane ściśle z zatrudnieniem. Na otwarcie zaproponowali więc miniwykład Agnieszki Ewald, ekspertki ds. stresu w pracy i wypalenia zawodowego, która szkoli pracowników Lasów Państwowych. Jak mówi w wywiadzie dla „Wiadomości Uniwersyteckich", spotykając się z leśnikami, zauważa, że właściwie nigdy nie wychodzą oni z pracy.
– Bardzo mnie to zaskoczyło, ale okazuje się, że nawet, gdy leśnicy wychodzą fizycznie z pracy, to ciągle o niej myślą, nie znajdują czasu na odpoczynek czy realizację swojej pasji i stąd często w tej grupie zawodowej pojawia się wypalenie. Pracując jako leśnik, nie podziwiamy przecież tylko piękna przyrody i nie przytulamy się do drzew, ale, jak w każdej innej pracy, mierzymy się z różnymi trudnymi obowiązkami i presją – argumentowała.
Interesującą odskocznię od codziennych trosk stanowiła również prelekcja Grzegorza Błachowskiego z grupy pasjonatów Lasonauci, którzy organizują mikrowyprawy i spotkania w lesie, promując tym samym ochronę przyrody i prowadząc edukację przyrodniczą. Prelegent, który połączył się z uczestnikami online, jest również chiropterologiem, dlatego też w fascynujący sposób opowiadał o nietoperzach.
Warto studiować leśnictwo
Jak można zarządzać najbardziej złożonym ekosystemem lądowym, jakim jest las, nie będąc absolwentem leśnictwa? To jest pytanie retoryczne, które jednak warto zadać w kontekście dyskusji o sensie podejmowania studiów leśnych.
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski oferuje studia na kierunku leśnictwo pierwszego stopnia (inżynierskie) oraz drugiego stopnia (magisterskie). Na pierwszy stopień rekrutuje się każdego roku ok. 80 osób, a na drugi ok. 30 osób.
W trakcie pierwszego etapu leśnej edukacji studenci pozyskują podstawową wiedzę merytoryczną, zaś na studiach magisterskich, bazując na wiedzy ze studiów inżynierskich, rozwijają swoje kompetencje, które w przyszłości pozwolą im stawić czoła wyzwaniom rynku pracy. I, co warto odnotować, studia drugiego stopnia na kierunku leśnictwo na UWM mogą podjąć wyłącznie ci, którzy ukończyli te same studia na pierwszym stopniu. To pozwala na bardziej dogłębne ich wykształcenie.
– Pomysł był taki, aby nie podążać za praktyką leśną, ale wyprzedzać rzeczywistość i realizować zagadnienia, które w przyszłości będą stanowiły wyzwania nie tylko dla polskiego leśnictwa, ale również europejskiego. Analizujemy literaturę naukową z różnych krajów, dyskutujemy o kierunkach rozwoju lasu, nabywamy kompetencji społecznych związanych z rozwiązywaniem konfliktów, są przedmioty ekologiczne, jak chociażby las w antropocenie czy nowe trendy w leśnictwie. Chodzi o to, aby absolwent studiów magisterskich umiał zarządzać lasami nie tylko w oparciu o wiedzę techniczną, ale także ekologiczną, oraz umiał rozwiązywać konflikty czy komunikować się z interesariuszami – wyjaśnia prof. Jakub Borkowski.
Chociaż studenci, którzy przewodzą komitetowi organizacyjnemu konferencji, studiują jeszcze na pierwszym stopniu, to już chwalą leśnictwo i zachęcają do wybierania tego kierunku.
– Jestem w komitecie organizacyjnym konferencji, co dowodzi temu, że podoba mi się tutaj (śmiech). Mimo że wybrałam ten kierunek studiów przypadkiem, to od zawsze lubiłam las, interesowałam się nim, więc może tak po prostu miało być. Poza tym bardzo dużo czerpię też z kontaktów, które nawiązuję podczas studiów, więc jeśli ktoś waha się, czy pójść na jakiekolwiek studia, to polecam, bo można odnaleźć siebie. Ja odnalazłam – mówi Maria Sitkiewicz.
– Zawsze interesowałem się szeroko pojętą tematyką lasu, bo interesuje się również entomologią leśną, zwierzętami oraz fotografią leśną. Dlatego u mnie z kolei był to przemyślany wybór i nie żałuję – dodaje Karol Gazewski.
Konferencyjnym obradom towarzyszył występ zespołu sygnalistów myśliwskich „Brać leśna”. W programie przewidziano też nieformalne spotkania uczestników, które – jak wiadomo – najlepiej służą zacieśnianiu zawodowych i nie tylko więzi. IV edycja konferencji „Rynek pracy dla leśnika” potrwa do popołudnia w sobotę 17 stycznia. Ze szczegółowym programem można zapoznać się na facebookowym profilu wydarzenia.
mw
fot. Katarzyna Wróblewska
